Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sabiiironka

boze jak mogl...

Polecane posty

Gość sabiiironka
mowil ze gadal ze juz idzie do domu..tylko po to zebym dala spokoj a nie mial zamiaru wcale wracac juz... co ja mam z nim zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
chcesz uzyskac porady i pomocy? czy tylko sobie popisac, w ogole nie sluchajac (czytajac) co sie do ciebie mowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
tak chce uzyskac..i czytam co piszesz ale zrozum mnie nie chce na nim wywrzec posluszenstwa.. tylko jak on postepuje? co to ma byc ze dzwonie a on mowi ze nie wroci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
zadzwonil teraz i mowil ze wraca... postapilam tak ze nakrzyczalam przy poprzedniej rozmowie na niego i powiedzialam ze niech robi co chce ale bedzie zalowal tego jesli bedzie mnie olewal.. poskutkowalo?..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
a ja Ci powiem ze zle robisz... opowiedz mi prosze dlaczego ciebie to tak boli, ze on Cie nie slucha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
wymusilas na nim powrot i napewno bedzie jutro zly, ty swoja droga tez nerwow natracilas a wlasnie co ci dalo to ze wymusilas na nim ten powrót? jak sie teraz z tym czujesz? i w ogole to po co tak bardzo chcialas zeby koniecznie do domu wrocil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
co ja zlego robie? nie tyle boli mnie to ze mnie nie slucha, tylko to ze mnie olewa, i nic sobie ze mnie nie robi. nie rozumiem wychodzenia sobie o 5 w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
owszem nerwow natracilam i to sporo.. chyba dzisiaj juz nie zasne. Chcialam zeby wrocil bo po prostu tak sie nie robi. wychodzenie w nocy, olewanie mnie i jeszcze pretensje do mnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
wcale cie nie olewa, tylko postaw sie tez w jego sytuacji. chcial spedzic czas z kolega, a ty wkolko wydzwaniasz jak jedza i go meczysz i krzyczysz na niego. kazdy by sie wkurzyl jako dziecko pewnie nie raz bylas na imprezie i matka sie wkurzala ze jescze do domu nie wracasz, pamietasz jak sie wtedy czulas? bylas zla na nia ze wszystko psuje i jak zwykle zrzedzi i mysli tylko o swoim widzi mi sie a ty sie tak dobrze bawisz? nigdy tak nie bylo? ty teraz swojego faceta stawiasz w podobnej sytuacji a uwierz mi taka kontrola ze strony partnera nie jest dla niego mila, ma swoje lata i ma swoje prawa.. a ty nie jestes jego mama tylko partnerka i WSPOLZYJECIE ZE SOBA, a to zupelnie co innego niz zycie wzajemnym zyciem na wzajem i kontrola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
Ja Cie doskonale rozumiem, ze jestes zla. Masz prawo do zlosci i wcale tego nie neguje tylko staram sie dojsc dlaczego taka sytuacja tak cie wkurza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
ok ale przeciez juz wrocil do domu, nie mialam nic przeciwko ze wyszedl..ale po co wyszedl znowu po tym jak juz wrocil? dziekuje ze piszesz, a piszesz madrze. moze masz racje..napisz cos jeszcze moze na prawde trzeba mi przetlumaczyc do rozsadku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
juz lezy w lozku, weszlam do pokoju bez slowa..wzielam koldre i bede spac w drugim pokoju...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
w momencie kiedy wrócił, naskoczylas na niego i to go pewnie zmotywowalo do tego zeby ci zrobic na zlosc i pokazac ze nim nie rzadzisz przypuszczam ze takie zachowanie z twojej strony, zachowanie z pozycji rodzica wywolalo u nim reakcje dziecka.. kazdy z nas wie jak to bylo w dziecinstwie kiedy matka na nas krzyczala i oganiczala, a my chcielismy za wszelka cene wolnosci i jak sie zloscilismy kiedy nam zrzedzila ze za pozno wrocilismy, na co wtedy mielismy ochote ? trzasnac drzwiami i wyjsc spowrotem i miec poczucie ze robi sie co chce a taka sytuacja podejrzewam przeniosla go na magicznym dywaniku w przeszlosc i wywolalo to u niego reakcje jak u zbuntowanego nastolatka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
proponuje na nastepny raz zrobic tak: powiedziec mu to co czujesz, ze jestes zla, ze jest ci przykro (tylko badz szczera powiedz to co czujesz w tym momencie) i powiedz dlaczego tak sie czujesz. ze masz wrazenie ze cie olewa, ze cos tam itak dalej. a jutro z nim szczerze porozmawiaj. powiedz " strasznie sie na ciebie zezłosciłam wczoraj, bo..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
moze i tak. Tylko ze ja nie jestem jego matka zeby nie spac w nocy i czekac kiedy to on wroci, zamartwiac sie. Wybuchlam na niego jak wrocil, ale nie usprawiedliwia go to do tego zeby mogl sie tak zachowac ze znowu wychodzi, i jak pisalam wyzej nie jestem jego matka zeby to znosic.. Mamy wspolnie zyc, jestem jego partnerka nie powinien mnie lekcewazyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
tylko staraj sie nie zapętlac, i nie robic wkolko wyrzutów bo to do niczego nie prowadzi. po wylozeniu swojego "ale" przestawcie sie na dzialanie. zastanowcie sie co dalej, tak zeby obydwojgu było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
dziekuje kochana, ale wiesz nie raz probowalam na drugi dzien z nim rozmawiac, wiem ze juz w ten sam dzien nic sie nie zdziala, to czekam do jutra. Mowiac do niego, ze jest mi przykro bo.... on wcale mnie nie slucha zaczyna jeczec, i mowi ze mam sie zamknac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
