Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość blanka.

przyzwyczajenie?

Polecane posty

Gość blanka.

mam 18 lat i jestem z chłopakiem już 3 lata... wszyscy znajomi nie rozumieją dlaczego i jak wytrwałam tak długo w związku... pamiętam pierwszy rok, sielanka; sms co chwila, wieczorne żegnanie się przez telefon, spacerki ;) teraz nasze spotkania ograniczają się do siedzenia w domu, żarcia "śmieci". ostatnio powiedział mi że powinnam schudnąć... nie wiedziałam jak zareagować bo po pierwsze mam 2 kg niedowagę :P a po drugie od początku naszej znajomości schudłam ok 8 kg... wyklina do mnie, drze się dochodzi nawet do rękoczynów... głównie on dostaje po twarzy za słownictwo ale mimo to, na początku w życiu bym nie pomyślała że tak to będzie wyglądać... nie chce tego, ale jak już jestem przygotowana by skończyć ten związek, przypominają mi się te wszystkie piękne chwile jakie z nim spędziłam i wymiękam... na dodatek bardzo związałam się z jego rodziną... cały czas opowiada mi o dziewczynach które zwrócą jego uwagę, nie wiem skąd się to u niego wzięło ale bardzo mnie to denerwuje na początku tylko ja byłam najpiękniejsza świata poza mną nie widział. a teraz porównuje mnie do innych. przeszkadza mi to bo wmawia mi na siłę wady których nie mam (np. że jestem za wysoka- mnie odpowiada wzrost bo mam długie nogi...) napisałam ten post bo po prostu nie wiem co mam zrobić, chciałabym pogadać z dziewczynami które miały bądź mają podobną sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanka.
nikt pisać nie chce. trudno :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie wiesz co zrobić
?????????? O czym tu gadać? Tu nie ma nic do roboty! Trza zmienić piaskownicę i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanka.
łatwo powiedzieć... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanca123
mam tak samo!na początku cudownie,spaniale.a teraz???przychodzi z pracy,mało się odzywa a ja już to z krzykiem!nie mam siły tego zakończyć nie mogę poprostu!ostatnio chyba podświadomie chcąc zniszyć ten związek przyznałam się do czego co zrobiłam jak nie byliśmy razem(czytaj na mam pytanie... blanka123)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanka.
mogłabyś wrzucić tu linka? wchodzę tylko od czasu do czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanca123
rozumiem cię dokladanie.ja z jego rodziną też się związalam jego mama każe mi mówić do siebie mamo mimo że ślubu nie mamy.Może musimy z nimi porozmaiwać??chociaż ja próbwałam ale za 2 dni znów było to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanka.
no właśnie o to chodzi o rozmowy, on zawsze obiecuje że będzie lepiej że przestanie klnąc a tu doopa... nie mam co żałować że poznałam jego rodzinę bo to w końcu 3 lata... teściowa już nam ślub wróży a ja nawet pewna nie jestem czy my mieszkać ze sobą potrafimy... okaże się za kilka miesięcy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blanca123
też tak sobie mówię.że co ma być to będzie.ale coś mi się wydaje że nie wytrzymam ja mam 28 lat i myślałam że to ten jeden jedyny,ostatni.ja go poznałam nawet mi przez myśl nie przeszło.Jesteście razem 3lata jeśli go kochasz to powalcz!dla miłości można wiele znieść no oprócz jednego, ja bym w życiu nie wybaczyła jak by mnie uderzył.Pogadaj z nim jeszcze raz,myślę że jeśli nic się nie zmieni to którego dnia tak ci obrzydnie że jednak znajdziesz siłę żeby to zakonczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×