Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aneta_83

NIENAWIDZĘ SWOJEGO OJCA

Polecane posty

Gość Aneta_83

Boże..czemu dobrych ludzi zabierasz z tego świata..a tego pierdolonego jełopa wciąż nie!!!Mam jedno życzenie...chce żeby on w końcu zdechł!!! pod płotem jak pies....zachlany..śmierdzący...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
tak potrzeba czasu....gołymi rękoma by chuja załatwiła...sama...i nie wiem czy dam rade dłużej tak wytrzymać, żeby za każdym razem...jak go widze..nie zaciskać pięści albo nie lapać za nóż...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
Chyba wszystko.... chleje, później się awanturuje, wyzywa nas od najgorszych...ja to nie wiem ile razy juz byłam głupia kurwą...nie mówiąc o młodszym rodzeństwie...bije...Boże błagam, przed moim ślubem go stąd zabierz..nie chce mu za nic dziękować...bo za co?że wypomina mi przy każdej możliwej okazji ile to nie zapłaciła za moje kształcenie??????Nikt mu nie kazał...trzeba było jedno słowo powiedzieć, że nie da rady...poszłabym na studium..ale się uparł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a teraz wyrzuciła najbliższą mi istotę z domu!!!!!!!!!!1SKURWIEL NORMALNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
I chyba tylko fakt, że przyszłoby mi całe życie spędzić za kratkami mnie powstrzymuje....ale nie wiem czy to bedzie dostatecznie dłuigo przemawiało do mnie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie masz możliwości żeby wyprowadzic sie z domu? Po slubie nadal bedziesz mieszkala z ojcem? Czy Twoi rodzice są nadal małżeństwem? Nie zazdroszcze. Ale wiem że wspólne mieszkanie z takim czlowiekiem to porażka która trzeba jak najszybciej skończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
jqa nie chcę, żeby był mi obojętny!!!!!!!!!!ja chcę, żeby moja mama w końcu zrozumiała....a ona jest taka cięzka w podejmowaniu decyzji...taka cięzka!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli ta liczba koło
twojego niku to data urodzenia to jesteśmy w tym samym wieku, mój ojciec tez pijak, alkoholik, awanturnik, ile przez niego przeszłam i też chciałam żeby zdechł jak pieś i w tym roku zmarł nagle i juz go nie ma, spierdolił mi po częsci życie i nawet teraz po śmierci je pierdoli, przez to że nie chiało mu sie robić a za coś musiał pić nabrał kredytów a teraz musze te jego jebane kredyty spłacać, a jest ich jak dla mnie sporo, mimo iż zmarł mamy spokój ale ten spokój niestety nas dużo kosztuje, ale powiem jedno uwielbiam chodzić na cmentarz do niego i patrzeć na ten grób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
Ja nie mieszkam z nim od roku....ale w parcy teraz jestem..odezwę sie póxniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli ta liczba koło
moja matka sie rozwiodła z nim jakies dwa lata temu ale mieszkanie było i jego i mojej mamy, zostawił spadek a ja z bratem teraz płacze i płace, a nie możemy odrzucić spadku, bo jak ja odrzuce to dostanie ten spadek moja córka, a psrzedać nie można bo gdzie mama będzie mieszkać, i niedosyć że za życia huj nam zniszczył życie to jeszcze po smierci niszczy dalej, ale co jak co spokój jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie rozumiem jednego jak dorosła kobieta - Twoja matka może pozwolic na cos takiego. Na takie traktowanie siebie i dzieci. Na poniżanie, bicie i wyzwiska. Jak bardzo kobieta pozwoli na upodlenie siebie i bliskich żeby w koncu zmadrzec. Co musi sie wydarzyc zeby od niego odeszła i zapewniła dzieciakom i sobie spokojne zycie. Moja matka przezywała to samo, ale rozwiodła sie. Oczywiście nie obyło sie bez słow krytyki od całej rodziny ze jak to ona moze odchodzic od męża, co ludzie powiedza i tak dalej. Rozwód to była jedna wielka walka o wszystko. Było Jej ciezko, dwojka małych dzieci, praca dom, ale dała rade. I za to jestem jej wdzieczna że nie pozwoliła takiemu chojowi zniszczyc naszego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli ta liczba koło
ja widać niektórym jest ciężko się rozwieść, niektóre kobiety sie poprostu boja jak sobie poradzą, takie życie tak jest urządzony ten świat, zresztą zawsze jest takie coś jak a może się zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
