Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 2111111111111111111111

przeczytajcie

Polecane posty

Gość 2111111111111111111111

Głupia nawina idiotka.. Młoda, zakochana, zauroczona, taka zwykła 17 latka, działająca pod wpływem uczuć, dziś 21 letnia tak samo głupia kobieta.Wpakowałam się w związek który trwa już 4 lata, były różne chwile, to była moja pierwsza miłość,niedojrzała miłość. Głupia myślałam, że jak kłamie w drobnostkach, w waznych sprawach mu się to nie zdarzy, wierzyłam tak bardzo w to że się zmieni, ze sama siebie oszukiwałam..a teraz? Teraz mam kare za naiwność.Wczoraj przyjechał pijany, był inny, jak nigdy, zły, agresywny, nie uderzył mnie, bron Boże, ale jego słowa bolały, nie liczyło się to co ja myśle i to co ja chce..uzależniony od alkoholi i narkotyków idiota. Boże, jak ja mam teraz z tego wybrnać? Miał być ślub, zareczyny, moja rodzina nie wie jaki jest.. był/ jest całym moim światem, oprócz niego mam tylko jedną przyjaciółke, starzy znajomi odeszli, gdy przybył on. Teraz zostałam sama jak palec, bo jemu poświeciłam całe swoje 4 lata, prosiłam żeby się zmienił, wiadomo,że nikt nie jest idealny, zaczął wiecej pić, palić, a ja jestem dla niego tylko nic nie wartym dodatkiem. Co ja mam teraz zrobić? Jestem pewna w 100% ze nie umiem tego zakończyć, kocham go i kocham go za to,że tak bardzo go nienawidze, ze nie umie się zmienić, pomimo tego,że podobno mnie kocha... Rozstalismy się kiedyś, ale wrocilismy po pół roku, to byla NAJGORSZA decyzja w moim życiu, nie można kierować się sercem, bo ludzie to wykorzystują przeciwko. Jestem sama, nie mam rodzenstwa, chce stąd uciec jak najdalej, najlepiej na koniec świata, uciec od jego telefonów, wizyt, smsów....... tak bardzo jestem od niego zależna. Za co to wszystko? Czy czymś zawiniłam? Moze miałam go sprowadzic na dobrą droge, ale nie umiem, moja misja dobiega końca,a ja nie umiem jej zakończyć, ile jeszcze mam dawać się poniżać i trwać w tym fikcyjnym związku? Jezeli się kogoś kocha, to chce się go co chwile widzieć, oddałoby się wszystko za to drugą osobe, tak mi się wydaje, a ja czegoś takiego nie doświadczam.. Kochaliśmy się 2 tygodnie temu, bo nie ma nawet na to czasu.. Boże co ja moge zrobić? Jaka decyzja będzie najrozsadniejsza? Jak moge zmienić tego "mężczyzne"? Tak bardzo bym chciała, żeby był taki jak na początku związku.. teraz to uczucie sie juz wypaliło... tylko ze nie z mojej strony..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnila1988
Najlepiej zrobisz jak zakończysz tą znajomść. Wiem, że może łatwo się mówi ale moja przyjaciółka miała podobną sytuację. Była zapatrzona w swojego chłopaka. NIe docierało do niej, że on ćpa, pije i i zabawia się z innymi dziewczynami. Sama nie mogła nigdzie wyjść bo zaraz ją kontrolował. Dobierał jej towarzystwo a w końcu została sama jak palec z chłopakiem ćpunem. Na początku musiałam wysłuchiwać tych wszystkich nażekań aż w końcu stwierdziłam, że to nie ma sensu bo i tak co nie powiem ona i tak bedzie go ślepo broniła. Oddaliłyśmy się od siebie ona straciła wszystkie koleżanki i przyjaciółki. Była to bardzo ładna dziewczyna, mogła mieć każdego. Czuła sie samotna, że nie może sie nikomu zwierzyć i w końcu sie rozstali mimo że znowu groził ze sie zabije. Od roku jest juz z innym ale niestety koleżanki nie wróciły do niej. Poświeciła wiele przyjaźnie dla beznadziejnej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnieszkazopola
Kill yourself

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a laskę mu robisz regularnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2111111111111111111111
nie umiem tego zrobic, chyba ze bym stad wyjechala na jakis czas, niestety nie moge tego zrobić, bo mam prace tu. Wszystko co jest w moim domu, w moim życiu wiąże się z nim. Nawet nie wiecie ile razy probowalam to zakonczyc, ale nie umiem, nie jestem tak silna jak inne dziewczyny. Boze czemu przyciagam dupków..czemu tak bardzo zniszczyłam sobie życie i młodość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×