Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zupapomidorowa

Zdradzona a jednak z nim?

Polecane posty

Rambo IX - dawno się nie widzieliśmy :) "Tak mi przyszło na myśl czytając twoje wypowiedzi, że byc może twój były czuł sie przy Tobie niedowartościowany pod względem inteligencji." Chciałabym móc odpowiedzieć - tak, masz rację. Ale... Jak świadczyłby o mnie fakt, że "znalazłam sobie" kogoś głupiego do kochania i jeszcze, o zgrozo!, planowałam z nim wspólne życie? Dlatego powiem - tak, masz rację, ale (słynne "ale") częściowo. Być może czuł się w jakiś sposób niedowartościowany, ale jeśli, wynikało to z jego samooceny, bo żadnych braków inteligencji u niego nie zauważyłam. Bycie ze sobą (już nie piszę o miłości, Ideaio :D ) polega na akceptacji, a nie na wywyższaniu się, protekcjonalności i nieokazywaniu szacunku. Dlatego, jeśli miał jakiś kompleks związany z czymkolwiek, to, uff!, na szczęście nie przeze mnie :) ideaia - "Zalozenie jest zluszne, ale w efekcie bedzie dzialal mechanizm sciagania nadno, zeby zrownac poziomy, na czym ucierpiala Zupka i wiele podobnych kobiet." Właśnie w związku z zasadą naczyń połączonych nigdy nie szukałam kogoś, z kim nie mogłabym porozmawiać (w szerokim tego słowa znaczeniu). "Ze ludzie maja sklonnosc tracic glowy dla uludy, podczas gdy tak naprawde to na poziomie feromonow dobieraja sie celem prokreacji, a na poziomie inteligencji zeby ze soba moc byc." :) I jeszcze coś. Kiedyś moja ówczesna szefowa, kobieta zacna, o życiu pokręconym jak ślimacza skorupka, powiedziała mi coś, z czym (ówcześnie, głupia dwudziestolatka!) nie chciałam się zgodzić - Mianowicie: "Ludzie powinni tak się dobierać, żeby zgadzać się w rzeczach najważniejszych, a różnić w drobnych". Po jakimś czasie zauważyłam, że miała rację. A wy jak uważacie? "I nie pytaj mnie czy cos pokrecilas. Widzisz przeciez ze jak mnie sie cos nie podoba, to pisze o tym." Ach, to kompleks z czasów nieśmiałej zupypomidorowej. Potrafiłam również dwieście razy dziennie powiedzieć "przepraszam". Ile lat wytężonej pracy kosztowało, żeby to zmienić, nie pomnę, bo mogą to czytać ludzie o słabym zdrowiu, którym taka informacja mogłaby zaszkodzić ;) "dlatego postawilam ryzykowny postulat dotyczacy Twoich uczuc do czlowieka - zakladam ze w duzym stopniu bylo to Twoje wyobrazenie o uczuciu, a nie poparte faktami - moge sie mylic, ale i tak sugeruje podejsc do tego czytso rozumowo i analitycznie" Poparte. Owszem, efekt końcowy zagłaskania (obustronnego) wyszedł jak wyszedł - i z tej strony znacie mój związek. Ale nie do końca było tak, że wszystko co dobre było tylko moim wymysłem - chociaż nie mnie oceniać, czy było "normalnie" czy wprost przeciwnie. Rambo IX - jeszcze PS. Nie kokietuj :P Pozdrowionka zza śnieżycy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ideaia
ja maluje sciane na czekoladowoooooo uwielbiammm! zebyscie mnie widzieli - upackana jestem po pas po szyje :-) eh. Zupko, Rambo - pozdrawiam ja musze wracac do moich zajec, bo mam ich za duzo ja na jedna mnie i mi nie starcza rak, a juz z cala pewnoscia serduszka, ktor malo odporne jest na stres 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ideaia
ps. czemu nie ma smiacia sie z moich literowek? ale teraz dopiero zauwazylam :-) :-P pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem polega na tym, że kiedy kształtowały sie nasze preferencje odnośnie doboru partnerów, warunki w których żylismy były delikatnie mówiac nieco inne niz obecnie i zapewne o wiele bardziej wymagające. Miłośc musiała stac sie silnym uczuciem aby zneutralizowac inne egoistyczne instynkty mogące powstrzymac nas przed prokreacją i wychowaniem dzieci. W sumie dzisiaj miłośc to puste słowo. Nie wymaga już takich poświęceń jak kiedyś. Można by powiedziec, że to relikt przeszłości....Ale pewnie mówie tak dlatego, że nigdy tak naprawde nie byłem zakochany.....może ten topik to zmieni.....;):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ideaia
ooo ja mam kilka karminowych dodatkow :-) no zabawa jest przednia :-) potem bedzie relax kapiel :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ideaia
