Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sidney Sheldon

Mam dość mojej matki...

Polecane posty

Gość Sidney Sheldon
mylisz sie...to nie tak.ja poprostu boje sie ze jak zrobie jakis krok,to bedzie jeszcze gorzej... a to co napisalam o komorniku i alimentach to prawda...troche nad tym siedzialam w tym roku...i chodzilam po instytucjach roznego kalibru...i duzo sie dowiedzialam... moze to głupie i pewnie powiecie ze sie ograniczam,ale boje sie ze jak wykonam jakis krok to bedzie gorzej...jeszcze gorzej sie wkopie...i dlatego nie umiem ostatnio podejmowac decyzji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sidney Sheldon, alimenty mogą być zasądzone wyłacznie wówczas, gdy rodzic popadnie w niedostatek. Nie zawsze w wyniku choroby (a nawet niezdolności do pracy) popada się w niedostatek. Zasądzając je bierze się pod uwagę możliwości zarobkowe zobowiązanego- Twoje nie są wielkie ;) Nie siej zatem paniki tylko rusz dupcię. Jeszcze raz Ci powtarzam, że zameldowanie nie jest źródłem zobowiązania. Podaj ten art. na który powołuje się komornik. Z tego co napisałaś na końcu wynika, że jednak z powodu strachu szukasz usprawiedliwienia dla swej obecnej, biernej postawy wobec życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
kuźwa...nie znajde ci tego...ale jak boga kocham pol roku tem wyswietliło mi bez problemu ten artykuł... mniej wiecej brzmial tak: Współzameldowani solidarnie odpowiadaja za zadłuzenie mieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj pierwsz pierwszy raz
Skoro babcia zalatwi mamie papierek ze jest nie zdolna do pracy to wtedy mama moze sie starac o rente - i zrodlo utrzymania juz ma. A o alimenty nie tak latwo - musialaby udowodnic, ze nie moze pracowac, nie ma na utrzymanie, ze sama sobie nie poradzi. Idz jeszcze raz do radcy prawnego i wypytaj sie o wszystko, dowiedz sie jak w przyszlosci mozesz uniknac placenia alimentow. A jezeli mamie jest tak zle itp itd to niech sprzeda dom i idzie do DPSu....tam jej beda uslugiwali...wiem ze myslisz ze to glupie, ale tak ebdzie najlepiej...dodatkowo idz do Centrum Interwencji Kryzysowej oni maja tam prawnikow, radcow prawnych, psychologow, psychiatrow itp Oni Ci pomoga we wszystkim. Dodatkowo mysle ze Twoja mama albo jest kobieta o wyjatkowo paskudnym charakterze albo jest chora psychicznie. Bo z objawow ktore opisalas nie wynika ze ma depresje juz predzej podejrzewalabym schizofrenie...dowiedz sie czy da sie ja ubezwlasnowolic albo cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
W Kodeksie Cywilnym Dz. U. z 1964 r., Nr 16, poz. 93 Art. 688 § 1 jest zapisane wyraźnie "za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie." kurcze moze masz racje...zamieszkujące,a nie zameldowane... to dlaczego prawnik polecił mi sie jak najszybciej wymeldowac?zeby mi dług nie rosł...ale...nic juz nie rozumiem... prawnik mowil ze dopoki jestem zameldowana to beda mnie scigac...i mimo ze sie wymelduje to za stary dług odpowiadam...i mowila zeby sie wymeldowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sidney Sheldon, za zobowiązania wobec spółdzielni odpowiadają: 1. członek spółdzielni, 2. osoba, której przysługuje własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, 3. właściciel lokalu, należącego do zasobów spółdzielni, 4. dorosła osoba nie należąca do żadnej z powyższych kategorii, ale zamieszkująca w tym lokalu. Od ZAMELDOWANIA (ani wymeldowania) nic tu nie zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
i jak boga kocham widzialam współzameldowani!nie zamieszkujący!tak mi tez mowił prawnik...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
to po co mi sie kazała wymeldowac?? teraz mam niewazny dowod,bo nie mam sie gdzie zamneldowac,a bez meldunku moga mnie do pracy nie przyjac...:( sam widzisz ze podejmuje zle decyzje i sie wkopuje jeszcze gorzej...😭chce zyc normalnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sidney Sheldon, rada żeby się wymeldować wynika z tego, że zameldowanie stwarza domniemanie, że określona osoba zamieszkuje w miejscu zameldowania. Domniemanie to można obalić wykazując, że mimo zameldowania osoba nie zamieszkuje pod adresem zameldowania. Stąd moje zdziwienie Twoim stanowiskiem, że wymeldowanie rozwiązuje problemy istniejące w związku z zameldowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
to co ja mam zrobic?😭 blokers?a skąd ty takie rzeczy wiesz?:)widzę zawsze tylko "poka fote"...haha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
juz nie jestem...poszlam za radą prawnika i sie wymeldowalam.ale mieszkam tu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro nie jestes zameldowana to w czym problem? Poza tym pracodawca nie bedzie patrzyl na to gdzie ejstes zameldowana tylko na to gdzie mieszkasz...i powtarzam raz jeszcze idz po zasilek dla bezrobotnych skoro potrzebujesz kasy, a moze dodatkowo znajda Ci jakas prace. I idz do radcy prawnego lub Centrum interwencji kryzysowej aby dowiedziec sie jak uniknac w przyszlosic placenia alimentow na mame

