Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cherrycoke

kto rzucił palenie metoda EASY WAY Allena Carra?

Polecane posty

Gość cherrycoke

jestem w połowie książi A.Carra o Easy Way. Juz 5 osób z moejj firmy rzuciło papierosy po jej przeczytaniu. a jak jest u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
ja jestem w trakcie czytania ale palic mie sie chce tak samo jak wczesniej.....a juz 3/4 przeczytalam....:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cherrycoke
ja bardzo chciałabym rzucić. Nie paliłam 9 mcy jak byłam w ciązy. Potem jakieś 3 tygodnie pozniej znowu zaczęłam ale miało to związek z nieszczęsciem w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ooo39
Ja rzuciłam palenie metodą "nie palę od jutra" i tak nie palę już kilka lat, pierwsze słyszę o takiej książce, musi być bardzo ciekawa, że po niej rzuca się palenie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniołłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłł
ja rzuciłam palenie tą metodą, po wielu wcześniejszych próbach i niepowodzeniach -udało się. jestem b.szczęśliwa, nie palę od 3 miesięcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arz
Tylko silna wola!!!Udało mi się!Nie palę 5 lat! To mój sukces,największy jak na razie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LukaszQW
niesamowite uczucie:D nie pale 3 tygodnie rzucilem w trakcie czytania z dnia na dzien palilem 14 lat,od 3 lat przekraczalem pake gwozdzi dziennie!! Ksiazka Allena to mistrzostwo swiata!!!polecam i pozdrawiam!:) co nowego u Was?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reaven
Nie ma nad czym się zastanawaiać, rzucanie palenia z pomocą easy way jest naprawde dużo prostsze, ja przeczytałem tą książke już jakiś czas temu i rzuciłem palenie, teraz sam pomagam rzucić innym palaczom , wystarczy mi pare godzin i już po bólu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja przestałam palić, jak kupiłam e-papierosa. kupuję liquidy smakowe bez nikotyny, bo najbardziej bawi mnie lekki słodki posmak na wargach i wypuszczanie "dymu". właśnie pykam pomarańczę. każdemu polecam, to działa. jak ktoś jest mocno uzależniony od nikotyny, niech sobie kupuje liquidy z nikotyną, tylko nie za mocne, bo ponoć głowa od nich boli. plusy są takie, że nie ma substancji smolistych, które są rakotwórcze (nikotyna rakotwórcza nie jest), nie ma biernego palenia i można pykać wszędzie, bo zakazy tego nie dotyczą. same plusy. na razie nie ma dowodów, aby było to szkodliwe - a nawet jeśli takie się pojawią, trudno. papierosy analogowe są trujące na pewno, więc wybieram to, co być może nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chodzi o książkę - przeczytałem około roku temu. Cud !!! Paliłem do końca czytania, potem ostatni akapit, ostatni papieros i już. Nie wiem jak to działa ale działa (takie pozytywne pranie mózgu). Niestety po ok 10 dniach wróciła pokusa i przegrałem. Ale zapewniam Was że 9 dni bez papierosa przyszło mi na prawdę łatwo. Tak więc początek niepalenia książka umożliwia, niestety w moim przypadku potrzebuję coś jeszcze aby wytrzymać. Jeśli chodzi o zachwalane tu Epapierosy - też próbowałem. Paliłem to ok 3 tygodni i odstawiłem na rzecz normalnego tytoniu. Powód? Zdrowie i samopoczucie. Nigdy po normalnych fajkach nie miałem tak podrażnionego gardła i takiego kaszlu !! Fakt że można to pykać wszędzie też nie pomaga - "paliłem" tego więcej niż normalnych papierosów. No i co się tu czarować - przecież to jest normalna chemia. Z mojego doświadczenia tej formy walki z nałogiem nie polecam. Jedną z udanych prób (przerwa w paleniu ok 7 miesięcy) miałem stosując plastry z nikotyną. Używałem ich przez ok 20 dni i faktycznie w miarę bez boleśnie rozstałem się z papierosem. Jednak największy sukces i najlepszą metodą dla mnie na pozbycie się nałogu była ... ciąża żony. Zarówno przez okres ciąży jak i przez pierwsze trzy lata życia mojej pociechy ani jednego papierosa. Odstawiłem je wtedy z dnia na dzień, nie stosowałem niczego i trwałem w błogim niepaleniu przez prawie cztery lata!!! Dziś niestety tej metody już nie zastosuje, bo troszkę latek za dużo. Nadal palę, nadal próbuję - musi się udać!!! Tylko jak może zauważyliście w moim przypadku rzucić to 45% sukcesu. Jak potem wytrwać? Znam siebie i wiem że pierwsze tygodnie są dla mnie i najtrudniejsze i najłatwiejsze zarazem, kryzys nadchodzi znacznie później i zawsze nieoczekiwanie:( Jeśli ktoś ma pomysł na moją słabość (wiem że to ja i mój charakter jesteśmy jedynymi winnymi porażek) to proszę niech się ze mną podzieli uwagami. Pozdrawiam i życzę "braku gazu w zapalniczce"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Księgowa +++
