Gość rybka86 Napisano Styczeń 8, 2010 Od jakiegoś czasu moja znajomość z takim jednym panem nabrała rumieńców. Cały problem w tym że mieszkamy daleko od siebie i jedyne na co możemy sobie pozwolić to mailiki, smsy i telefony. Przez miesiąc super! aż tu nagle przestał pisać. Było to co najmniej dziwne bo to on zabiegał o mnie. I kiedy ja wkońcu stwierdziłam: ej ale fajny chłopak to on zamilkł. Przestał pisać i dzwonić.Więc myślę sobie co mi szkodzi podrążyć temat. Taka fajna znajomość się zapowiadała. Nie zrezygnuję. Zadzwoniłam, niby ta sama miła rozmowa tłumaczył że nie ma czasu, że to że tamto... Ok, myślę przeczekam. Ale zauważyłam że teraz przeszło na to że jeśli ja sie nie odezwę to on sam nie koniecznie. Nie uraziłam go, ani nic z tych rzeczy, nie wiem co się dzieje... Źle mi z tym. Nie wiem co robić, to tak jakby mu już nie zależało ani na spotkaniu ani na tej znajomości. Pewnie najlepszym rozwiązaniem byłoby nie szukanie kontaktu z nim. Jak myślicie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach