Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pseudonicka123

internetowe znajomości

Polecane posty

Gość pseudonicka123

jakie macie zdanie (doświadczenie) na temat znajomości zawieranych przez internetowe portale randkowe? czy któraś z was trafiła kiedyś na faceta godnego uwagi?? ja niestety nic dobrego nie mogę powiedzieć :( po kilku próbach - porażka, ostatnio już wydawało mi się ze trafiłam na bardzo! wartościowego faceta - czar prysnął, jak za dotknięciem różdżki. Uważam , że to miejsca dla zakompleksionych palantow udających kogoś kim chcieli by być a nigdy nie będą.. a jakie wy macie zdanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na portalu randkowym ciężko znaleźć tego odpowiedniego lepiej szukać gdzie indziej faceta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racja! Na portalu randkowym nie znajdziesz nikogo porządnego. Sami napaleńcy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leyla_24
Też tak myślę. Napaleńcy albo ludzie, którym czegoś brakuje. Ja mialam styczność z 4 facetami poznanymi przez portal. 1) był bardzo sympatyczny,trochę szarmancki ale przy okazj tandetny. Typ taniego romantyka, ktory zakochuje się do szaleństwa.Co 3-mce w innej. On liczyl na więcej,ale z mojej strony nie zaiskrzyło. Dzwonil do mnie przez jakiś czas,póki nie znalazł kogoś. 2) tu myslalam,że to strzał w 10-tkę.Facet wykształcony,inteligentny,ciekawie opowiadał,wiele podróżował, uprawiał sport i udzielal sie w organizacjach społecznych i studenckich. Był w moim typie takze jesli chodzi o wyglad i na dodatek tak jak ja kochal robic zdjecia. Rozmawialo nam sie cudnie i dlugo...przez jakies 2 tyg. Pewnego dnia stal sie dziwny i wyciagnelam od niego,ze na portalu znalazl wlasnie "lepszy model" 3)przekonal mnie do siebie tym,ze mial ciekawe poglady i madrze sie wypowiadal. Nie spelnial wielu moich tzw. 'oczekiwan', ale byl na tyle dojrzaly w swoich wypowiedziach,ze dalam mu szansę. Umowilismy sie a on nie przyszedl.Dzwonil pozniej przez kilka dni i przepraszal tlumaczac,ze sie bardzo zestresowal. Jako,ze mial swiadomosc,ze narazil mnie na 30km podrozy i kilka godzin zmarnowanego czasu drugiej szansy nie dostal 4)obecnie meczacy mnie przypadek.Zagadal do mnie jakis miesiac temu i bardzo szybko zaprosil do kina. Nie mam zaufania do takich sytuacji, ale on mial w sobie cos,co wzbudzalo zaufanie. Bylo bardzo przyjemnie. Na nastepny dzien tez przyjechal do mnie mimo,ze byl akurat w miejscowosci oddalonej o ponad 100km.I znow bylo super.A jaki jest problem? Rzadko sie odzywa.Nawet na smsy na ogol nie odpisuje. Tlumaczy sie,ze po zmarlym ojcu ma na utrzymaniu dom i firmę i nie ma czasu. Juz dawno bym go sobie odpuscila w takiej sytuacji, ale..jak juz sie odezwie to nie na neutralnym gruncie,tylko opowiada o tym, jak to teskni, jak jest zapracowany,jak kombinuje co zrobic,zeby sie ze mna spotkac. Dezorientuje mnie to. Ale trudno.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja z facetem poznanym na necie jestem już ... 6 lat z hakiem jest dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzysiekkkkkkkkkkkkkkkkkk
a ja poznałem swoja narzeczona przez czata!!! nigdy nie przypuszczałem ze tak poznam kobiete swojego zycia....kiedy miałem jakies 17lat razem z 2 kumplami pilismy browary u kumpla na chacie i z nudy zaczelismy wyrywac laski na czacie. Po jakims czasie zostałem przy kompie tylko ja i ciagle gadałem sobie tylko z jedna dziewczyna to była Gosia.Jako ze byłem wciety namawiałem ja zeby sie umówić, nie chciała sie zgodzic, ale udało mi sie wkoncu.....nastepnego dnia sie spotkalismy.....wtedy przed spotkaniem nie przypuszczałem nawet ze za chwile poznam dziewczyne z która bede chciał isc przez zycie.To miało byc zwykle spotkanie zwykla nastepna kolezanka,ale nie!nie tym razem!Kiedy ja zobaczyłem pamietam ze pomyslałem Boże jakas ty sliczna przeciez Ty jestes dla mnie za piekna i miałem nadzieje ze zaraz okaze sie słodka idiotka wtedy szybko o niej zapomne,ale kiedy z nia rozmawiałem okazało sie ze jest inaczej, była sympatyczna czarujaca smieszna same superlatywy i w dodatku była najpiekniejsza kobieta jaka spotkałem.Kiedy sie rozstawalismy pomyslałem ze ona nie jest dla mnie ze zbyt wysoko mierze ,bo przeciez takim facetom jak ja nie trafiaja sie takie kobiety......jakie było moje zdziwieni kiedy na koniec powiedziała ze było super i jest szczesliwa ze jednak sie spotkalismy i poprosiła mnie o nr tel TO był najszczesliwszy dzień mojego życia.Dzis mam 22lata jestesmy ze sob juz 5 mamy ustalona date ślubu i nie chce nawet myslec o tym czy lepiej bylo by mi z inna...Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara a głupia
a swojegho faceta tez poznałam przez neta ale przez portal społecznościowy, jestesmy 1,5 roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonicka123
a więc jednak można.. też mi się tak wydawało, sądząc, że konkretnie można sprecyzować czego się szuka i dobrać pod względem zainteresowań, choć rzeczywistość i spotkanie w realu i tak weryfikowała wszystko.. po kilku próbach takich randkowych znajomosci dziś uważam, że te znajomości nie maja przyszłości, Ci którzy napisali że poznali sie kilka lat temu mieli chyba jeszcze tyle szczescia, że można było spotkać wartościowych ludzi, dzis niestety juz nie - zmarnowałam tam troooooche czasu i wiem co mówię ;) no i plagą są żonaci, to jakaś zaraza normalnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×