Rambo - ot ot ot :-) w gruncie rzeczy to co kiedys stworzono jako normy, nie bylo takie zle, a to co dzis nazywamy wolnoscia, wcale nia nie jest :-) srodek jest gdzies w kazdym z nas i zalezy wylacznie od dobrej woli osoby :-) ide rzucac czekolada o sciane ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ideaia - "czemu nie ma smiacia sie z moich literowek?" Tracę czujność :D A ja mam kilka w kolorze gorzkiej czekolady :D Miłej kąpieli duch cafe - i wzajemnie ;) Rambo IX - Ponuro, oj ponuro. A miłość to po prostu uśmiechnięcie się do siebie rano. No, może ciut więcej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D:P...o kurcze...kurcze coś mnie dreszcze przebiegły po krzyżu i nie tylko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieeeee...wietnamczycy nie wywołują u mnie aż takich przyjemnych doznań...To musi byc albo miłośc albo nowa odmiana grypy.:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to jest zdrada
Czy sex to jest zdrada? Nie sadze .A jezeli ktos uwaza ze zdrada ,to kto w takim razie jest zdradzany- zona czy kochanka ha ha ha ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to ide wyleżec tą grype...musze odespac pracowity tydzień. A śpie na raty niestety. Wpadne tu później jeszcze nacieszyc sie faktem istnienia inteligentnych kobiet:classic_cool:...może nawet nie będe przeszkadzał...tylko podziwiał...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam wszystkich serdecznie w niedzielne popołudnie :) jak tam u was pogoda, mam nadzieję ze nie marzniecie moi drodzy Ja zaraz do pracy :( cały dzień dzisiaj w robocie ale chciałam się przywitać i życzyć miłej niedzieli jutro wolne więc obiecuję trochę bardziej zaangażować się w rozmowę bo wciągnęła mnie niesamowicie :) ściskam was mocno mocno trzymajcie sie cieplutko buziaki :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co to jest zdrada - "Czy sex to jest zdrada?" NIE jeśli mówimy o seksie jako takim. TAK. Jeśli odbywa się z kimś, podczas gdy komuś innemu wmawia się, że się go kocha i SZANUJE. Rambo IX - Kolorowych snów :). naznaczona - miło Cię widzieć :) Ja dobiegam z doskoku, bo też praca, i jeszcze inne obowiązki, i w ogóle dzisiaj fizycznie jakoś nie bardzo się czuję. A jutro... Ooo, to dopiero mnie czeka roboty :D Również życzę miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to jest zdrada
zupapomidorowa Gdzie jest problem? Przeciez mozna kogos kochac naprawde a sex nie ma nic wspolnego z miloscia.W malzenstwie jest mnustwo innych wartosci niz tylko sex.Sex to potrzeba fiziologiczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co to jest zdrada - "Gdzie jest problem? Przeciez mozna kogos kochac naprawde a sex nie ma nic wspolnego z miloscia." Nie byłoby, gdyby OBIE osoby miały takie podejście, albo przedyskutowały to nim zaczną wspólnie coś budować. Robienie czegoś za czyimiś plecami, bez jego wiedzy, tylko dla własnej przyjemności, to co to wg ciebie jest? Może nie najlepsze źródło, ale chyba wystarczy: "Zdrada – w ogólnym znaczeniu, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo lub grupę społeczną, które z tego powodu ponoszą straty tudzież uważają, że ponoszą straty." To nie cała definicja, ale podstawowe informacje są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" zdrada (język polski) wymowa: IPA: , AS: znaczenia: rzeczownik, rodzaj żeński (1.1) działanie na szkodę narodu lub kraju (1.2) niedochowanie wierności (zazwyczaj seksualnej) małżeńskiej lub partnerskiej (1.3) odstąpienie od zasad lub wartości (1.4) ujawnienie wspólnej lub cudzej tajemnicy odmiana: (1) lp liczba pojedyncza zdra|da, ~dy, ~dzie, ~dę, ~dą, ~dzie, ~do lm liczba mnoga ~dy, ~d, ~dom, ~dy, ~dami, ~dach, ~dy " Proszę o zwrócenie szcxzególnej uwagi na podpunkt 1.3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Logicznie - skoro wmawia się komuś, że ma się określone zasady, a następnie okazuje się, że to nieprawda, czyli kłamstwo, to..? "Kłamstwo – wypowiedź zawierająca informacje niezgodne z przekonaniem o stanie faktycznym. Kłamca przekazuje informacje niezgodne z jego przekonaniem o rzeczywistości z intencją, by zostały one wzięte za prawdziwe. (...)Ludzie kłamią, by osiągnąć określoną korzyść – materialną, społeczną lub polityczną, aby osiągnąć zamierzony cel (...), aby podnieść swoją wartość w oczach innych z powodu zaniżonego poczucia własnej wartości, aby uchronić kogoś od cierpienia (...). Jednak zasadniczym motywem jest interes osoby, która dopuszcza się kłamstwa."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to jest zdrada
