Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość itod

zdrada i miłość

Polecane posty

Gość itod

Witam. Od jakiegoś czasu zacząłem śledzić ten temat. Kilka lat temu skończyłem 40 lat. Jestem żonaty ponad 20. mam 3 dorosłych dzieci. Jakiś czas temu zakochałem się w młodszej o dużo od siebie kobiecie. miłość przez długi czas była tylko platoniczna ale po jakimś czasie zmieniła się w gorącą namiętną. Nie potrafiłem się z nią ukrywać choć brakło mi odwagi aby powiedzieć o tym żonie ale ona po tylu latach już poznała mnie na tyle,że przejrzała mnie bez problemu.Sprawdziła moje bilingi rozmów telefonicznych, moją pocztę i po jakimś czasie założyła sprawę o rozwód.Jako dowód przedstawiła nagrania z podsłuchów jakie założyła w moim samochodzie.Wynajęła mieszkanie i wyprowadziła się. Płytkę z tym nagraniem przesłała jej mężowi i po kilku tygodniach byli już po rozwodzie. Nasz odwołała i wróciła do domu. To dom moich rodziców który po naszym ślubie przepisali również na nią. Rozgłosiła wśród znajomych wkręciła w nasze problemy całą swoją rodzinę prześladowała jej rodzinę robiąc najazdy do jej rodziców. Ja teraz mieszkam u siebie w nowym mieszkaniu.Zepsuły się kontakty miedzy mną i kobietą którą kocham do tego stopnia,że chce się ze mną rozstać a finał bardzo możliwy, że kolejną wigilie i święta spędzę w samotności okraszone tęsknotą i bólem. Żyjemy w małej społeczności ja bardzo dużo udzielam się pracy społecznej ale oboje jesteśmy znani w społeczności lokalnej więc nie chcę podawać zbyt wielu szczegółów wiecie dlaczego.Najgorsze, że darze ją bardzo wielkim uczuciem i nie wiem jak sobie poradzę z tym problemem dalej sam. Nigdy wcześniej nie zdradziłem żony a stało się to dopiero tak dosłownie jak przejęła sprawy w swoje ręce wcześniej były tylko rozmowy.Teraz wiem, że z uczuciami niema żartów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neinka
Facet! Weż się w garść! A gdzie odpowiedzialność za rodzine? Masz 40 lat a zachowujesz się jak szzeniak!Wracaj do żony,dzieci,proś o wybaczenie!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natashaa1528
Masz żonę wariatkę, ona myśli że wygrała ale w rzeczywistości nie potrafiła zaakceptować faktu że inna laska jest od niej lepsza i poniżyła się niestety. Jej zachowanie jest typowe dla zdradzanych żon. Ja bym walczyła o tamtą nową miłość, tym bardziej że dzieci masz dorosłe. Powodzenia i odwagi życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Wracaj do żony,dzieci,proś o wybaczenie!" a po co?? żeby mu psychicznie lepiej było?? myslisz ze zona go teraz potrzebuje? trzeba było myslec zanim sie zrobiło głupotę. teraz już po ptokach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość itod
Witam.Miałem 20 lat zaliczyliśmy tzw. wpadkę. Nie byłem gotów na zakładanie rodziny ale skoro stało się co się stało nie mogłem pozwolić aby zrobić jeszcze większą głupotę, ona też miała wątpliwości ale pomyśleliśmy, że warto spróbować dać sobie szansę uciekłem w pracę z myślą, że tek właśnie powinno wyglądać życie ojca starałem się zapewnić rodzinie wysoki standard życia ale pękałem coraz bardziej. Może nie powinienem wtedy planować powiększenia rodziny ale liczyłem, że dam radę,że dzieci wzmocnią związek. Ale to był błąd. Coraz częściej dochodziło do nieporozumień.Próbowałem rozmawiać wieczorem po pracy perzyłem herbatę rozpalałem ogień w kominku i rozmawialiśmy niekiedy dość długo ale rozmowy prawie zawsze kończyły się niczym. Każdy mój pomysł był dławiony w zarodku ale nie przejmowałem się tym i stwierdziłem ,że muszę robić swoje. Załatwiłem kredyt ułożyłem biznesplan a dla niej pozostało tylko podpisanie umowy kredytowej ile było tłumaczeń dlaczego ale w końcu się zgodziła interes szedł nieźle i do tej pory idzie ale zainteresowanie jej znikome sam wszystko planuję ona wie tylko jaki jest pin do karty bankomatowej bo jej jej nie odebrałem.Pewnego razu już nie wytrzymałem doszło do wielkiej kłótni i powiedziała kilka zdań za dużo. Wiedziałem, że nie byłem pierwszy i choć zawsze mi to przeszkadzało zaakceptowałem to i starałem się o tym nie myśleć ale wtedy powiedziała,że najcudowniejsze