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
obawiam sie ze jak np bede miec w dowodzie "BRAK MELDUNKU" to pracodawcy nie zawsze chca zatrudniac...:O chce prace...i to chyba jest moj główny problem...jak pospłacam wszystko to wlasnie tak zrobie jak mi radzicie...wyprowadze sie... wiecie...ale to boli ze wszyscy sa przeciwko mnie i ze nie mam juz rodziny...bede miec za to swiety spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sidney Sheldon, z powodu braku zameldowania na pobyt stały może Cię nie chcieć zatrudnić np. właściciel "Garmażeria Obiazdowa Hot Dog - Franciszek Kunefał" na stanowisku barmanki w przyczepie nad jeziorem bo wystraszy się że nie będzie miał co wpisać w umowie zlecenia. ;) Dla normalnego pracodawcy brak zameldowania pracownika to żaden problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
z tego co wy mowicie...to moi znajomi wyolbrzymaja problemy... powiedzieli mi ze - karte spłacać po 500zł - wymeldować się,zeby nie mieć długu - bez meldunku moge nie dostać pracy a to wszystko niepotrzebne... wiecie...ja przez tą sytuację z matką troche nie wiem co robic...i wszystko mnie skołowało...:(chce dobrze...ale nie wychodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
najgorsze jest to ze sie nie moge z matką dogadać...zeby ona poszla do pracy...bylo by ok...moglabym tu mieszakc...ale nie wytrzymuje bo od tego siedzenia w domu ona świruje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
nie mam siły przeglądac juz ogłoszen...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lollllo
Najwzaniejsze to uwierz w siebie moja droga. Nie mam sily sie teraz rozpisywac ale przezylam podobna sytuacje. totalne uzaleznienie od czlowieka i strach przed podjeciem jakiegokolwiek kroku: bo bedzie gorzej. Nie bedzie gorzej, to moge obiecac. Bedzie tylko lepiej..i lepiej..i lepiej. az w koncu zapomnisz o wszystkich przykrosciach. Tylko najwazniejsza sprawa: usamodzielnij ie na tyle ile mozesz. Znajdz prace, to podstawa. poznasz nowych ludzi, ogarniesz sie. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sidney Sheldon, to nie przeglądaj ogłoszeń tylko otwórz własny biznesik zgarniając grant z funduszy EU (ok. 40.000 zł) albo- ostatecznie- UP (ok. 18.000 zł).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
biznesik?jedyny biznesik jaki tworzy mi si w glowie to restauracja...:Oa na to dotacja nie pomoze... nie wiem co moglabym otworzyc...i jaka bede miec pewnosc ze pojdzie?i najwazniejsze!trzeba miec pomysl!i musza go zaakceptowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
dobre pytanie...nie wiem...ale odkąd pamiętam chciałam mieć wlasna restauracje lub nawet hotel!marzenia...hehe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na marzenia raczej nikt nie wyłoży kasiorki ;) Pomyśl nad czymś konkretnym :) Np. zbliża się Mikołaj (6 grudnia)- inwestując w strój Mikołajki i ogłoszenie prasowe możesz dostarczać Panom prezenty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sidney Sheldon
aleś ty dowciapny...ha ha ha...:(ciekawe w jakim chrakterze miałabym te prezenty dostarczac...i obawiam sie ze na to dotacji nie dostane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×