Czytałam tę książkę kilka lat temu, niestety, nie pomogła. Nie było w niej nic odkrywczego, nic, czego sama bym nie wiedziała. Za to podobnie jak czarnej złej dziewczynce pomógł mi e- papieros, chociaż nie od razu. 3 lata temu kupiłam pierwszego e-p, małego, podobnego do papierosa analogowego. Był bardzo kiepski, mało dymy (pary), ciężko było się zaciągnąć. Po miesiącu przestałam go używać. Paliłam dalej. Przełom nastąpił 20 marca tego roku. Kupiłam kolejnego e-p, ale tym razem zupełnie innego (Volish Ego-3). Duży, dziwny, ale DZIAŁA. Wytwarza dużo pary, czuć "kopa", bateria wytrzymuje cały dzień. Używam go 2 tygodnie i przez ten czas spaliłam tylko 5 analogów. Jestem bardzo zadowolona, w sumie kupiłam go z założeniem, że jeśli uda mi się ograniczyć o połowę palenie analogów, to już będzie sukces. A jest o wiele lepiej (paliłam 0,5 - 1 paczkę dziennie). Pojechałam do domu rodzinnego i po raz pierwszy od 13 lat nikt mi nie powiedział, że śmierdzę papierosami :) Moja mama się śmiała, że w końcu powiew świeżości :) Pan w sklepie poradził, żeby na początku kupić dość mocny liquid, a później stopniowo schodzić z mocy (chodzi o zawartość nikotyny). Tak zrobiłam - najpierw 18mg, po tygodniu 12, planuję w tym tygodniu kupić 6. Kurczę, naprawdę się cieszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Księgowa +++
Kyniu, akurat chemii to tam naprawdę bardzo mało. Mam przed sobą mój liqiud (P1, polska produkcja, nie żadne Chiny): glikol propylenowy, gliceryna, aromat, nikotyna. To wszystko. Prawdopodobnie plastry i gumy nikotynowe mają jej więcej, bo bardzo często ludzie reagują na nie alergicznie (ja od gumy nicorette się dusiłam, po prostu zwężały mi się drogi oddechowe). Co do kaszlu - e-p trzeba wyczuć, na początku też kaszlałam. Poza tym to jest para, wejdź do mocno zaparowanej łazienki albo sauny i oddychaj przez usta - też zaczniesz kaszleć. Ja nikogo nie namawiam na e-p, wiadomo, najlepiej całkowicie rzucić. Mi się jednak nie udało, pomimo licznych prób (książka Carra, tabex 2x, gumy itp.) Próbowałam wszystkiego. Brakuje mi silnej woli, bo tak naprawdę lubię palić, tak samo jak lubię wypić kubek dobrej kawy, zjeść kostkę czekolady, napić się soku itd. Używając e-p czuję się lepiej przede wszystkim psychicznie - wiem, że nie wdycham 5 tys. substancji smolistych, nie śmierdzą mi rzeczy. + rano jak się budzę, nie mam "kapcia" w buzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaka reklama e papierosow ! Skoro w ksiazce carra nie bylo nic odkrywczego i wszystko wiedzialas to dosyc dziwne ze swiadomie chcesz OGRANICZYC palenie , a nie rzucic bez wspomagaczy. I skoro lubisz palic to po co chcesz ograniczac? Haha dobra reklama e-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ta książka to nie reklama.Mnie pomogła i nie palę trzeci rok:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nupka29
A gdzie można kupić tę książkę i za ile?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie minął 7 dzień jak odstawiłam papierosy dzięki tej książce. Początki faktycznie okropne. Kaszel, duszności, ból w klatce piersiowej. Mam 24 lata i za sobą 8 lat w ostrym nałogu. Książkę polecam każdym zatwardziałym palaczom, a zwłaszcza takim jakim byłam ja - ledwo oczy otworzyłam, już za fajkę się chwyciłam. Powodzenia dla wszystkich w walce z tym paskudztwem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rteyheet
nie palę równo 3 tygodnie i czuję się tysiąc razy lepiej mam energii jak koń codziennie muszę ćwiczyć bo mnie energia rozpiera. Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że nie śmierdzę!! nie śmierdzą mi ciuchy, włosy, ręce, oddech. Zaoszczędzona kasa to tez ogromny plus chociaż ja paliłam tak paczkę na 3/4 dni. Wiadomo na imprezie tak z pół paczki wypalałam. W ciągu dnia mniej ale to tylko dlatego, że ukrywała się z paleniem i np. w domu nie mogłam palić więc tylko gdzieś tam po kryjomu dlatego taka mała ilość. Właśnie tego się najbardziej obawiałam że jak już będę na swoim to będę siedzieć i jarać więc to uciełam bo potem bym się wkręciła w 2 paczki dziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rteyheet
