Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Emilia 26

co powinnam zrobić?

Polecane posty

Gość Emilia 26

Witajcie, moja historia jest długa i zagmatwana ale postaram się streścić. Od 7 lat łączy mnie dosc burzliwa relacja z mężczyzną. Miłość ze wszystkimi swymi namiętnościami.. Jak zawsze początki były piękne ale z czasem zaczął się ból, złośliwości...odejścia i powroty. Minęlo prawie 7 lat, sytuacja dzis wyglada tak ze on mieszka u mnie, calymi dniami gapi sie w komputer ale gdy tylko osmielam sie poczuc ignorowana zarzeka sie jak wielkie jest jego uczucie i tłumaczy że przecież siedzi obok mnie cały czas. Przez te lata byłam tylko z nim, nie wiem jużjak powinna wyglądać normalna damsko męska relacja. Czego powinnam oczekiwać... Pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
w porządku, ja mam 26 i też niewiele z tego pojmuję:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
ale może ktoś inny potrafi cos w temacie doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaskader
nie wiesz co zrobić - idź się wysrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
Dzięki, bardzo budujące półgłówku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfghjk
rzuć go i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
no wlasnie tego chcialam uniknac, zadawajcie pytania ale prosze nie wydawac wyroku bez procesu... ja chętnie wyjasnię braki w mojej wypowiedzi jesli ktos moze mi to wyjasnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfghjk
co tu wyjasniac znam twoja sytuacje z doswiadczenia dlatego twierdze ze lepiej by bylo to zakonczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fansówka i weter
Miłość przemija nigdy nie będzie tak jak na początku chyba że co 3 lata będziesz zmieniała partnerów.Z wiekiem mają już mniej chęci panowie i uderzają do młodszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
Nie ma to jak kubel zimnje wody na glowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
widze ze was to gowno obchodzi, podobnie jak jego. no trudno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
a czy on pracuje? czy na twoim utrzymaniu jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
nie pracujemy obecnie oboje bo chialam cos zmienic i przeprowadzamy sie do inngeo miasta. Mamy oszczdnosci. Przeprowadzka ma byc za misiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
chodzi ci o to ze nie poswieca czasu tobie tylko przed kompem siedzi? skad ja to znam......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
pomyslalam sobie ze postawie mu ultimatum, bo szczeze mowiac skonczyly mi sie pomysly. Niech zdecyduje czy woli swoją gre i swoich wirtualnych przyjaciol ode mnie. Tylko co zrobie gdy on odmowi dokonania wyboru i nie powie otwarcie czego cche?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
nina 34> nie tylko o to ale głównie. On uwaza ze skoro mamy jedno duze biurko ion siedzi z jednej strony a ja z drugiej to spedzamy czas razem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
wydaje mi sie ,ze powinniscie troche od siebie odpoczac...zatesknic za soba...taka stagnacja nie sluzy zwiazkowi moze sprobujcie porozmawiac i cos ustalic,jakies zajecia poza domem,ale nie razem......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
poza tym ja osobiscie uwazam ze nadmiar wirtualnego swiata potrafi skutecznie zniszczyc zdrowa atmosfere