oczywiscie ze nie jestes jego matka!!! nie to mialam na mysli, ale ze wyszlas z tej pozycji kazdy z nas ma w sobie 3 skladniki osobowosci rodzic dziecko dorosly rodzic to zbior zasad moralnych czyli to co sie powinno, jak nalezy itp dziecko to jesc pic i dajcie mi spokoj a dorosly nastawia sie na dzialanie jesli wychodzisz do kogos z pozycji rodzica to niemal w 100% przypadku druga osoba odpowie z pozycji dziecka i tak wlasnie sie zachowa. to jest zupelnie normalne i takie relacje spotyka sie na kazdym kroku. w pracy, w domu wszedzie! oczywiscie te postawy nie tycza sie ogolnie relacji, ale raczej pojedynczych zdan ty mu cos powiesz z pozycji rodzica on odpowie z pozycji dziecka, ale juz w nastepnym zdaniu mozesz do niego powiedziec z pozycji doroslego i on odpowie z pozycji doroslego i tak dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
jesli ci mowi ze masz sie zamknac i przestac jeczec to co wtedy czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
powiem szczerze ze dobrze mowisz, madrze. Jestes psychologiem? dobrze zrobilam ze bede spac w drugim pokoju? mam ochote sie do niego nie odzywac jutro..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
czuje sie wtedy zle, z jednej strony mam ochote plakac, z drugiej wykrzyczec wszystkie zlosci na niego i mowic ze mnie olewa itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olga1301
sory ale jesli twoj partner,z ktorym jestes i ktory cie podobno kocha ,moim zdaniem nie powinien a wrecz nie ma prawa mowic zamknij sie.no nie wiem ale nie plaszcz sie przed nim,bo zapewne jstes mloda,jak teraz sie tak zachowuje to co bedzie za kilka lat.ja nie mowie ze facet ma nigdzie nie wyjsc,ale wszystko ma swoje granice.naweet wychodzenie po nocy,moim zdaniem mozna sie razem rownie dobrze bawic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
nie odzywanie sie jest to forma ukrytej zlosci, nic tym nie zdzialasz. emocje beda sie kumulowac i wkoncu wybuchniesz, najlepiej jest je rozladowywac nabierzaco najwyzej rano powiedz mu ze go prosisz zeby tylko i wylacznie cie wysluchał. ze nic wiecej nie chcesz. powiedz mu ze w momencie kiedy mowi ci ze masz sie zamknac czujesz sie tak i tak, dlatego ze masz wrazenie ze cie olewa, a takie olewanie z jego strony wywuluje u ciebie to i to. ze olewanie oznacza dla ciebie to i to. potem nawiaz do wczorajszej sytuacji, powiedz zezloscilam sie bo to i to. nawet jesli do niczego nie dojdziecie, praktykuj to dalej. nie oczekuj cudow, bo drugiego czlowieka nie zmienisz jesli on tego nie chce wyrzucajac mu to wszystko, mowiac o swoich emocjach - ZROBISZ TO DLA SIEBIE!!! ULZY CI.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
nawiazujac do wypowiedzi olgi, moge ci powiedziec ze nie raz mowilam do osob ktorych kocham nad zycie "zamknij sie" takze nie wydawalabym pochopnie takich wyrokow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
tak tez zrobie. Racja jest to ze gdy sie nie odzywam, kumuluja sie we mnie nerwy a potem wybucham z podwojna sila. Tylko chcialabym byc choc raz bardziej stanowcza, on mysli ze ja gadam gadam gadam, a i tak przestane bo sie wygadam, a on dalej bedzie robil co mu sie podoba. Mowilam mu juz o tym, i o tym co mnie boli, ale on na prawde nic sobie nie robi z tego co mowie, potrafil nie raz uzyc wobec mnie wtedy wulgarnych slow..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
zlotego srodka na to jak go zmienic, nikt ci nie da. zmienic sie czlowiek moze jesli sam tego chce. jesli ty chcesz sie zmienic i sobie pomoc i wiedziec jak postepowac to wtedy mozna stac sie jeszcze lepszym czlowiekiem :) jesli chodzi o partnera to moze ci tez ktos podpowiedziec co nim kieruje jesli tak sie zachowuje. a co do wulgaryzmow, sa niedopuszczalne. czy on mowi to w zlosci? czy potem przychodzi skruszony i przeprasza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
co do tej stanowczosci bym polemizowala, nie jestes od tego zeby nim kierowac i musiec byc bardziej sroga. to on ma problem jesli nie potrafia do niego dotrzec zwyczajne proste słowa. stawiaj na szczere rozmowy i na DZIALANIE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabiiironka
Nie chce go zmienic.. chociaz mowiac ze nie chce zeby tak robil w jakis sposob probuje zmienic. Wyzwie, odejdzie obrazony, nie przyjdzie potem skruszony. Nagle zacznie gadac o czyms o tak jak gdyby nic sie nie stalo, nie przeprosi... Ja mowie (jak zwykle sie nagadam) ze nawet nie przeprosiles.. zero reakcji, tylko wypominanie ze ja gadalam to i tamto, moja wina itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gdzie on jest
aha i czy wspominalas mu juz o odejsciu? jesli nie to mogloby poskutkowac. mozesz powiedziec mu ze masz tego dosyc, tego ze cie nie slucha i w ogole tego jak wyglada wasz zwiazek , ze tak dluzej nie chcesz i zastanawiasz sie nad odejsciem. moze go to troche otrzasnac i jesli mu na tobie zalezy to moze to dac jakies efekty - jesli nie to UWAGA wazne - BADZ KONSEKWENTNA jesli nawet cos takiego oleje, to niestety ale lepiej zebys naprawde odeszla NO CHYBA ZE juz pare razy bez konsekwencji stosowalas takie grozby, no to wtedy na nic sie to nie zda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×