Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zraniona6887

on chce mnie zostawic.. co robic?

Polecane posty

Gość zraniona6887

kocham go.. kiedys bylo cos miedzy nami ale wtedy mocno mnie zranil..jakis czas temu to sie odrodzilo i dalam mu szanse.. znow mnie rani. najgorsze ze czuje sie winna, poklocilismy sie, zrobilam mu na zlosc, powiedzialz e nie chce byc z kims kto kiedy sie zdenerwuje bedzie to sie na nim odbijac.. przeprosilam, powiedzialam ze zaluje, ze juz tak nie zrobie.. na pytanie czy wciaz mnie kocha i czy chce byc ze mna odpowiedzial tylko "nie wiem".. uwazam ze to dosc blahy powod aby sie od razu rozstawac, powinnismy sobie takie sprawy wyjasniac, bo przeciez nic strasznego sie nie stalo.. on nie chce ze mna teraz rozmawiac, nie wiem co mam robic ;( podobno jesli mnie naprawde kocha to sam zateskni, przemysli i wroci .. ale boje sie ze jesli ja o to nie zawalcze to on pomysli ze mi nie zalezy i sobie odpusci.. dziewczyny pomozcie:( nie chce tego stracic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasne po stopach go jeszcze
wycałuj już widać, że facetowi nie bardzo zależy teraz jeszcze przestanie cię szanować durna dzido

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kosiarka z rosporka
prawda stara jak świat,czym bardziej bedziesz za nim latać,tym bardziej bedzie cię olewał.Jak facetowi zależy,znajdzie cię nawet na końcu świata i pierwszy wyciągnie rękę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
tak, wlasnie to chcialam uslyszec..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepiej zostawić bo nie ważne jak będziesz eis starać prędzej czy później Ciebie zostawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
nie wiem juz jak mam sie zachowywac.. dzisiaj nawet nie poszlam na uczelnie bo nie mam ochoty spotykac sie z ludzmi.. nie radze sobie z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja sie nie zgodze z innymi.owszem nie na tym rzecz polega zebys mu tyłek teraz lizała ale odrobinke mozesz pokazac ze ci zalezy.ja tez mialam taki charakter ze wciaz jak sie cos stalo to mowilam mu ze to koniec z nami i co? odwzajemnil mi sie i ktoregos dnia on mi powiedzial ze to koniec ale u niego bylo to bardziej realne.nie moglam dalej zyc myslalam ze mnie szlak trafi.wydzwanialam i prosilam o spotkanie i co? caly czas mi tylko mowil zebym dala sobie spokoj.swieta bozego narodzenia spedzilam sama z kupą łez i wyrzutow sumienia ze taka suka ze mnie i ze sama sobie na to zasluzylam. zrezygnowalam.zaprosilam go do siebie aby zakonczyc to jak ludzie a nie przez telefon.przyszedł po swietach.przytulilismy sie i wtedy juz wiedzialam ze za chooja nie bedziemy razem.dalam spokoj.nie dzwonilam , nie pisalam az tu dzien przed sylwestrem dzwoni z placzem.mowi ze mnie kocha ze on popelnil blad.nie wiem czy chcialam wracac bo bbalam sie ze znow mi tak zrobi.schudlam przez niego 10 kg w 2 tygodnie!!!!! nie spalam po nocach,nabawilam sie nerwicy i o maly wlos alkoholizmu. przemyslalam to dobrze w dniu sulwestra zapadla klamka. noc spedzilismy razem witajac nowy rok i nowy zwiazek.do dzis jestemy razem jujz 9 lat.niczego nie zaluje rrazem sie zmienislismy. bylo warto i pokazac mu ze mi zalezy a zarazem olac to w odpowiedniej chwili i z twarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
wydaje mi sie ze zrobilam juz wszystko co moglam zrobic.. przeprosilam, zalowalam, powiedzialam ze nie chce go stracic i nie wiele to dalo.. teraz mam czekac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem moze zrob to co ja uznalam za sluszne.mozesz mu zaproponowac ostatnie spotkanie aby zakonczyc to jak ludzie.zebys juz miala pewnosc ze to prawdziwy koniec.ja tak zrobilam.zadzwonilam i powiedzialam mu ze jesli to ma byc prawdziwy koniec to spotkajmy sie i powiedzmy to sobioe w oczy.i powiedzielismy.od tej pory dalam spokoj i sobie i jemu.wydaje mi sie ze dzieki temu ruchowi jestesmy razem bo i on uwierzyl ze to koniec a to go chyba dobiło.do czasu kiedy za nim wariowalam on mial pewnosc ze zawsze bede pod reka ale jak juz sie pozegnalismy i przestalam dawac mu do zrozumienia ze chce z nim byc , on zrozumial ze juz nie bede pod reka i ze teraz moge znalezc sobie innego :) no coz twoj wybor zrobisz jak uwazasz.ja zrobilam tak jak mi serduszko podpowiadalo,chcialam twardego dowodu ze to koniec i chcialam to uslyszec z jego ust jak patrzy mi w oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
moze to jest dobry sposob... ale boje sie tego, wiem ze sie rozplacze patrzac mu w oczy.. serce mi mowi ze go kocham jak nigdy dotad.. a nie powinnam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez plakalam ale to nic ci nie pomoze.bardzo plakalam jak mnie przytulil pod drzwiami i powiedzial zycze ci powodzenia. moja mama jak to zobaczyla to wziela mnie do pokoju zamknela za nim drzwi i pwoiedziala,,dziecko kochane zobacz na siebie,jak ty wygladasz...czy on jest wart tego zebym ja jako twoja matka patrzyla ze ty tak cierpisz? '' i pierwszy raz wtedy zjadlam obiad ,bow czesniej nie moglam nic zjesc. zjadlam jej pyszne kluseczki i siedzialysmy caly dzien ogladajac filmy.tak przezywalam to w srodku ale wiedzialam ze skoro to koniec to musze zyc dalej i nie moge ranic wszystkich dookola a bylam okropna przez ten czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
dzieki za Twoje rady:) jeszcze nie wiem co zrobie.. narazie musze sobie to wszystko ulozyc w glowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak coś kochasz
to puść to wolno , jak wróci jest twoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zycze ci powodzenia i rozsadnego podejscia do tej sprawy.jak masz dobry kontakt z mamą czy jak masz siostre zapytaj ich o rade? moze oni cos tobie doradza ale i tak zrob jak uwazasz.małe wskazowki nie zaszkodzą a warto je czasem od kogos dostac.ja zrobilam sama to co chcialam. mialam wrazenie ze wtedy sie uwolnie i bede mogla zyc.i tak tezs sie stalo. az nie zadzwonil i znow mialam metlik w glowie:p tak to jest niestety....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Abortena
wybacz,ale jeśli on nie jest wart Twoich uczuć to zapomnij o nim......... życie jest bezlitosne.niestety:( ciesz sie,ze nie macie np.dzieci.wtedy mógłby być hardcore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
taak, rozmawialam z mama o tym duzo, powiedziala ze jesli tak dalej nie bedzie odzywal to moge ewentualnie zadzwonic, ale jesli naprawde kocha to wroci.. a jesli nie to sie po prostu mna zabawil i nie jest mnie wart.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona6887
wiem, ze szybko ale zdecydowalam: biore sie w garsc. jesli on sie nie ogarnie to niech spada. bo to ostatni raz kiedy daje mu szanse. a ja poczekam na swoja wielka milosc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×