zupapomidorowa wspolczuje Ci jezeli ksiazkowo kochasz i tak naukowo podchodzisz do tematu.Mowimy tu o milosci a nie o zaspakajaniu wlasnego ego.Chlop poszedl do innej na pol godz wiec babskie ego zostalo uszkodzone.Tylko ze jak chlop naprawde kocha to ta baba moze liczyc na niego w kazdym przypadku.Zajmuje sie nia,opiekuje spelnia jej zachciankii toleruje kaprysyi uprawia z nia sex.I co sie wam kobiety stanie jak wyskoczy na maly numerek.Zadbajcie o to zeby z przyjemnoscia wracal do domu a wszyscy beda szczesliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co to jest zdrada - "wspolczuje Ci jezeli ksiazkowo kochasz i tak naukowo podchodzisz do tematu." Cóż, książkową teorią najłatwiej wytłumaczyć bez włączania własnych emocji. "Mowimy tu o milosci a nie o zaspakajaniu wlasnego ego." Doprawdy? A czym w takim razie jest "skoczenie na pół godziny do innej baby" ? "I co sie wam kobiety stanie jak wyskoczy na maly numerek." Otóż właśnie jej ego zostanie uszkodzone. Zdrada to brak szacunku. Szacunek zaś należy mieć i do kogoś, i do siebie. Jeśli ktoś go dla mnie nie ma, to przynajmniej ja mam go dla siebie. W związku z tym, aby go zachować, odcinam się od osoby, która go dla mnie nie ma. Np. Ja szanuję daną osobę, a ona mnie nie - ale! co zabawne, nadal domaga się szacunku ode mnie, chociaż nie zasługuje na niego ("(1.3) odstąpienie od zasad lub wartości"). To takie trudne do zrozumienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to jest zdrada
zupapomidorowa jezeli Cie nie szanuje to sie zgadzam z Toba ale uwazam ze Ty myslisz ze jak poszedl na sex to juz Cie nie szanuje.Ja tak nie uwazam i chyba tu nastepuja sprzecznosci miedzy nami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż, dla mnie zawiedzenie zaufania i zdrada to równoznaczne z brakiem szacunku. A dlaczego tak nie uważasz? Napisz więcej, bo jak na razie twoim argumentem jest "bo tak" Spacer ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to jest zdrada
zupapomidorowa.wydaje mi sie ze mylimy pojecia bo dla mnie sex to nie zdrada.Na ten przyklad kochajacemu mezowi wpadla w oko jakas dzierlatka i przez moment sie zapomnial zaczely pracowac hormony i wtedy zeby ja uwiesc musi troche naklamac ,troche sie wychwalic,troche wyeksponowac.Przewaznie mowi ze nigdy takiej pieknosci nie spotkal ze w malzenstwie nieszczesliwy i ze zyc juz bez niej nie moze.pozniej szybki sex i nagle musi uciekac do biura czyli do zony i dzieci.Wtedy dziewczyna zostaje w lozku sama i troche zawiedziona bo przeciez zyc bez niej nie mogl a tak szybko uciek .Czyli mamy tu z rtpowa zasada twardy h...j miekie serce i odwrotnie.Typowo meskie.ten pan wraca do domu gdzie czeka na niego kochajaca rodzinka ktora tez kocha a o skoku w bok nie powie bo po co ranic jak to n ic powaznego nie bylo _ i ma racje.najgorsze sa jednak weekendy kiedy pan siernie z rodzina a kochanka w domu sama.Kto jest wtedy oszukany i zdradzony?Mysle ze jestem szczesliwsza od tych wszystkich kobiet ktore uwazaja sex za zdrade.duzo w zyciu przeszlam i wiezcie mi milosc to nie tylko sex a nikt nie jest nasza wlasnoscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do "co to jest zdrada" wiesz, to o czym mowisz Ty a o czym mowi zupa to dwie diametralnie rozne sprawy. Wiernosc jest kwestia umowna miedzy dwojgiem ludzi i zdrada polega na tym, ze jedna ze stron ta umowe lamie. Nie jest zdrada, jesli para umawia sie na prowadzenie wolnego zwiazku. Wtedy stosunek pozamalzenski jest tylko elementem tego zwiazku. Przyklad podany przez Ciebie tez nie mowi o zdradzie, poniewaz wyrazasz ZGODE na taki stan rzeczy. A to cos innego. Zdrada zaczyna sie tam, gdzie zlamie sie pewien rodzaj umowy, wypowiedzianej czy nie... Zupo,my sie jeszcze nie znamy, ale pozdraiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×