Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Milama

Do wierzacych pomocy trudna sprawa

Polecane posty

Gość Milama

Witam. Mam dylemat. Ida swieta. Jestem osoba wierzaca i chcialabym sie wyspowiadac. Zalezy mi zeby byla to spowiedz szczera. Co roku spowiadalismy sie z chlopem przed swietami i rozgrzeszenie dostawalismy ale w sumie nie bylo poprawy. Czekalismy do swiat by przyjac komunie a potem od nowa seks. Zastanawiam sie wlasnie czy taka spowiedz byla wazna i czy ma sens. Jesli nie to znaczy ze przez ten czas az do slubu (planujemy za kilka lat) nie mozemy sie spowiadac. A z drugiej strony slyszalam ze to rowniez jest nie dobre bo powinnismy chodzic do spowiedzi bo po to ona jest zeby sie oczyscic. Jestem zalamana bo niewiem co mam zrobic. Jestem wierzaca i mam wyrzuty sumienia ze nawet w swieta nie przyjme komuni. Zazywam tez tabletki anty ale nigdy o tym nie mowilam a teraz chce sie wyspowiadac. Prosze pomózcie i wytlumaczcie. Dzieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwny ten świat nie ma co
A nie możecie wziąć ślubu wcześniej? Podejrzewam, że i tak chcecie być razem? A jeżeli masz się dołować z tego powodu. Rozumiem Cię bo sama jestem wierząca i niestety robię podobnie - idę do spowiedzi by pójść do komunii, a krótko po tym kocham się z moim facetem. Jak dla mnie to w ogóle spowiedź jest bezsensowna, sama wiesz za co żałujesz, Bóg też wie, skoro nas zna, a spowiadać się gościowi, który sam grzeszy, częściej bardziej niż świecki człowiek :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zależy jak traktujesz sprawy
wiary, spowiedzi, itp. Przecież jednym z warunków dobrej spowiedzi jest postanowienie poprawy. Nie na chwilę, tylko w ogóle. No ale jeśli ty zakładasz z góry powrót do grzechu (bo skoro chcesz się z czegoś spowiadać, to znaczy, że uważasz to za grzech) to nie widzę w tym sensu. Lepiej się nie spowiadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milama
Wiec niech mi ktos wytlumaczy co z tymi wszystkimi malzenstwami ktore sa wierzace i stosuja prezerwatywe. Spowiadaja sie z tego a i tak wiedza ze dalej beda to stosowac i dostaja rozgrzeszenie i tak wkólko to czy taka spowiedz jest dobra i wazna? A przeciez takich malzenstw jest miliony i do spowiedzi chodza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polinkaaaa
jestem mezatka od 13 lat, w ogóle nie spowiadam sie z mojego zycia intymnego, bez przesady, księża dymaja sie po katach a mnie maja karac za uzycie gumy>> no błagam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukf
taka spowiedź jest nieważna, bo gdy wyznajesz grzechy to tym samym postanawiasz poprawę i zobowiązujesz się do tego, by nie czynić tego więcej... ja też jestem wierząca, ale spowiedź akurat jest dla mnie bezsensowna, zależy też na jakiego księdza trafisz, ja ostatnio byłam i się wkurzyłam, bo powiedziałam grzechy a ten zaczął wypytywać, czy kłamałam, czy kogoś skrzywdziłam, czy chodzę na mszę w niedziele, czy dopuściłam sie czynów nieczystych itd, a ja nie, nie, nie...bezsens, jeśli wyznaję grzechy i mówię że innych nie pamiętam, to po co wypytuje? ma w ogóle do tego prawo taki ksiądz? bezsens...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz Milama
to sprawa miedzy nimi a Bogiem. Ja się nie spowiadałam nigdy ze stosowania środków anty - bo do głowy nawet mi nie przyszło, że to grzech. Myślałam, że to normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukf
dokładnie mam takie zdanie jak Polinka...bezsensem jest spowiadanie się z intymnego życia...bo wg mnie nie jest ono grzechem, no chyba że ktoś się "puszcza" i nie szanuje swojego ciała, które jest przecież świątynią ducha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeżeli ktoś się spowiada, to znaczy że żałuje za grzechy i obiecuje poprawę, a jeżeli wie, ze po tej spowiedzi i tak nadal np. będzie brać tabletki, to jaka to obietnica poprawy, skoro od razu wiadomo, ze się nie dotrzyma? sprawa sumienia każdego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samosionka
a co ja mam powiedzie? : zero komunii do ko?ca ?ycia,no chyba ?e w ?wi?ta mog?abym p?j?? do spowiedzi i wtedy nie kocha? si? z m??em ?eby komuni? przyj??...?yj? w zwi?zku cywilnym po rozwodzie wg nauki ko?cio?a branie tabs?w anty jest grzechem,wsp???ycie wg dni p?odnych i niep?odnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polinkaaaa
dla mnie stosowanie antykoncepcji to zaden grzech i nigdy sie z tego nie spowiadałam, mam gdzies co na ten temat uwazaja księża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milama
Eh czyli bez komuni i spowiedzi az do slubu... Ale znowuz anty tez nieodstawie. Eh juz niewiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego zaraz
W kosciele katolckim nie ma mozliwości "według mnie to nie grzech". Antykoncepcja wszelaka z wyjatkiem naturalnej jest grzechem czy ci sie to podoba, czy nie. Podobnie jak seks przedmałzenski, tudzież kazdy inny seks który nie kończy się wytryskiem w pochwie. Ci, którzy chodzą do spowiedzi i zatajają takie grzechy popełniają jeszcze większy grzech, bo spowiedź swietokradczą. Dlatego ja przestalam chodzić do spowiedzi i oszukiwać siebie i księdza, bo Boga na szczęście oszukać się nie da. :D A piszę "na szczęście" bo wierzę w jego zdrowy rozum i miłosierdzie, czego nie można znaleźć w nauce koscioła. Żadnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A mieszkasz ze
swoim chłopakiem? Bo jeśli tak to pewnie się nie spowiadasz z tego że razem śpicie bo wtedy nie dostaniesz rozgrzeszenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukf
a dlaczego zaraz ja wiem, że nie ma takiej możliwości, dlatego mam dylemat:D obecnie nieco mniejszy, bo nie mam faceta i nie uprawiam seksu, ale przecież każda para to robi i się zabezpiecza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dvdfgdsdfsdsf
jezeli spowiadasz się wiedząc że jak tylko przyjmiesz komunie znów z pełną premedytacją będziesz uprawiała sex przed małżeński to taka spowiedź jest nieważna i swiętokradzcka... jeżeli jednak do spowiedzi idziesz z "pełnym postanowieniem poprawy" czyli idąc do konfesjonału NAPRAWDE chcesz nie uprawiać już seksu przez ślubem spowiedz jest jak najbardziej ważna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milama
Gdybym byla sama to oczywiscie ze poszlabym do spowiedzi z postanowieniem poprawy szczerze. Ale mam chlopa z ktorym nie da rady nie spac bo bysmy sie pewnie rozeszli. Narazie to mysle by sie jednak wogole nie spowiadac a do kosciola nadal chodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×