Tak to mój wiek....szef wszedł...nie mogłam pisac...a jestem taka rozdygotana...Matko...z rodzicami nie mieszkam juz od roku...wyprowadziłam się właśnie przez niego....najgorsze jest to, że moja mama tak bardzo nie daje sobie z tym wszystkim rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
Moja mama pracuje...mam jeszce młodszego brata który tez się z powodu ojca wyprowadza...zostanie siostra 15 letnia..a to juz przeciez nie takie znowu dziecko... Mojej mamie to ja już nie mam siły tłumaczyc co i jak...żeby wkońcu zrobiła z tym porządek...żeby wkońcu przestała dawać sie tak poni żać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli ta liczba koło
moja mama bardzo długo zwlekała i w końcu to zrobiła,ale i tak po rozwodzie mieszkali razem takie życie, ale jedno szczęście że już go nie ma, ja tam nie mieszkam od jakiegoś czasu, ale w pewnym momencie mojego życia musiałam sie tam przeprowadzić (jak wyprowadziłam się od mojego męża) i niestety okres kiedy tam mieszkałam bardzo źle wspominam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
To brzmi okropnie...ale ja Ci zazdroszczę, że masz już po wszystkim...powiedzcie mi jakim ojcem, człowiekiem musi być taka istota, że żałuje się, że on żyje?????? Dzisiaj po pracy poszukam w necie gdzieś jakiegoś dobrego psychologa dla niej...zapłace jej za sesje i myśle, że to będzie dobry kierunek..pierwszy krok ku lepszemu....może:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta_83
Ale ja ja rozumiem...poświęcam jej każdą wolną chwile, zawsze wysłuchuje..doradzam...z tym brakiem siły to chodziło mi raczej o fakt, że tyle razy się już powtarzałam a ona..tak jak grochem o ściane..nic z tym nie chce zrobić...a cóż ja sama mogę....to ona musi...coś w końcu z tym zrobić.... Tyle, że przez tyle lat ojciec tak ją zniszczył....w poczucie winy wpędził...całkowicie straciła poczucie własnej wartości i godności....chyba najlepiej, żeby to najpierw odbudowała???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz pomoc psychologa przyda sie na pewno ale nie bedzie miała za duzego skutku, skoro kobieta po takiej rozmowie wróci do domu w którym to piekło trwa nadal. Nie wiem czy przeoczyłam, mieszkanie jest ojca czy wspólne. Może jest jakas mozliwośc zamiany na 2 mniejsze? Może stac twoja mame na to żeby sie wyprowadziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejajajajajaaaa
do jesli ta liczba kolo----- Ty jakas nierozgarnieta jebnieta pinda jestes z ojcem sie zgodzic nie moglas z mezem tez nie wypierdalaj wariatko do psychiatry a to ze nie masz szacunku nawet do zmarłych tojuz totalna patologia szkoda ze twoj św. pamięci Ojciec Cie nie zabił zrobił by dobry uczynek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takikolooo
moj ojciec tez wali codziennie , ale ja mam na to inny patent siadam do stołu i wale razem z nim a matka nam zagryche robi buhahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takikolooo
moj ojciec tez wali codziennie , ale ja mam na to inny patent siadam do stołu i wale razem z nim a matka nam zagryche robi buhahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja wam opowiem swoja historię Mój stary to kawał skurwiela był pił bił i wyzywał matka się go bała i tkwiła w tym porąbanym związku naklepali nas siódemkę w domu głód i wieczne awantury nic więcej Stary pół roku temu dostał zawał bo palant przez trzydzieści lat pił palił i wpieprzał co się da więc serducho nie wytrzymało w domu mieszka razem ze starymi tylko najmłodszy brat (jest chory ) więc matka żeby stary miał na leki bierze pieniądze z opiekuńczego i pielęgnacyjnego na brata i kupuje leki dla starego zamiast dla brata Matka wczoraj napisała mi że poda mnie o alimenty bo ona i brat nie maja na leki Paranoja jakaś jeden chlał i miał w dupie prace więc renty nie ma druga nie myślała też o robocie a ja mam teraz ich utrzymywać To są rodzice ja mam dwójkę dzieci jak tylko będę się upodabniać do swoich starych to odraz pójdę się powiesić!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiec płacz i płać
nie ma wyjscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akurat taka głupia to ja nie jestem nie mam zamiaru płacić a tym bardziej płakać A oni to mogą sobie pomarzyć że cokolwiek ode mnie dostaną po za tym nie czuję żadnego obowiązku utrzymywania ich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×