Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pieprzona magisteka

pieprzona magisteka

Polecane posty

Gość pieprzona magisteka

Zaczęłam badania do swojej pracy - ciekawy temat- zajmuje sie tum co lubię , GDYBY nie moja promotorka która doprowadza mnie do szewskiej pasji i płaczu....jednego dnia mówi zebym nie przychodziła - potem jest zla na mnie ze nie przyszłam....czepia sie rzeczy które nie miały miejsca a mi zależy by na pracowni ( studiuję chemię ) było normalnie, ale coraz bardziej odechciewa mi sie tam przychodzić a to dopiero początek.Z jednej strony jest świetna w tym co robi a z drugiej..jestem załamana :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomysl sobie ze
to juz ostatni rok, zacisnij zeby i idz do przodu!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzona magisteka
to chyba będzie najgorszy rok ;( chyba teraz już nie mogę zmienć promotora - chyba ze sobie ten rok odpuszczę - i coraz częściej zaczyna ta myśl chodzić mi po głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzona magisteka
Tylko tyłem nie wyjdź, idąc do przodu . a tak to wygląda- nie miałam żadnego warunku, powtarzania roku, przez 4 lata tylko3 przedmiotów nie zaliczyłam za pierwszym razem a teraz sama chce sie cofnąć ! coś mnie po prostu trafia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może promotorka menopauzę przechodzi? Na ludzi wiele nie możesz poradzić. Jedyne ,co możesz to za wszelka cenę starać się u3mać poziom. A pewne rzeczy najlepiej po prostu olać. Jeśli się drze o coś nieistotnego, to jednym uchem wpuść, a drugim wypuść. Ciebie powinno inetresować tylko to, co związane z Twoja pracą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spoko, ja tez mam problem z napisaniem pracy - tyle ze licencjackiej, po prostu nie wiem jak sie za to wziac. Promotor chce plan pracy na zajecia za tydzien a ja nawet literatury jeszcze nie wybralam bo w mojej uczelnianej jezykowej biblio nie ma nic na temat mojej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzona magisteka
menopauze ona już dawno przeszła, nie ma faceta , dzieci i całe jej zycie to praca- i jest naprawdę dobra w tym co robi - ale co innego mówi co innego robi a jeszcze co innego mówi do innnych - po prostu boli mnie to ze ja sie staram a wychodzi wszystko nie tak jak powinno i ciągle ma żale za rzeczy o które nie powinna mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba większość tak ma
na ostatnim roku. nie dość, że nerwy związane z magisterką, to jeszcze promotorzy, którzy się czepiają. ja też tak miałam. zaciśnij zęby, napisz, obroń się i będziesz miała wszystko za sobą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×