Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wkurzona smutna zona

znów mnie wkurzył, jak z nim postępować

Polecane posty

Gość wkurzona smutna zona

Musze sie wygadać, bo jestem taka zła ze zaraz zwariuję Wkurza mnie mąż, bo wcale się ze mną nie liczy. Mamy małe dziecko i karmie je piersią. Niestety koncze jeszcze szkołe. Jutro mam zajęcia ale mam dwa okienka i chcialam specjalnie przyjechac zebym mogła nakarmić maleństwo. Problem w tym, że mąż chce jechać do teściów. Więc "załatwiłam " osobę do opieki nad małą a on niech sobie jedzie i porobi to co ma do zrobienia, ja nakarmie i bedzie wszystko ok. Niestety nie jest ok, bo mąż sie uparł, że musi zabrać ze sobą dziecko bo jego rodzice sobie tego życzą. Woli słuchać ich niż żony:( Czy ja przesadzam czy mam powod sie na niego złościc? Ostatnio była taka sytuacja, że była pora kapieli, mała już marudziła ( mąż jak jest w domu to pomaga kąpać bo co drugi dzień jest w domu) zamiast pomoc w kapieli poszedl cos zalatwiac z samochodem. Sama wykąpałam małą- dla mnie to nie problem tylko chodzi o to jak on sie w stosunku do nas zachowuje. Była tez sytuacja, że pisze prace po nocach, mąż co drugi dzień w domu wiec myślaałam, że pomoże mi w dzień, zajmie sie mała ja bede pisac i odrywać sie na karmienie, to znikl na caly dzien i tyle go widzialam.( a prace musialam oddac za 2 dni) jak z nim postepowac bo juz nie potrafie do niego dotrzec i ciagle jestem ta zla jak sie zachowac z ta sytuacja co dzis miala miejsce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczoteczke elektryczna
odciagnij mleko i daj dziecko męzowi niech tez sie troche nim pozajmuje na zmiane z tesciami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez zonka i mamuskaaaaaaaa
Porozmawiaj z mezem.zE potrzebujesz jego pomocy. Moj tez czasami tak robil.Nie raz sie wkurzalam i rzynosilo to odwrotny skutek.Teraz nie robie mu zadnych awantur tylko szczerze rozmawiam.I pomoglo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
nie mam tyle mleka zeby odciągnąć:( chodzi mi o to jak on mnie traktuje, nie liczy sie z moim zdaniem bo tescie sie pogniewaja jak on nie wezmie malej, a ze ja sie pogniewam to sie nie liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
rozmaiwalam z nim, np o tej pracy mowilam, ze mam do srody napisac i ze pojedzie zalatwic cos w piatek to on uparl sie ze musi teraz i koniec a moglo to spokojnie poczekac do piatku dodam ze wczesniej prosil mnie o cos, tez wiedzial ze pisze prace, wiec wolalam nie pisac zrobic to o co mnie prosil i jeszcze sie pochorowałam a on pozniej takie cos ja juz mam go dosc z kazdym dniem coraz bardziej, czasem mysle ze wolalabym byc sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
on uwaza ze skoro zarabia to ja nie mam prawa nic od niego chciec ja mam tylko 600zl ciagle slysze ze on na mnie musi zapieprzac nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
on uwaza ze skoro zarabia to ja nie mam prawa nic od niego chciec ja mam tylko 600zl ciagle slysze ze on na mnie musi zapieprzac nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po części rozumiem twojego męża - ustalił sobie coś a ty mu jak to kobieta ni z gruchy ni z pietruchy plany mącisz. Z drugiej strony dziwny koleś, że nie posiedzi z dzieckiem jak ty zajęta jesteś. Moze za żadko się widujecie - to raz, a po drugie jednak dziecko (niemowlak) oddala od siebie parę. Spróbujcie jak się da trochę zwolnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość insane27
jak juz teraz ci wygaduje ze to on zarabia to wspolczuje.......znam to z poprzedniego zwiazku.im sie wydaje ze praca to juz wszystko i wiecej nic nie musza robic...........a tescie......wazniejsi niz ty............szczera rozmowa!!!!!powiedz mu co cie boli,jak ma troche oleju to zrozumie,poza tym dziecko,dom,szkola to za duzo jak na mloda mame...........tez masz swoje obowiazki i mozna to nazwac praca wiec niech nie przesadza...to jego zakichany obowiazek utrzymac zone i dziecko !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czeka Cie przeprawa, musisz moowic o swoich potrzebach nie obrażać, bo to daje odwrotny skutek, cokolwiek zrobisz bedziesz ta gorszą czy on jest jedynakiem? mam to za sobą, wymaga to jednak dużo pracy i cierpliwości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
nie jest jedynakiem jak mam z nim rozmawiać, skoro wydaje mi się, że nic do niego nie dociera jakich argumentów używać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybacz brutalną szczerość ale
po cholerę wychodziłaś za niego za mąż i zdecydowałaś się z nim na dziecko? przecież nie zmienił się z dnia na dzień....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
