Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mmamaiop

mój mały problem

Polecane posty

Gość mmamaiop

mam już dosć, poryczałam sie właśnie ze złości i bezsilności, nie mam juz sił szukać pracy. Mam wrażenie ze jestem zupełnie do kitu, nigdzie mnie nie chcą nawet nie odpowiadają na cv, a to może skutecznie zniechęcić, i spowodowac utratę wiary w siebie:( jestem załamana.......kurwa kurwa kurwa. Czemu tak jest? przecież mam doświadczenie, miłą aparycję, wykształcenie. Mam już dość jak wchodzę na portale z ofertami pracy i widzę te same ogloszenia od miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Skarbik
Stwierdzono że czas na znalezienie pracy to do 10 miesiecy...:( ogólnie jest bardzo cieżko...trzymaj się wiara czuni cuda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
jest do dupy. Młoda kobieta w pełni sił, z chęciami i ogromną motywacją...................KURWA CZEMU TO TAKIE NIE FAIR!!!!!!!!!!!!!!!!!nikomu nic nie zazdroszczę, żadnych pieniędzy domów, nic, tylko pracy , chcę po prostu kurwa zwyczajnej fajnej pracy żeby ktoś dał mi wreszcie szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
i naprawdę chcę i szukam , to nie jest tak ze się użalam a naprawdę podoba mi się taki stan rzeczy. Bardzo chcę i byłabym naprawde w pełni oddanym lojalnym pracownikiem. I mam nawet swoją teorię na temat tych samych ofert- pewnie zbierają cv i sprzedają później różnym firmom dane osobowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
ale tak naprawdę kazdy z was ma to w dupie, nie? w sumie też bym miała, gdyby to nie dotyczyło mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sakrbik
a gdziem mieszkasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Skarbik
może masz za duże wymagania ?????????????????????????????????????? najlepsza forma to ogłoszenia ale nie w necie tylko na słupach ,w sklepach ,na przystnkach i znajomi mów wszystkim ze szukasz pracy moze z czasem cos sie znajdzie :) uszy do góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
w Bielsku białej, a co masz mi coś do zaoferowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj jestem w takiej samej sytuacji jak ty. dzis kolejna rozmowa ktora pewnie i tak nie przyniesie zadnego rezultatu. meczy mnie to juz i denerwuje bo ilez mozna szukac pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
nie mam już żadnych wymagań, najchętniej praca biurowa od pon do piątku, nie ukrywam, ale wysylam cv już gdzie popadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez szukam pracy biurowej:) jak widac ciezko w dzisiejszych czasach pracowac w takim zawodzie.. co za koszmar, długo szukasz juz pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
pół roku, wcześniej pracowalam w biurze kredytowym. ale teraz składam cv również do sklepów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja troche dłuzej i poprostu szlag jasny mnie trafia juz. w miedzyczasie gdzies tam załapałam sie na jakies kilkudniowe dorywcze prace ale nic stałego niestety. Mnie najbardziej wkurzaja te całe rozmowy kwalifikacyjne, ludzie do ciebie dzwonia zapraszaja a potem patrza na ciebie jak na idiote i złote słowa: Oddzwonimy. Nie rozumiem dlaczego zaden pracodawca nie chce mi dac szansy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
koktajl- 84 to twój rocznik? jeśli tak to jeszcze masz luz, jesteś młoda , ja mam 32 lata i czuje że jak jeszcze troche posiedze w domu to za rok, dwa juz wogóle mogę zapomnieć o normalnej pracy, bo będę za stara. Bedę musiala z braku innych możliwości wziąć sie za zamiatanie lisci z ulic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmamaiop
ciebie przynajmniej zapraszają na rozmowy...ja jak narazie byłam tylko na dwóch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm ja juz mam wrazenie jakbym była za stara poważnie. a mieszkasz w sumie nie daleko mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem Wam tak: nie mieszkam w Polsce, jestem w kraju, który jako jeden z dwóch nie otworzył jeszcze rynku pracy, wiec by móc cokolwiek robić, trzeba zazwyczaj otworzyć działalność gospodarczą. Ale by móc pracować w głupim sklepie czy Mc Donaldzie, trzeba mieć pozwolenie. Też juz wysyłam wszędzie. Nadal nic, już nawet nie mam pomysłu, dokad wysyłać, bo miasto, choć drugie pod względem wielkości, ma plus minus tylu mieszkańców, co Częstochowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo mieszkam z mężczyzną, którego kocham, zresztą sama kiedyś mieszkałam juz w tym kraju i ogólnie bardzo mi się tu podoba. Tylko z pracą nie jest dobrze, jeszcze teraz sobie wszyscy podcierają ... kryzysem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fugji
