Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pooomoc

Pomagacie rodzicom?

Polecane posty

Gość pooomoc

Hej! Mam do Was takie pytanko, czy pomagacie rodzicom, tzn. np. sprzątanie, coś na podwórku, jeśli jesteście po ślubie, nie macie dzieci, ale mieszkacie w innym mieście? Jeśli pomagacie, to jak często i czy Wasi rodzicie o to Was proszą i czy mają za złe, jak np. im nie pomagacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomagam w miarę możliwości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ty pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość www.tnij.org/news2010
jeśli dzwonią że potrzebna jest pomoc to do nich jade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisz jak pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PP123
Ale pytanie. To co, jak jesteś po ślubie to przestali być twoimi rodzicami? Oczywiście nie mówię żeby robić coś kosztem własnego małżeństwa, ale to chyba normalne, że rodzicom trzeba pomagać. A Ty liczysz na ich pomoc np. przy dzieciach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisz jak pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisz jak pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w czym pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przeszłość
ale pomagałam ile mogłam dopóki rodzice żyli pomagałam i fizycznie i finansowo, mieszkałam w innym mieście i miałam męża i dwójkę dzieci, oraz pracowałam pomaganie w sprawach bytowych ...było w dużym stopniu, łącznie z niezbędnymi remontami (bywało że własnymi łapkami), wszystkie gruntowne porządki oraz opieka (później) Rodzice nie wymagali i nie prosili. ale była taka potrzeba więc prosić nie musieli. Nie mniej pomagało moje rodzeństwo, razem pełna i zgodna współpraca, ale do dziś zastanawiam się...że może mogłam pomagać więcej. Bardzo brakuje mi rodziców i naszej pięknej i ciepłej rodziny, teraz jakby w zawieszeniu, bo najbliżsi gdy odchodzą to jednak ich wartość nie przemija i tak "jakby są nadal".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a w czym pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×