Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dowód miłosc

miłosc

Polecane posty

Gość dowód miłosc

Ja i moje Kochanie w łóżku...On zmęczony po cięzkim dniu, a mi się zbiera na amorki :) Zaczynam go głaskać po karku...On coś tam czyta...No więc jak zaczynam: - Kochanie, a kochasz ty mnie jeszcze tak troszkę? - No po co pytasz jak wiesz ze tak - Oj no bo my kobiety lubimy to słyszeć...A mocno mnie kochasz?:) - Bardzo mocno - No to udowodnij mi to :) - Jak? Mam lecieć w środku nocy po kwiaty? - No nie musisz... Jest 22 i dobrze wiesz cfaniaku że kwiaciarnie i tak już pozamykane...Ale możesz mi za to dać "dowód miłości" :) [i tu pełna nadzieji, że zaraz się na mnie rzuci...] A on na to: Nie kombinuj. Wiesz że jestem zjebany. Więc jedyny dowód jaki mogę ci dziś dać to dowód osobisty. Weź sobie. Mam w kieszeni w spodniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość makaooo
hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdfdfe
dobre :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ups...........................
Chociaż ma facet poczucie humoru :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dowód miłosc
haha, świetne... ale czy mogłabyś nie upubliczniać naszych rozmów? tym bardziej tych z sypialni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Jakis tam wykład: Był sobie profesor, ktory nie mial dloni i poslugiwal sie proteza. Pierwszy wyklad tradycyjnie zaczynal kuracja wstrzasowa. - Przywitajcie sie, ja nie mam czasu. I rzucal reke z plastiku w tlum. Uniwersytet Opolski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
AWF Poznań. Egzamin na auli. Profesor wypatrzył jak jedna panienka namiętnie spisuje z małej karteczki schowanej w dekolcie. Podszedł do niej i powiedział: - Wiem, że jako mężczyzna nie mam prawa, ale mam jako profesor. po czym wyciągnął jej tą karteczkę z dekoltu. dziewczyna wstała, odwróciła się do niego i powiedziała - Wiem, że jako studentka nie mam prawa, ale mam jako kobieta. ...i sprzedała mu takiego liścia, że aż echo poszło po sali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
moja stara dzwoni dzisiaj do wychowawczyni (babka jakies 50 lat ma) i slyszy: "rmf fm najlepsza muzyka!" cos czuje, ze bede mial wzorowe zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Jakiś program telewizyjny, prowadzący odczytuje list od jakiejś laski: "Zawsze jak oglądam głodujące dzieci z Afryki serce mi się kraja... chciałabym, być tak chuda jak one" Prowadzący na to: "Twoja głupota jest wprost proporcjonalna do ilości osób, które teraz to oglądają" :D Słuchacz o przeszczepach w medycynie: Mam pytanie, gdyby głowę katolika przeszczepić Żydowi, czy zmieniłby wiarę??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Familiada: -Dokończ zwrot grzecznościowy: Wasza... -Wysokość! -Ekscelencjo! Tutaj zaczęły się problemy z pomysłami, na co jeden student rezolutnie: -To ja może tak po staropolsku - Wasza Mać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Do radia dzwoni dziecko. Ksiądz prowadzący zachęca dosmiałości. Dziewczynka zaś mówi: -Bo mój tata duzo pije i jak przychodzi pijany to urzadza awantury. Ale mama jakikiedys przyszedł i usnął to połozyła mu na piersi swięty obrazek. - I pomogło? - pyta ksiądz - Nie wiem taty od tygodnia nie ma w domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Gość RM: - A co robisz, ojcze Jacku, gdy widzisz, teraz w lecie, piękną, skąpo ubraną dziewczynę? Ojciec Jacek: - To rzeczywiście trudne pytanie, ale tylko trudne na oko. Bo ja wtedy natychmiast myślę o wielkości Stwórcy, który był w stanie coś tak doskonałego stworzyć. I jestem dla niego pełen wdzięczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Słuchaczka: - Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i jestem szczęśliwa, i jest mi dobrze. Ojciec Piotr: - Dziecko... czy ty wykręciłaś właściwy numer telefonu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Oto odpowiedź sześcioletniego chłopca z jednego z warszawskich przedszkoli na pytanie nauczycielki "kim chcecie zostać w przyszłości ?" - Ja chce zostać złodziejem albo żulem - odpowiada jeden - Ale dlaczego ? - pyta nauczycielka - Bo złodziej może kraść ładne samochody, a żul stoi pod sklepem i nic nie musi robić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
w sklepie samoobsługowym mamusia wozi swojego malego synka w wozku, nagle pracownik marketu niechcacy uderza w wozek wozkiem widlowym a dziecko przerazone pyta:cio jeśt kułwa??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Historia, która przydarzyła się mojemu koledze. Kumpel wszedł do sklepu z zamiarem kupienia dwóch Heinekenów i odbywa taką mniej więcej rozmowę z kasjerką. - Poproszę dwa heinekeny? - A dowodzik jest? - No...nie ma? - A co można kupić bez dowodu? - Tylko Lechy! I kupił 2 Lechy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
Sylwester 2008 Akcja toczy sie w sylwestra u mojego kumpla. Jeden z kumpli lezacy na podłodze w stanie upojenia trzyma ręce w misce z rzygami. Widząc to podchodzę do niego i zaczynam dialog - Te dlaczego ty ręce w rzygach trzymasz?? - i próbuje mu je wyciagnac, a on - Rzygi cieple, rzygi dobre, odwal sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz klawiszy
opowieść wyszła z jednego ze szpitali krakowskich: Dłuuugi był weekend majowy. Trzech studencików poszło w zapoj, tankowali konsekwentnie przez 3 dni.Czwartego dnia jeden z nich poszedł do kibelka. Chwilę później zaczął wyć... - Chłopakiii! chyba wysr..łem jelita...... Jeden zdołał się doczołgać do telefonu i wystukać właściwy numer.Przyjechała karetka, zabrała biedaka. Cóż się okazało? Koleżka wydalił był .... tasiemca. Biedny robal nie zniósł stężenia alkoholu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poganiacz jaki kierunek na UO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×