Persephone Niemcy czy Austria? :) Mialam ten problem co ty. Nawet prowadzilam dzialalnosc, ale wlasciwie to na skladki robilam. W koncu wkur... wkurzylam sie i hajtnelam z moim facetem. Od razu praca sie znalazla. Wczesniej myslalam juz ze w psychiatryku wyladuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fugji, Austria :) Ja mam póki co działalność na tłumaczenia, ale ile osób potrzebuje polskiego poza Wiedniem? My już też rozmawiamy coraz poważniej o tym, żeby przyspieszyć wszystko, bo naprawdę już nie mogę i robi mi się niedobrze. Z językiem akurat nie ma problemu, problem jest w tym, że studiowałam taki kierunek, który tu mi niewiele daje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fugji
No to moja droga, jakbym siebie czytala kiedys. :) Nie zastanawiaj sie tylko (oczywiscie jesli facet sie zgadza) to hajtnijcie sie. Moja sytuacja zmienila sie diametralnie. Malo tego ze mam wresczcie to choler...ne pozwolenie, to pracodawcy zupelnie na mnie inaczej patrza. Zaraz po slubie zarejestrowalam sie w agencji pracy. Chociaz minelo od tego czasu ponad poltora roku i prace mam i na razie innej nie szukam, do tej pory wydzwaniaja dziwni ludzie, ze moze akurat przyszlabym na rozmowe rekrutacyjna. Raz odezwala sie nawet firma, ktora byla mna wczesniej baaardzo zainteresowana, ale nie byli zainteresowani wyrobieniem mi pozwolenia. Z zemsty potraktowalam babke jak szmate. Jeszcze dodalam, ze bardzo rozczarowala mnie ich firma i chociazby byli jedynymi pracodaawcami na tej ziemi, to nie zamierzam dla nich pracowac. W sluchawce tylko slyszalam. Ehhhh yhhhh bardzo mi przykro, ze pani tak to odebrala.... :) Co ja sie kiedys uryczalam przez takich ciuli. RObili mi nadzieje a jak przychodzilo co do czego, to jednak wybierali tych z pozwoleniem. Teraz niech sie bujaja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fugji, Ty jak rozumiem, mieszkasz w Niemczech? O pozwolenie oczywiście chodzi bardzo często, jedna firma chciała mnie zatrudnić, ale ostatecznie wybrali widać kogoś innego, nawet mi tego po ludzku nie zakomunikowali. Facet się zgadza jak najbardziej, ale w sumie wolałabym, żeby nie było tego typu nacisków, a jedynym powodem zawarcia związku małżeńskiego była miłość. Z kolei czekać na otwarcie rynku pracy, czyli prawie połowę 2011, to trochę samobójstwo i strzelenie sobie w kolano. Tym niemniej tu z praca jest jakoś kiepsko, a połowa jeszcze wykręca się tym, że "no wie Pani, kryzys"... czasem mam naprawdę ochotę spakować się i do PL, ale z drugiej strony nie chcę zostawiać tego, co tu mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fugji
Nie, nie Niemcy, Wieden sie klania. Owszem kryzys jest. Ale teraz ja go zupelnie nie odczuwam. Siedze w pracy i raz na miesiac co najmniej ktos wydzwania, ze moze bym chciala gdzies indziej pracowac. Ale na razie pasuje mi to, co mam. Wreszcie psychicznie odpoczywam po walce z tutejsza biurokracja. Wczesniej tez bylam zapraszana na powiedzmy 70%-80% rozmow, do firm, na ktorych ogloszenia odpowiadalam. Ale wszystko rozbijalo sie o ten choler...ny papier- pozwolenie. Slub zalatwilismy w ciagu miesiaca. Ot zwykla formalnosc w urzedzie. Rok pozniej w Polsce zrobilismy prawdziwe weselicho. Jak patrze w przeszlosc, przez co tu przechodzilam to pukam sie w glowe, dlaczego tak dlugo z tym czekalam. Tez mialam takie argumenty jak ty. Ale przegralam z biurokracja. Ciesze sie, ze z papierkiem (a wczesniej bez) z facetem uklada mi sie bez zaklocen. :) Zrobisz jak zechcesz, ale ja wiem, ze podjelam najlepsza decyzje, jaka moglam w tej sytuaji. A otwarcia rynku przed majem 2012 raczej bym sie nie spodziewala. Austria ma teraz asa w rekawie- kryzys finansowy i wykorzysta go do konca. Jestem tego pewna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najdłużej, na ile mogą przedłużyć, to do 2011, potem już muszą otworzyć. Mieli otworzyć w 2009, ale najpierw popatrzyli na Niemcy i wykręcili się oczywiście kryzysem. Ja mieszkam w Grazu. Chętnie bym z Toba pogadała, masz może skype lub gg? Mój e-mail: persephone@tlen.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fugji
Faktycznie. 2011. system 2+3+2 a cos mi sie pokrecilo 2+3+3... Czyli do maja 2011. Pozdrowienia dla Grazu. :) Zapisalam sobie twoj mail. Odezwe sie na pewno. Teraz musze zmykac do domku. Bo sie na bostwo bede robic ;) Idziemy do teatru na "Alles über meine Mutter." :) Trzymaj sie cieplutko i do poczytania. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×