Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ta kolejna deperatka

moja wielka chora milosc

Polecane posty

Gość ta kolejna deperatka

wiem, ze byc moze dla was bede kolejna zdesperowana wariatka ktora szuka pomocy na forum. Ale prosze jesli ktos moze niech mi cos poradzi bo nie wiem co robic. Chodzi oczywiscie o faceta. Jestem z nim 3 miesiace. NIgdy nie bylo idealnie, szczerze mowiac nigdy nie bylo tak jak powinno. Ja jednak wciaz uparcie w tym trwalam wierzac ze otumaniona tabunem bezsensownych komedii romantycznych wymagam zbyt wiele od swojego faceta. Ostatnio jednak zauwazylam ze to chyba nie ze mna cos ewidentnie jest nie tak. Moj facet jakby nie ma ochoty mnie sluchac, gdy mam problem to kwituje tylko ze on nie rozumie moich problemow, nie pamietal nawet o mnie w glupie mikolajki chociaz sie umawialismy i ja mu kupilam prezent. Nie poczul sie nawet zmieszany ta sytuacja z umiechem na twarzy dodal ze przeciez zapomnial . Irytuje mnie to ze on nie chce sluchac i nie rozumie tego kiedy mi cos sie nie podoba. Wrecz irytuje sie gdy okazuje sie ze mam inne zdanie niz on. Nie wiem co robic. Jetem tak wielce glodna milosc ze nie umiem nie umiem go zostawic. Ale boje sie ze nie czeka mnie z nim nic dobrego... co mam zrobic>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholozkowa
zostaw toksyczna milosc sie szykuje z was , idealny przyklad na wyklad na studia o poczatkach toksycznosci w zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta kolejna deperatka
"wielka" w przenosni tylko w przenosni. Prosze sie ze mnie nie zgrywac ;p nieladnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×