Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość i tak nie pójdę

Trzeba jutro iść do szkoły???

Polecane posty

Gość wagarowiczka xxx
mój problem polega na tym, że ja sie stresuje tym czytaniem, nie moge złapac tchu itd. :O ten ciągły lęk doprowadza mnie do jakiegoś wykończenia. już nawet tej matematyki się az tak nie boje. o, z fizy też nic nie kumam. z chemii też :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wagarowiczka xxx matko!! mam to samo!! nie wierze !! moje przyjaciółki sie ze mnie śmieją ze jestem psychiczna, bo nie moge normalnie przeczytac tekstu źródłowego, bo drży mi głos i nie moge złapać tchu:O ostatnio nie byłam na historii dwa razy bo był moj numer w dzienniku i bałam sie,że bede musiala czytac:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak nie pójdę
a może jakieś techniki oddechowe...? no nie wiem...? Może logopeda tym powinien się zająć? Albo gdybyś mogła pogadać z nauczycielką i wytłumaczyć jaka jest sytuacja (o ile masz jakąś normalną babkę).... A mój stary pryk jest znowu chudy, ale też przygłuchy :D i bardzo niesprawiedliwy ... ech.. powinni go wywieźć z tej szkoły na taczkach.... ale jest wicedyrektorem niby :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wagarowiczka xxx
no to łączmy się w bólu i cierpieniu 😭 zastanawiam się z czego to wynika? ostatnio często analizowałam moje życie, szkolne i poza i nie wiem.. musi byc jakaś przyczyna. wszelkie wystapienia publiczne to dla mnie tragedia! W dodatku w zeszłym roku powiedziałam babie z polaka, żeby mi nie kazał czytac na lekcjach bo mam problemy z tym itd. powiedziała : 'dobrze, bede pamiętac' i co? gówno. zapomniała, bo ma sklerozę. a może po prostu robi mi na złośc. i tym sposobem boje się panicznie również jej. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
haha ja tez nie ide jutro,olewam to, robie sobie nicinierobienie i juz! pójde do kolezanki i wypijemy piwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 212sexy
A ja idę do szkoły....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama nie wiem z czego to wynika:O u mnie o żadnych wystąpieniach publicznych nie ma mowy:O moja koleżanka mi mowila ze moze bym to pokonała,gdybym częsciej czytała na głos, moze i racja ale na sama myśl skręca mnie w żołądku:O z fizy mam w porządku nauczyciela,tylko uczy głupiego przedmiotu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
kurde z tym czytaniem to ja tez mam problem i to coraz gorszy,nie dosyć ze sie zacinam to belkotam i sie tym stresuje,przez to wlasnie ledwo co przechodze do nastepnej klasy,nienawidze tego, chociaz raz przed historia,mialam czytać tekst krotki to przed lekcją walnęlam sobie male piwo i poszlo trochę lepiej,ale to na dluższą mete nie jest dobry pomysl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wagarowiczka xxx
ja ostatnio chciałam iśc z problemem do pedagoga i chooy. nie było go. a akurat mam okienko. ja się raczej koleżankom nie żalę z tego problemu, bo wstyd mi :o czasem mam wrażenie , że jestem na prawdę nienormalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
myśle zeby powiedziec babce od histy i polaka ze ja nie moge czytac bo mam tarczyce chorą ( tak jej ściemnie) może w to uwierzy i sie pozbede tego koszmaru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wagarowiczka xxx
Miss--> no co Ty, ciesze się (właściwie) że nie jestem sama:P serio, piwo pomaga? to ja golnę dwa:D Joanna-> a co ma tarczyca do tego właściwie ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
powiem jej ze mam chora tarczyce,niedoczynność, przez to mnie ściska w gardle,wytlumacze jej ze nie moge czytać niczego bo mam chrypke, zacinam sie i jest to dla mnie stresujące,myslicie ze uwierzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, pocą mi się strasznie ręce i jak muszę stac przed całą klasą i np. przemawiac, to trzęsą mi się nogi :O koszmar. na samą myśl mam dreszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje przyjaciółki wiedza i sie ciagle ze mnie smieja,mowią zebym sie pukneła w głowe:O :O kazdego wieczora nie przyzywam tego ze jutro np jest sprawdzian z czegos tam,tylko boje sie ze bede musiala cos publicznie przeczytac:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
kurwa, koszmar z tego powodu wystąpień przed klasą szkoly nie skończe bo sie boje tego strasznie. Chociaz zawsze tego unikam, symuluję angine i prosze kolezanke zeby za mnie przeczytala, do tej pory jakos przebrnęlam,ale co dalej? może takim unikanie sie uda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak nie pójdę
to już może lepiej krtań zamiast tarczycy :) A co do starego pryka to tak jakbym czytała opis swojego :D:D identycznie -> wg uznania kiedyś była taka sytuacja... przygotowała jedna dziewczyna referat, ale mu się nie zbyt spodobał (albo ona) i dał jej dwa +... za jakiś czas ktoś inny znowu przygotował referat i on mówi tak: "no mogę dać ci dwa plusy... czyli za dwa plusy jest 4" lol ona dostała tylko dwa plusy a ktoś dostał 4... a u niego 4 to najwyższa ocena :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam , to samo. sprawdzian to jeszcze pikuś. piszesz go w ciszy, nie trzeba sie ośmieszac swoją niewiedzą itd. a pozatym można poprawic. ja nie wiem już co mam robic. iśc do tego pedagoga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak nie pójdę -> masakra :o on akurat stawia też piątki, raz w życiu jedną dostałam i to już się pewnie więcej nie powtórzy :D a teraz zrobił kartkówkę, napisałam na niej wszystko co on dyktował do zeszytu (z teorii była) i dał mi ci? dwa! :o a koleżanka się uczyła ponad program, bo zdaje rozszerzoną na maturze i dostała 2- :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
gdy bylam u naszego pedagoga,polecil mi wizyte u psychologa, bo to jest objaw fobi przed wystąpieniami publicznymi,i tak nie pojde do psycholog, bo sie wstydze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak nie pójdę
wagarowiczka jasne, że idź.. zobaczysz że ci ulży i nie będziesz się tak bać chodzić... a u nas kiedyś tak: jedna koleżanka w I i II klasie miała same 1 i 2, ale wychodziła na zawsze na dopa ... w tym roku pierwszy sprawdzian... połowa klasy ściąga (nawet 3/4) .. ona dostała 4 (jedyna 4 w klasie)... a on mówi tak: "Kasia dostała 4... ona zawsze dobrze pisała" ... :o lol .. wszyscy się brechtali :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna sikorska
no i dlatego do szkoly jutro nie ide bo historia i wiem ze ja bede musiala czytać na glos krótka prace o pilsudzkim-charakterystyke (kazdy mial swoja przygotowac i oddac) a ja tylko oddam ale nie bede czytala,ciekawe co to bedzie,a jak bedzie mi kazala na nastepne zajecia czytać? i czwart raz mam juz nie pójsc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja bym chętnie poszła do psychologa. ale jak ? gdzie? powiedziałam mamie, ze jest mi ciężko, że chciałabym iśc do jakiegoś terapeuty czy whatever , a ona to zbagatelizowała. powiedziała, że takie czasy, każdy ma nerwicę i takie tam.. zero oparcia :O a nie wstydzę się iśc, bo jestem raczej odważną osobą tzn. na pewno nie jestem szarą myszką i to nawet dziwne względem mojego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×