a z tymi pieniędzmi to też nieciekawa sprawa, musze opłacić szkołę więc zostaje mi jakieś 150zł i tylko słyszę ile to on musi pracować, bo jeść chce, ubrać się chce itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to trudne..rozumiem nie moge podac Ci recepty, ale nie pokazuj mu że jesteś sfrustrowana on ma jakis problem z matką matka z jakiegos powodu nie przepada za Tobą bo nie musiałabyś mu tłumaczyć, że wyciczka do niej z małym dzieckiem to błąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
zmienił się może nie gwałtownie ale po kolei coś dochodziło na początku byłam najważniejsza. moje zdanie się liczyło, itp jeśli chodziło o pieniądze to nawet nie chciał, żebym pracowała, mówił, że jak czegoś będę potzrebować to mam śmiało mówić itp. Nie chodzi mi o pieniądze bo nie wyciągałam ich od niego i teraz też nie chce ich dla siebie. Wiadomo muszę coś jeść i dziecku też trzeba zapewnić wszystko co najlepsze i konieczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coz pozostaje Ci zacisnąć zęby i przetrwać póki nie skończysz szkoły jak pójdziesz do pracy powinno sie wszystko ułożyć a jak tam z sexem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybacz brutalną szczerość ale
Na początku? Tzn. ile się znaliście zanim się pobraliście? zanim pojawiło się dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
trudno nie pokazywać, że się jest sfrustrowaną jak w środku wszystko się gotuje:) dobrze, że teraz jest w pracy bo nie muszę się denerwować A z teściami chodzi o to, że on jest na każde ich zawołanie a mnie gdzieś, mi nie pomógl a do nich jedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
z seksem kiepsko tzn nie mam wcale ochoty, po tym jak mnie traktuje, jak jest miedzy nami, odechciewa mi się go, więc jest raz dwa razy na tydzień ale z mojej strony to raczej zmuszanie się:/ nieraz mam ochote mu powiedzieć, żeby szedł sobie do rodziców jak jest taki mądry znaliśmy sie przed ślubem 2 lata, w ciąże zaszłam prawie zaraz po ślubie nie wiem co robić, jak potępować, jak nie pokaże, że jestem zła to on myśli, że wszystko jest w porządku, że może tak się zachowywać, jak jestem wściekła to ma mnie za furiatkę, rozmowa najlepsze rozwiązanietylko co mu powiedzieć, żeby dotarło nie czuję się szczęśliwa, nie wiem czy będę potrafiła czuć się jeszcze przy nim dobrze, bezpiecznie jeśli coś się zmieni, na chwilę obecną żałuję, że wyszłam za mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
z seksem kiepsko tzn nie mam wcale ochoty, po tym jak mnie traktuje, jak jest miedzy nami, odechciewa mi się go, więc jest raz dwa razy na tydzień ale z mojej strony to raczej zmuszanie się:/ nieraz mam ochote mu powiedzieć, żeby szedł sobie do rodziców jak jest taki mądry znaliśmy sie przed ślubem 2 lata, w ciąże zaszłam prawie zaraz po ślubie nie wiem co robić, jak potępować, jak nie pokaże, że jestem zła to on myśli, że wszystko jest w porządku, że może tak się zachowywać, jak jestem wściekła to ma mnie za furiatkę, rozmowa najlepsze rozwiązanietylko co mu powiedzieć, żeby dotarło nie czuję się szczęśliwa, nie wiem czy będę potrafiła czuć się jeszcze przy nim dobrze, bezpiecznie jeśli coś się zmieni, na chwilę obecną żałuję, że wyszłam za mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w MC pracy pod dostatkiem
napisz do niego list i mu go daj. przynajmniej nie uzna tego za "oskarżenia wkurzonej o nie wyniesione śmieci" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
może i dobry pomysł tym listem tylko czy bede potrafila opisać wszystko tak jak czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
doradzi ktos jeszcze jak sie zachowywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka po prostu
Mialam podobne poczatki... Zaczyna sie od tego, od maych niewinnych wypadow aby tylko nie byc w domu z dzieckiem i zona. Rozeszlismy sie i jest git.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka po prostu
I ja zajmuje sie dzieckiem, a on zarabia i daje nam na zycie i na przyjemnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka po prostu
Jak mnie wkurza to sie nie widujemy, a jak jest ok to sie widzimy. Nikt sie nie meczy, a zwlaszcza dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przykra sprawa, ale ten list jest dobry ja też kiedyś tak zrobiłam. wierz mi na papier jest łatwiej przelać uczucia i poza tym jak będzie czytał to do końca, gdybyś mu to mówiła przerwał by Ci wiele razy i kłótnia gotowa. trzymaj się dziewczyno i tupnij czasem nóżką! całuski dla maluszka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka po prostu
Niezawsze niestety list pomaga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona smutna zona
nie chce sie rozejsc ale tez nie chce zyc tak jak teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×