Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość stanowczo jestem na nie

inwentaryzacja

Polecane posty

Gość stanowczo jestem na nie

witam. Mam nadzieje że ktoś z Was będzie wiedział cokolwiek na ten temat. Złożyłam w pracy wymówienie gdyż mam jej dosyć. Chciałam bez wypowiedzenia ale kierownik sie nie zgodził gdyż brakowalo mu rąk do pracy, więc musiałam przepracować tam niechętnie jeszcze przez 2 tygodnie. w Sobotę był mój ostatni dzień pracy w tamtym miejscu. W poniedziałek byłam w inspekcji pracy dowiedzieć się paru spraw odnośnie inwentaryzacji. Ogólnie pisząc, Pan w inspekcji powiedział to co chciałam usłyszeć. Według prawa pracy inwentaryzacje należy przeprowadzić do ostatniego dnia pracy pracownika, czyli w moim wypadku byłaby to sobota. Ale takiej inwentaryzacji nie było. Była dzisiaj. Kierownik zadzwonił żebym przyszła i podpisała dokumenty, które mówią o odpowiedzialności za towar w sklepie. Braki wyszły na kwotę 180 zł od osoby. W inspekcji pracy powiedziano mi że zgodnie z zapiskami w prawie pracy, inwentaryzacja mnie nie dotyczy i nie musze podpisywać odpowiedzialności i tym samym były pracodawca nie ma prawa odpisać mi tych 180zł od wypłaty, której jeszcze nie dostałam. Kierownik dowiedziawszy sie ode mnei ze nie podpiszę odpowiedzialności, postraszył mnie że sprawa wyląduje w sądzie. Czy firma ma jakiekolwiek podstawy do zakładania sprawy jeśli inwentura nie była przeprowadzona zgodnie z zasadami? Zamiast przeprowadzić ją w czasie kiedy jeszcze tam byłam, zrobiono to 3 dni po moim odejsciu z pracy. W jaki sposób mogą udowodnić mi że towar który zniknął a za który mają zapłacic pracownicy, nie zniknął w ciągu tych 3 dni kiedy juz mnie tam nie było? Po rozmowie w inspekcji pracy byłam pewna swego,teraz już nie tak bardzo :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stanowczo jestem na nie
up bo ważne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stanowczo jestem na nie
na prawde nikt nie był w takiej sytuacji albo nie wie nic na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×