Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ghkyot

a mogłam wrócic do domu... błędów ciąg dalszy

Polecane posty

Gość ja pitleeee
no wybacz ale taki zwiazek nie ma szans...dla mnie idealny zwiazek to zwiazek partnerski...u was tego nie ma, nie lepiej zostawic w cholere takiego dupka i zaczekac na kogos kto pokocha ciebie szczerze??? juz idac z nim do łozka pokzazujesz mu ze moze cie miec na skinienie palca...poza tym to co piszesz ze moglabys z nim byc mimo tego jakl by cie zdradzal...no wybacz ale dla mnie to jest chore... nie ludz sie ze cos sie zmieni bo jemu to jak najbardziej odpowiada a konsekwencje tego wszystkiego ponosisz tylko i wylacznie TY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a słyszałaś o uzależnieniach
nie wazne-alkohol,jedzenie,sex,inna osoba....Tobie potrzebny jest psycholog!to grozi chorobą psychiczną,zresztą Twój wybór-to siebie okaleczasz,swoją droga stosujesz taka autodestrukcję bo po części nie kochasz siebie!jestem od Ciebie dużo starsza,gdybym się dobrze postarała,byłabyś moją córką-z racji doświadczenia radzę przerwij ten układ-sama lub z pomocą,inaczej zmarnujesz sobie życie!ale to Twój wybór,decyduj,co dla Ciebie ważniejsze!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skadi
a nie przyszlo ci nigdy do glowy, ze dopiero jak powiesz mu kategorycznie "nie" i bedziesz to powtarzac konsekwetnie, ze wtedy staniesz sie dla niego znowu interesujaca? faceci to mysliwi. robisz wrazenie inteligentnej, ale jakos nie lapiesz jak to w swiecie meskim naprawde funkcjonuje. sprobuj, zobaczysz, ze bedzie na sile szukal kontaktu...az zdobedzie cie i znowu zacznie sie powtorka z rozrywki. jedyne wiec rozsadne wyjscie, to powiedziec "nie" i przy tym zostac. wmawiasz sobie, ze on jest najlepszy. zacznij sobie wmawiac od dzis cos innego i rob to tak dlugo, az w to uwierzysz. potem to juz z gorki. zobaczysz, ze zaczniesz sie od razu lepiej czuc. powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siup
dopoki on nie zerwie z Tobą kontaktu nie przestaniesz sie z nim widywac. Naciesz sie nim poki mozsez bo sama wiesz ze i tak to sie skonczy.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghkyot
bardzo dziekuje za wasze opinie. ja doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze to jest destrukcyjne i podchodzi pod uzaleznienie. co wiecej, mysle, ze on takze jest uzalezniony ode mnie. nie wazne jakie kwasy miedzy nami powstaja, i tak konczy sie tak, ze znow nawiazujemy kontakt i wszystko zaczyna sie od poczatku. teraz znow jestem na etapie nadziei na to, ze moze jednak cos kiedys. jest mi z tym bardzo ciezko. staram sie nie dzwonic, nie narzucac, miec wlasne zycie. nawet mi w miare wychodzi. pewnie tez dlatego jestem dla niego atrakcyjna. i to nie do konca jest tak, ze sobie wmawiam, ze on jest najlepszy. to naprawde wyjatkowy czlowiek. do tego, znamy sie 9lat i absolutnie zawsze mamy o czym ze soba rozmawiac. co wiecej, rozumiemy sie praktycznie bez slow. dlatego on wie, ze ja go chce a ja wiem, ze nic z tego nie bedzie :). i tak to sie toczy :). rozpisuje sie juz bardzo, ale wiecie, tak sobie mysle... spotkania z nim sa naprawde najlepsza rzecza w moim zyciu. moze cos jest nie tak wlasnie z tym zyciem, jesli tak mysle? :) swiadomie pozbawic sie najwiekszej przyjemnosci jest dosc ciezko, uwierzcie. jakies powalone jest to wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuulka
mi sie wydaje ze jednak to co sie miedzy wami dzieje trwa juz bardzo dlugo..i nie jestes mu obojetna!!!!!!!najlepiej wzbudzic w nim zazdrosc!!!poznaj kogos hmm i przedstaw swojemu miastowemu jeba... jako Twojego chlopaka,zobaczysz jaka bedzie reakcja..i wszystko wyjasnisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość general motors
