Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość milkyone

dziewczyna przyjaciela

Polecane posty

Gość milkyone

Dziewczyna mojego przyjaciela była o mnie zawsze zazdrosna. Ja znam się z nim 10 lat, ona 5. Oczywiście nie miała powodów, ale jak to kobieta, musiała sobiecoś wymyślic. Ze względu, ze ciągle przez moją osobę ciągle się kłócili i rozstawali, postanowiłam usunąć się z jego zycia - nie pisać, nie dzwonić, nie spotykać się. A spotykaliśmy się bardzo rzadko, bo jesteśmy z innych miast. On zaakceptował moją decyzję. Od 2 lat nie mamy kontaktu. Czasami zastanawiam się czy dobrze zrobiłam. Byliśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi. Teraz pojawila się okazja spotkania się starej ekipy. On nie wie, ze też zostałam zaproszona. Uważacie, ze powinnam jechać i może spróbować odnowić znajomość czy zostawić sprawy tak jak są?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleksander00
o co ona bya zazdrosna? laski zawsze sa zazdrosne o inne laski, chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja się kiedyś kochałam
nie wierze że był dla Ciebie tylko 'przyjaciele' skoro po 2 latach ciagle o nim myslisz z takim rozrzewnieniem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkyone
No własnie zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi. A może nawet AŻ przyjaciółmi! Pomagaliśmy sobie w podbramkowych wrecz ekstremalnych sytuacjach, wiec jakis sentyment zawsze zostaje. Poza tym o bliskich ludziach chyba nie zapomina sie z nia na dzien? Nigdy nie było miłości między nami, nie było chemii, żadnego pociągu fizycznego. Była przyjaźń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkyone
Nie spotykalismy sie w dwójke, odkad dowiedzialam sie, ze jest zazdrosna. Poza tym mieszkamy w miastach oddalonych o 100 km, wiec rzadko sie widywalismy, przez jej zazdrosc potem juz wcale. O kazdego mojego smsa robiła mu ogromne awantury, bo grzebała mu w telefonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
On ma teraz dziewczyne i ona jest jego przyjaciółką! Nie potrzebuje innych bab, daj mu spokój. Dzieki bogu moj facet nie ma zadnych przyjacioleczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moskala
Na szczęście dziewczyna mojego przyjaciela nie ma nic przeciwko mnie, nawet wręcz przeciwnie-mamy super stosunki tym bardziej że to ja ich ze sobą zeswatałam :D a wracając do tematu - idź na to spotkanie i wtedy zobaczysz co będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkyone
Ja też ich zezwatałam, a jak ją zostawił to tłumaczyłam, zeby wybaczył, żeby zrozumiał, zeby spróbował jeszcze raz. I sie udało. Nie wiem o co jest zazdrosna, na pewnoo to, że zna mnie dłużej niż ją :/ A laski, które same sa zazdrosne o swoich chłopakow nie mają tu raczej nic do powiedzenia, skoro nie znają się na takkiej przyjaźni i jej nie akceptują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1920
a czemu on jej nie kopnie w dupe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkyone
A dlaczego miałby to zrobić? Nie wiem jak teraz wygląda sytuacja, ale skoro są razem to chyba się kochają. Na spotkanie pojdę. Jestem tylko ciekawa czy on przyjdzie z nią i czy jak mnie zobaczą to ona każe mu wyjść z powodu mojej obecności :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
ja nigdy nie zrezygnowalabym z TAKIEJ przyjazni....a jego laska powinna sie zastanowic czy jest "fer" wobec swojego faceta.... A ty jedz na to spotkanie i rzuc mu sie w ramiona:-)...tak na zlosc jej:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slonce,ja ufam mojemu,ale czulabym lekki niesmak,gdyby jakas panna jezdzila na spotkania z nim 100km albo on jechal 100km zeby ja spotkac...to jest dziwne po prostu.no i dlaczego mi nie proponuje,zebym pojechala?przeciez to tylko kolezanka,prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkyone
Jak przyjeżdzał do mnie to z całą ekipą, ja też nigdy nie jeździłam sama i tylko specjalnie dla niego. Zawsze wiedziala kiedy jestem i też z nim przychodziła. Nikt jej nie bronił, zawsze była mile widziana. Zrezygnowałam z tej przyjaźni dla niego, żeby był szczęśliwy bez problemów spowodowanych moją osobą. Przykro mi z tego powodu, bo kiedys mówił, ze nigdy nie będzie wybierał, jeżeli ktoś mu każe, bo z jakiej racji ktos ma mu cos kazac? A tu jednak musiał... No życie... Moze zyskał na tym, ze stracilam najlepszego przyjaciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×