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
chodzi tez o odpowiedzialnosc, np kupujemy mieszkanie (wlasciwie ja kupuje), on nie dolozy ani zlotowki choc bedziemy tam razem zyc (o ile nie zmienie zdania), wiem ze teraznei pracuje ale chyba moglby chociz sprobowac cos dorobic? a ma ku temu mozliwosci. Nie interesuja go sprawy administracyjno urzedowe, rachunki itp. Wszysko jest na mojej glowie praktycznie i w zadnej chwili nei moge na niego liczyc bo np. moze strzelic focha i tym samym skomplikowac wczesniejsze plany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
widzisz kochana.tak mu wygodnie.......o nic sie nie martwi o nic nie musi walczyc,wszystko na tacy podane......wiec..... nie daj sie kobieto,pogadaj z nim i jasno i szczerze powiedz co cie boli,postaw ultimatum niech w koncu z tego wirtualnego chlopczyka wyjdzie facet-dorosly i odpowiedzialny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
tylko nina robilam to wiele razy a on "wraca do siebie ", dotychczas prosilam by si eograniczyl e teraz zarzadam by to definitywnie zakonczyl. Nie mowilam ci jeszcze ze sąjakies dwuznaczne rozmowy na gg i skype z kobietami, on w tych rozmowach jest troskliwy i ciepły, czasem wręcz wyglada to na flirt, zdania typu: brakowalo mi ciebie, zawsze mozesz na mnei liczyc...czasem cos o mnie rzeknie, jak to go terroryzuje bo prosilam o powieszenie prania:/..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
wlasnie najbardziej boje sie tego o czym mwisz - ze mu tak wygodnie (nie cce by byl ze mna dla wygody tylko z milosci) jak to sprawdzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
szczerze to moim zdaniem powinnas byc stanowcza!!! ja wiem ze jak sie kogos kocha to czasem sie pozwala na wiecej i wiecej,ale twoj facet juz totalnie przesadza! jeszcze ma czelnosc narzekac.....wiesz....taki zwiazek bylby nie na moje nerwy albo rybki albo akwarium.....wiesz, jak nie ten to inny (troche glupio brzmi,ale domyslasz sie co mam na mysli)....zycie masz jedno,a jesli ten zwiazek ma wygladac tak jak dotychczas to chyba lepiej podjac dzialania bardziej restrykcyjne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
piszesz milosc..........jak by nadal byla milosc miedzy wami ,to nie szukalby wrazen w necie,to pomagalby tobie w codziennych obowiazkach.........jest mu wygodnie i tyle-cieply kacik,wyprane,ugotowane,nie musi pracowac nawet,o nic sie starac...przepraszam,ze to napisze ale to jest pasozyt. byc moze kiedys bylo uczucie ale to ju sie wypalilo mydli ci oczy ze siedzi obok............i8 co z zego,skoro oprocz jego cielesnej obecnosci myslami siedzi w necie???? nie daj sie kobieto-szkoda zycia,kazdego dnia twojej mlodosci,pomysl jak moglabys spedzac czas...ile fajnych chwil przezyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
wiem wiem, tylko czego ja juz nie robilam. Obecnie milcze, nie gotuje i w ogole zajmuje sie tylko sobą. wrzucilam mu posciel do pokoju zabaw ale myslisz ze go cos ruszylo? Dobrz esie bawi, smieje - nikt mu nie przerywa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
wiec juz sama wiesz ,co robic......konkretna decydujaca rozmowa i twoje warunki...albo sie dostosuje,albo adios!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
to smutne co pszesz. Moja milosc moze sie zmienila i stracila na mocy ale na pewno sie nie wypalila, inaczej jego by tu juz dawno nie bylo. Oddalam mu 7 lat zycia i co mam w zamian? Wiesz on zawsze byl taki mruk, niesmialy itd. Ale teraz widze ze on potrafi z ludzmi rozmawiac, w sieci jest wygadany i rozesmiany - to go uszczesliwia, z innymi kobietami tez mu rozmowa sie klei, a mnie postrzega jako zandarma ktory tylko czeka by go zarzucic kolejnymi poleceniami. Dziwne, zawsze chcialam by widzial we mnie przyjaciela i dawalam mu dobro i serce, czemu tego nie rozumie? Ci obcy ludzie komputerze są bardziej godni rozmowy czy zwierzeń niz ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
nie chce cie smucic;( po prostu wiem jak boli gdy jeden sie stara a drugi ma to gdzies,gdy jeden nieba by przychyli,a drugi tylko bierze nie dajac nic w zamian uwierz mi,swoje piekielko juz w zyciu przeszlam,ale wiem ze po kazdej burzy wychodzi slonce....ja mialam gorzej bo bylo dziecko... ty...mozesz zadecydowac tylko za siebie i dla siebie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia 26
coraz bardziej sie przekonuje ze z tej sytuacji jest tylko jedno wyjscie (jego, przez drzwi). Ale dziękuję ci za wsparcie i pomoc. Jutro zrobię to co postanowiłam, zobaczę jak zareaguje. Jak swoim zwyczajem nei da zadnej konkretnej odpowiedzi, powiem mu, zeby poszedl sie leczyc , albo zwiazal z podobna do siebie osoba, bo ja nie chce zycia spedzic z nim przy biurku. Buziaki dla ciebie nina, mam nadzieje ze teraz masz juz wszystko poukladane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina34
mam kochana mam.........ale troche to trwalo zanim sie wyleczylam z toxycznego zwiazku i na nowo zaufalam..... dlatego nie jestem goloslowna w tym co pisze....znam to z autopsji:):) mam nadzieje ze ci sie wszystko ulozy pomyslnie,trzymam kciuki:) jak kiedys bedziesz chciala pogadac,to daj temat nina-napewno sie odezwe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×