orgazmy miała z pierwszym partnerem i wtedy coś we mnie pękło do końca. Uczucie jakie jeszcze wcześniej miałem dla niej choć nie była to miłość raczej coś w rodzaju szacunku skończyło się.Przez 20 kilka lat byłem jej wierny jak pies ale intrygowało mnie to ,że zawsze lubiła tylko dom nigdy nie wymyśliła niczego oprócz koloru na ściany czy nowych mebli.wszyscy jej tzw przyjaciele zerwali z nią kontakt a jej przyjaciółką na zawsze pozostała mamusia. Czy kobieta powinna ograniczyć się tylko do nie wiem garnków obiadów prania. Ja nigdy jaj nie prosiłem o pomoc ale sądzę, że przydało by się porozmawiać o problemach zawodowych bo zawsze sądziłem, że są wspólne ale niestety nie z tą kobietą. Teraz jutro wigilia zaprosił mnie kolega ale nie skorzystam z zaproszenia wolę pozostać sam. Dzieci jadą do niej i jej rodziców. Z moimi rodzicami też nie chcę ich spędzić bo wmieszała ich w nasze problemy i z ojcem nie układa mi się jak bym chciał. Zawsze byliśmy szanowaną rodziną ale po tym co się stało straciłem dzieci może jedynie najmłodsza córka jak w ubiegłym roku przyjedzie do mnie połamać się opłatkiem. Najgorsze, że straciłem wiarę w Boga choć zawsze chodziłem do kościoła a teraz nawet się nie modlę. Kocham tamtą kobietę jak za młodych lat powrócił Asnyk Pawlikowska Jasnorzewska czy Leśmian sam zacząłem pisać wiersze. Uwielbiam muzykę. Ta miłość uwrażliwiła mnie i odmieniła choć tak bardzo dużo straciłem i jutro będę sam nie żałuję bo zrozumiałem wreszcie jak smakuje ta jedyna prawdziwa szkoda tylko, że nie spełniona. Podobnie facetom po 40 wali trochę w dekiel ale jeśli ktoś nigdy nie kochał bez względu na wiek to może niech nie marnuje czasu na komentarz.Wesołych Świąt wszystkim również Tej którą kocham ale nie mogę z nią być w takim dniu jak jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Walcz o tą nową
skoro ją kochasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fjsa
walcz o nowa milosc...zycze ci by bylo ci dane za rok spedzic te piekne swieta z ukochana osoba:) zona zrobila z siebie idiotke, nie ejstes jej wlasnoscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach co sie stalo nie odstanie.Moze za duzo naszlo Cie dzis rozmyslan.Nad rozlanym mlekiem nie ma co plakac.Wycignales wnioski, rozwiedz sie, doprowadz do konca swoje sprawy.Z czysta karta podejdziesz po raz kolejny do ulozenia sobie zycia.Mozliwe, ze ta druga kobieta wcale Cie tak nie kochala.Skad wiesz , moze byles tylko zabawka znudzonej mezatki.Nie rozpamietuj.Wez sie w garsc.Otworz sie na nowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak ja się brzydze zdradą.....jak można zdradzic osobe której przysięgało sie wierność? Nie byłeś gotów w wieku 20 lat na małzeństwo? TRZEBA BYŁO SIE NIE ŻENIĆ!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość itod
Dzięki za rady ale święta to czas przemyśleń nad własnym życiem i chyba nic gorszego jak spędzić je z dala od dzieci choć są dorosłe z dala od kobiety którą darzę takim uczuciem. Jak długo można żyć karmiąc tęsknotę wspomnieniami na ile starczy sił. Tak kocham ale jest ode mnie kilkanaście lat młodsza i nie wiem czy wolno mi jej marnować życie skoro określiła się że chce to skończyć. Może ma rację jeśli tego nie czuje tak jak ja to niech idzie swoją drogą życia bo miłość to również poświęcenie. Kiedyś powiedziała walcz ale tak naprawdę to jak. Ma wielką presję rodziny która nigdy nie zaakceptuje takiego związku ja też ją staram się zrozumieć choć gotów jestem zrobić wszystko co możliwe aby rano obudzić się obok niej przynieść kawę do łóżka przytulić. Jesteśmy już razem kilka lat ale Ona nie jest gotowa podjąć takie ryzyko obawia się konfliktów z moją tzw żoną. Czasem też trudno mi ją zrozumieć bo skoro kilka lat temu wszystkie przeszkody były do przeskoczenia. Wspólne plany budowy domu i wiele innych a teraz kolejne święta podobne do tych z przed roku. Przecież wie, że teraz nie mam nikogo i że jest mi ciężko jej chyba też ale tak mija czas spotykamy się rzadko tylko smsy i kilka minut rozmów przez telefon na dzień czy tak ma wyglądać moje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×