Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ami85

Jak wytłumaczyć?

Polecane posty

Gość Ami85

Nie po raz pierwszy - dlatego czekam na Wasze sugestie. Z mężem widujemy się co drugi weekend :( Wiem, że jest zapracowany, ale jak mu wytłumaczyć, że potrzebuję czułej rozmowy, miłego sms a...jest strasznie skromny jeśli chodzi o okazywanie uczuć...Ponadto kiedy jest w domu, mam wrażenie, że przegrywam z komputerem:( JAK WYTŁUMACZYĆ FACETOWI, ŻE UCZUCIE TRZEBA CAŁY CZAS PIELĘGNOWAĆ?!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz
wprost albo pokaż mu to co napisalas,a jak tak dlużej potrwa to Cię straci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
"Wprost" nie przynosi efektów :( Tyle razy prosiłam, mówiłam...uważa, że wymyślam problemy, których nie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
ta patelnia to nie taki głupi pomysł :) może wtedy coś zaskoczy:) i wiadomości z zewnątrz będą kodowana i przetwarzane:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerazona lala
Sama sobie takiego męża wybrałaś, jeśli on ma taki charakter to już go nie zmienisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli juz probowalas rozmawiac o swoich potrzebach i nic nie wskazuje na zmiane to pewnie twoj maz jest skromny okazywaniu uczuc.Moze wyniosl to z domu.Czasem ludziom nie potrzeba duzo kontaktow z bliska osoba.Jesli przeszkadza Ci to to moze zdobadz sie na taktyczne zachowania.Nie pisz pierwsza, nie odpowiadaj na kazdy sms.Jesli w weekend przyjedzie wyjdz z kolezankami na kawe, basen.Jesli zauwazy to i bedzie rozczarowany to powiedz, ze przegrywasz z kompem i nie jest Ci milo.Dlatego by sie nie smucic wychodzisz z kolezankami.Jak mu bedzie tez to przeszkadzalo to postara sie o blizsze kontakty z Toba.Jeslinie to penie musisz zaakceptowac go ta´kim jakim bo ten typ tak ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerazona lala
masz 24 lata i już męża ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melpomena...
Wiecie co dziweuchy? Powiem tyle... jesli sie maz z zona widzi przez dwa 4 dni w miesiacu a zona przegrywa z kompem... to przykro mi to mowic... zle jest. Nie chce wyrokowac i mowic ze kogos ma, ale to by tu najbardziej pasowalo. I nie zwlajmy na "niewylewny charakter"... bo to nie ma z tym nic wspolnego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
A wprowadzili gdzieś ustawę, która mówi, że za mąż wychodzi się dopiero po 30? Hmm...nie wiedziałam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
Zdrada...nie. Nie on. Dałabym rękę za niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerazona lala
Nie, nie ma takiej ustawy, jednak ślub to poważna sprawa. Może było sie trochę lepiej poznać przed ślubem. Chyba wiedziałaś, ze ma taki charakter, biorąc ślub z nim zaakceptowałaś jego charakter.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
Zdrada...nie. Nie on. Dałabym rękę za niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze byc i tak jak pisze Melpomena.Ale i nie musi.Czasem ludzie sa naprawde skapi w okazywaniu uczuc.Nie potrzebuja rozmow.Moze w takim razie autorko przeanalizuj czy w zachowaniu meza zaszly jakies znaczace zmiany w stosunku do tego co bylo wczesniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
Nie byłam z nim rok, czy dwa - byliśmy razem 6 lat. Poznaliśmy się na tyle, aby podjąć decyzję o wspólnym, poważnym życiu. Wiem, że życie to nie bajka, głębokie patrzenie w oczy i powtarzanie non stop jak bardzo się kocha. Wspólne życie to wspólne radości i wspólne problemy. Ale odrobina ciepła przy tym wskazana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melpomena...
Ja nie wiem, ale tak zdroworozsadkowo.... facet widzi mnie po dwoch tygodniach i siada przed kompem?? No sorry, ale ja bym mu poprzetracala kosci.... Fajnie, ze jestes TEGO taka pewna i nie dopuszczasz do siebie takiej mozliwosci... No a seks?? Jesli mozna wiedziec oczywiscie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melpomena...
przerazona... ja swojego meza poznalam jak mialam 16 lat, a wyszlam za niego majac 20... i nie bedac zmuszona do slubu, bo nie pojawil sie "nieoczekiwany gosc".... wiec 24 lata to jak najbardziej nie za wczesnie.... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
Ze sprawami łóżkowymi nie mamy problemów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melpomena...
Kiepska sprawa... nie wiem, ale ja bym wietrzyla podstep... ja zazdrosnica jestem i nie wierze, ze jak facet nie widzi swojej kobiety prze dwa tgodnie to mu sie jeszcze chce wlaczac komputer?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
To odpada...jestem go pewna, jak nigdy nikogo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ami nie wiem co o tym sądzić.może faktycznie to wina charakteru?nie wiadomo,ale elena dobrze pisze-jesli on przyjedzie to idź z laskami na basen,do kina.jesli mąż się przejmie będzie zawiedziony,smutny to wtedy mu tak powiesz-dlaczego jest smutny?ty jesteś smutna cały czas bo woli kompa od ciebie.a jeśli oleje twoje wyjścia-to nie wiem jak to tlumaczyć ale widocznie nie jest dobrze. a co do zdrady-czytałam ostatnio dobry artykuł,napisali na samym początku że błędem jest myśleć ''zdrada?absolutnie,nas to nie dotyczy''może i nie dotyczy teraz ale nie można wiedzieć co będzie za 10,15 lat...niestety. przerażona lala-a jest jakas ustawa zabraniajaca wyjścia za mąż przed 30?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ami85
Za tydzień przyjeżdża...porozmawiam z nim jeszcze raz, na spokojnie. Co do zdrady to może masz rację...ale wolę się w to nie zagłębiać, bo już się totalnie nakręcę i wszędzie będę widzieć zdradę...niestety tak dział ludzka psychika - jest bardzo podatna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×