Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość ZAKOCHANA2008-23

CZY KONIECZNIE WYMAGAĆ TEGO OD SWOJEGO MĘŻCZYZNY?

Polecane posty

Gość ZAKOCHANA2008-23

jestem z kimś na odległość. Mój M. mieszka sam. Ja z rodziną. Od samego poczatku spotykaliśmy się u niego,ja jeżdziłam i tak było poprostu wygodnie. Jednak ostatnio będąc u niego zasugerowałam, ze może mnie odwiedzi, troszkę sie zmieszał i powiedział, że i na to przyjdzie czas, ze na razie jeszcze kilka razy ja przyjadę do niego... Kochamy się, dzwonimy do siebie codziennie, jest nam ze sobą dobrze. On juz chce sie ustatkować, jednak mimo, ze nie chce nalegac, przyspieszac niczego ( a spotykanie sie u niego jest nam na reke,bo jestesmy sami) to jednak zastanawia mnie jego reakcja. Czy powinnam od niego wymagac by przyjechal do mnie? dodam,ja mam 23 , On 28 lat, spotykamy sie od 5 miesięcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka po prostu
Ja bym sie zastanowila czy jest sens byc z kims na odleglosc. Mozna sie bardzo zdziwic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Anioł- dlaczego "aż Cię rzuci" prosiłam o konstrktywne wypowiedzi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
Jak dla mnie to w zwiazku na odleglosc po 5 miesiacach "miłosć" i stwierdzenie "bardzo się kochamy" to za dużo powiedziane...właściwie się nie znacie...koleś nawet nie wie jak mieszkasz...jaki masz gust itd... Jak dla mnie coś jest nie tak...Bez wzgledu na okolicznosci jak ktos kogos poznaje to go ciekawi jak ta druga strona zyje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Kasia- oj... wiem wiem,znam te wszystkie historie, nie chce analizowac tego,jestesmy razem i juz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
A stwierdzenie kocham go ale nie wiem czy powinnam wymagac żeby do mnie przyjechał jest ŚMIESZNE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Anq-moze i za duzo,ale tak czuje wiec tak piszę. Ja nie chcialam nowego mezczyzny za szybko przedstawiac rodzicom, dlatego tez nie zapraszalam go wczesniej..... bo to wiaze sie z noclegiem itd..takie wkraczanie w czyjąś prywatność...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Anq- ok, śmieszne... poprostu kochamy się ale nie chce przyspieszac niczego. Ostatni moj chlopak przyjezdzal,znal rodzicow... i co? rozstalismy sie a w rodzicach pozostal niesmak ze znal ich, byl u nas, spal tu ze mną.. dlatego ta ostroznosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suzi bad girl
Pogadaj z nim szczerze,może po prostu się wstydzi? Z moim miałam to samo. Tzn,niby znał wcześniej moich rodziców,jeszcze zanim zostaliśmy parą-długo się przyjaźniliśmy. Ale jako mój chłopak już miał pietra ich odwiedzić,a nie miał już 20 lat:) Odkładał ten moment jak tyko się dało... Kiedy w końcu moja mama osobiście do niego zadzwoniła zaprosić go na mały rodzinny obiad z okazji jej urodzin i nie wypadało mu odmówić przyjechał. Ale cały czas tak mocno ściskał mnie pod stołem za rękę,że w końcu szczeliły mi kości i dopiero wtedy się zorientował ;) Po wszystkim stwierdził,że wcale się nie denerwował:):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Suzi- dzieki, to również może być powód, nie podał konkretnej przyczyny. a on ma już swoje lata, chce sie ustatkować,dzwoni codziennie i wiem ze chce być ze mną. Juz troche przeszlismy razem mimo ze to tylko 5 m-cy... Suzi- a mieszkacie w tej samej miejscowości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
Jak jest pewnien ze chce z Tobą byc to by nie widział problemu by poznac Twoja rodzine...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
w końcu jakis Pan. Boski- widział byś jakis problem, w takiej sytuacji? wolnej chaty nie załatwię, gdyż moi rodzice pracuja.. heh.. a On ma wolne jedynie w tyg. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
zresztą co ja piszę, przeciez nie o to mi chodzi. Myślę poprostu czy nie nadszedl czas by On zaczal mnie odwiedzać, czy jest ok..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałbym jechać ileś tam kilometrów ze świadomością że nie bzyknę? Hmm, musiałbym się zastanowić ;) A tak zupełnie poważnie, nie widziałbym żadnego problemu. Chętnie bym poznał rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Więc moi drodzy, skąd ta reakcja.. wiadomo, może się wstydzi... a może,nie chce zrobić kolejnego kroku? Choc w to drugie watpie, przecież w podtekstach planujemy co bedzie w przyszlosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
i nie to,zeby mi szalenie zależało by przyjechał, o nie... poprostu chodzi o fakt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suzi bad girl
Olej te wszystek komentarze głupich idiotek:) pogadaj z facetem,powiedz,że bardzo byś się ucieszyła,że dużo to dla ciebie znaczy i byłoby Ci naprawdę miło gdyby poznał twoją rodzinę. I zostaw,niech to przemyli. Nie nalegaj,może użyj podstępu jakiegoś;)? Twoi rodzice chcą go poznać? Niech oni go zaproszą przez tel,albo siostra czy brat... Facet też człowiek,też może mieć stracha:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może nie chce też przyjechać do ciebie, bo myśli, że będzie musiał się zapoznać z twoją rodziną, a to niepotrzebny stres dla faceta ; p w końcu jestescie ze sobą 5 miesięcy , nie ma potrzeby żeby zapoznawał się z twoją rodzinką ;) dlatego woli żebyś do niego wpadała, bo czuje się swobodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Suzi- jestem jedynaczką :o :) rodzice nie nalegają ale nie maja nic przeciw. a nie powiem mu, że chce go poznać z rodzicami, bo może wyda mu się to..hmm za zobowiązujace?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arafat
A jak to sie planuje w podtekstach? Może to tylko ty widzisz te plany...w podswiadomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faktycznie...
Tesciowej najlepiej nie poznawac....a jesli juz to tylko na slubie...and no more.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
cherry wine- dziekuję za ta wypowiedz. Tak,oczywiście,że to stres. wiem to,rozumiem. Czyli sądzisz ze 5 m-cy to mało... hm mozliwe. Poza tym, mi nie zalezy zeby koniecznie przyjezdzał...nie upieram się.. Przecież mamy inne mozliwosci spedzania swobodnie czasu. z drugiej strony (czy poznawanie rodzicow to juz cos co mowi samo za siebie,ze to jakies zobowiązanie?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZAKOCHANA2008-23
Arafat-nie nie.. Mowi "chcial bym taka żonę jak Ty", "nasze dziecko pewnie bylo by bardzo ladne" itd itp:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×