Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość inna niz inne i inna nie bede

Chyba sie nerwowo zalamie

Polecane posty

Gość inna niz inne i inna nie bede

Wybralam kierunek studii ktorego nie lubie, praca ktora powoduje ze w wieku dwudziestu paru lat mam siwe wlosy na glowie i zajumuje dlugie godziny, nie mam czasu na nic, praca i szkola zajmuje mi 7 dni w tygodniu, mam dosc. Nie chce tak zyc a musze..! Chcialabym rzucic tym wszystkim..ale przeciez trzeba pracowac a bez wykasztalcenia tez daleko nie zajde. Ale czy warto? Czy warto byc maszyna? bo naprawde nie bede miala dnia wolnego do grudnia..gdzie czas na znajomych, pojscie do kina, na basen itd..nie ma po prostu nie ma..ja tak nie moge... ale inaczej sie nie da:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olgaja
Nie, nie warto byc maszyna... Ja juz odpuscilam i teraz wiem, ze zyje. pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak w ogole
to...studiów a nie studii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz... teraz przez kilka najbliższych lat czeka Cię przysłowiowy zapierdol. Później pójdziesz do normalnej pracy, dzięki dobrym studiom, będziesz lepiej zarabiała niż przeciętny Kowalski bez studiów. A różnica jest zasadnicza: on, gdy Ty siedziałaś i się uczyłaś, balował, pracował gdzie popadnie, nie był maszyną. Ale ten sam człowiek, gdy założył rodzinę, niestety zaczął być maszyną, bo zarabia śmieszne pieniądze. Podczas gdy Ty nie będziesz się martwiła o rachunki i dojdziesz do wniosku, że jednak warto było być przez 5 lat maszyną po to, żeby przez kolejne kilkadziesiąt nią już nie być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
Lasiodora Parahybana przesan jej kity wciskac...ja mam 5 lat z zyciorysu wyrwane a jakos kokosow i kariery dzieki temu nie robie (panstwowe dzienne studia, kierunek ktory jak zaczynalam byl na 4 miejscu pod wzgledem zapotrzebowania na pracownikow)....prawda jest taka ze nikogo nie obchodzi jaka robisz uczelnie, moga to byc i studia on-line jakiejs bzdurnej szkoly. i tak pracodawcy patrza na doswiadczenie zawodowe, bezplatne staze itd..po latach okazalo sie ze kolezanki ktore nie dostaly sie na studia lepiej na tym wyszly...porobily kursy, szkoly policealne i zaczynaly od sekretarek, asystentek...a teraz maja w nazwie stanowiska manager itd...samochod, lapka, telefon...kilka lat doswiadczenia, awans za awansem, o wiele wyższa pensje niż moja...i własnie koncza jakies zaoczne prywatne studia za ktore placi im pracodawca...tak wiec w Polsce trzeba zaczynac od dupy strony zeby cos osiągnąc przed 30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o nie było tu blokersa i ławke
poka tzytzki!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×