nie przeczytałam żadnej książki, nikt mnie nie namawiał na rzucenie, nie przygotowywałam się do tego wydarzenia. Rano we wtorek jeszcze zapaliłam a potem jak już miałam niby palić kolejnego stwierdziłam aaaa nie zapale i nie zapaliłam do dziś. Została mi paczka fajek bez jednego papierosa i ona nadal jest w szafie ale nie na czarną godzinę tylko oddam ją jakiemuś palaczowi. Nie biorę żadnych tabletek, plastrów, e-papierosów.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja również rzuciłem dzięki tej książce i muszę przyznać ze nigdy nie miałem tak świetnego samopoczucia po odstawieniu nikotyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.03.2014 r.bede mial a swoja II rocznice rzucenia tego swinstwa.....palilam 37lat i zwyciezylam ...przeczytalam te ksiazke 2x,pozniej weszlam na forum nalogow.pl i tam sa motywatory i ludzie,ktorzy pomagaja....watro ,gdzies byc na samym poczatku i najlepszy z tego jest ten MOTYWATOR....ja zaoszczedzialm ponad 8tys....zaszalam ,czuje sie swietnie...ale nawet teraz prawie po 2 latach bywa ,ze "ciagnie" do tego swinstewka....NIE DAM SIE!!!Zycie jest piekne bez smrodu!Ika 55❤️ 🌻 ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@19.03.10 Nie jest ciekawa, równie nudnej książki w życiu nie czytałem. Dobrze, że jej nie kupiłem tylko ukradłem z netu. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam, wstałam pewnego dnia rano z poczuciem "od dziś nie palę". Dodatkowo przeczytałam "EASY WAY" bez przerwy od deski do deski...dziś nie palę, a to już prawie pół roku. Zróbcie coś dla siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki książce allana rzuciłam palenie, ja nałogowy palacz który trząsł się na samą myśl że na rano nie ma 5 papierosów. To było 4 podejście ale pierwsze z nim. nie paliłam 7 lat. Niestety przyszedł moment i zapaliłam tego 1..... Co mogę powiedzieć o metodzie, autor uświadamia rzeczy oczywiste czyli dlaczego palimy. Niby takie proste, palę bo jestem zdenerwowana ale palę bo mi się nudzi albo palę bo jetem głodna lub palę bo się najadłam. skoro nia ma środka na dwie skrajne dolegliwości więc po co palę, Wniosek ? Papierosy nic nie dają. Książka napisana w stylu masło maślane ale pomaga. Chyba powinnam przeczytać ją ponownie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaraz minie rok jak przeczytalem tą świetna książke i nie pale, naprawde, moze to dziwne się komus wydawac ale tak ksiązka ma moc i jesli naprawde chcesz rzucic to dzieki tej ksiażce uwazam że rzucisz. Wiele osob pisze że przeczytalo i nie rzuciło ale w koncu książka za ciebie nie rzuci tych cholernych fajek. Jeśli na prawde jestes zdecydowany i powiedziales sobie-tak nie chce juz palic to rzucisz ale tylko jesli chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 343434634
Ja rzuciłam po przeczytaniu tej książki. Nie palę już 3 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja po przeczytaniu tej książki nie paliłam dwa lata. Teraz palę e-papierosa. :) Co do książki: jest dobra i warto po nią sięgnąć (do pobrania za darmo z netu lub kupienia za ok. 30 zł w np. empiku), ale nie nazwałabym tego cudowną metodą. Po prostu zawiera interesujące przemyślenia kompetentego człowieka, które mogą być pomocne osobie, która zdecydowała się rzucić, a potrzebuje wsparcia. W uzależnieniu nikotynowym najtrudniejsze jest uzależnienie psychiczne i książka A. Carra pomaga uporać się właśnie z tym psychicznym uzależnieniem. Uzależnienie psychiczne jest podstępne :) - nie wiemy kiedy do głosu dochodzi nasza własna wola i opinia, a kiedy właśnie uzależnienie wymusza na nas pewne działania. Reasumując: warto sięgnąć książkę, ale palenie i tak musisz rzucić sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zamierzam przeczytać ta książkę i podjąć kolejna próbę rzucenia palenia bo juz nie mogę.Dusze sie zbiera mnie na wymioty a pale.Paczke dziennie od 17 lat.To jedna z moich życiowych porażek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
paliłam 17 lat,rzuciłam po przeczytaniu książki allena nie czuję tęsknoty ,smutku i żalu naprawdę działa polecam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli kiedykolwiek chcialem rzucic palenie to mi przeszlo sorry vinnetou biznes is biznes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak niepale juz 27m-cy jestem dumna z siebie i ze swojej silnej woli..warto poczytac te ksiazke,sa tam dobre wskazowki.ale ,co najwazniejsze trzeba miec silna wole. i motywator.....zaoszczedzialm okolo 22tys i jestem dumna z siebie!HURA ❤️🌻 TRZEBA TYLKO CHCIEC I TO DEFINICJA ROZPRAWY Z PALENIEM !POWODZENIA K56

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×