eee teraz to sie wkurwic ostro musisz sama na siebie, i znajdz sobie jakies zajecie, ciecie i nie zadne rzniecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paaaaulinaaa
po prostu nastepnym razem jak do ciebie zadzwoni, to nie odbieraj, jak przyjdzie do domu, powiedz ze chcesz zerwac wszystkie kontakty i zeby sie wynosil, zamknij drzwi, zablokuj jego numer, usun z gg, nawet kurwa w ostatecznosci zmien adres zamieszkania jesli to mozliwe. Jak bedziesz chciala do niego zadzwonic, to idz na spacer, na siłownie na basen, umów sie ze znajomymi na piwo. I jak go gdzies spotkasz przypadkiem, powiedz ze boli cie brzuch odwróć sie na piecie i spieprzaj przed nim. Tacy ludzie sa toksyczni. Rozumiem, jestes w nim zakochana wiec nie mozesz zerwac z nim kontaktu. Więc zerwij kontakt na siłe wbrew sobie, cierp i wyj do ksieżyca, uciekaj przed nim, unikaj go, ignoruj, sama sie nigdy nie odzywaj, zerwij wszelki kontakt. Najpierw pocierpisz a za pól roku bedziesz nowa osobą. I już zawsze unikaj kontaktu z nim. Chocbys nawet czasem chciała sie spotkać, to UNIKAJ GO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahaaaaaaaaaaa
ona nie chce z nim zrywać kontaktu za bardzo kocha; wiem bo mam podobnie; jedyne wyjście to takie, że on uwolni ją od siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghkyot
mowiac o tym ze spotkania sa najlepsza rzecza w moim zyciu nie mialam bynajmniej na mysli seksu, a calosc, ogol. jacykolwiek inni faceci go nie ruszaja. on wie, ze mnie nie chce. pewnie mnie na swoj sposob kocha, ale wie, ze nic dobrego z tego zwiazku nie bedzie i ma racje. za duzo schiz juz miedzy nami bylo, napiec wrecz ekstremalnych i klotni rodem z horrorow. wiem, ze on nie jest dobrym czlowiekiem. wiem, ze jest pozbawiony skrupulow i moralnosci, ze dba glownie o siebie. ale przy tym jest zabojczo inteligentny, super atrakcyjny, rozmowny, szarmancki, zabawny i kreatywny. przbywanie z nim to jak wygrana na loterii. do czasu gdy nie wychodzi jego egoizm- wtedy to sie robi znajomosc z piekla rodem. jak widac funduje mi ogromna hustawke emocjonalna, swoista zwiazkowa kolejke gorska. to uzaleznia i prowadzi do utraty godnosci. postaram sie od niego odizolowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paaaaulinaaa
Dlatego napisałam żeby zerwała kontakt na siłe, wbrew sobie. Rozumiem że bardzo chce go nadal utrzymywac, ale powinna sie przełamac i zerwac kontakt na siłe. Wiem, wiem, to nie jest łatwe. Sama byłam kiedys w podobnej sytuacji przez prawie dwa lata. W końcu zmusiłam sie i skasowałam jego numer, wprawdzie znalam na pamiec wiec jak dzwonił to wiedziałam kto to, ale nie odbierałam telefonu, zablokowałam na gg, gdy byłam na imprezie i od jakiegos "zyczliwego" znajomego on wiedział że jestem i przychodził, to mówiłam że chce zerwac całkiem kontakt, żeby dał mi spokój i ulatniałam sie z imprezy. Chociaz wszystko we mnie krzyczało "zostań, zostań". Ale dzisiaj nie żałuje swojej decyzji. wiem, że tamten "związek" nie miałby żadnej przyszłości. Albo sie chce z kims byc albo nie. On ze mną nie chciał być, tylko gdy nie był z kimś to nie wiem..nie chciał sie nudzic czy co? Nie wiem, nie obchodzi mnie to. To toksyczny człowiek. Od 3 lat jestem w nowym zwiazku, szczęśliwym. A tamtego kiedys widziałam na imprezie...i nic! Nie chciałam z nim rozmwiać, ale nie uciekałam też z imprezy. Po prostu go olałam. Bo juz nic do niego nie czuje. I wiem, że czas zrobi swoje. Ale nie mam na myśli kilku miesiecy czy roku. Najlepiej odizolowac sie na zawsze. Tacy ludzie sa toksyczni, potrafia trafic w jakis czuły punkt, czy chocby wzbudzic w nas poczucie winy, zaczynaja sie watpliwosci. Tacy ludzie sa TOKSYCZNI. Radze sie na siłe, wbrew sobie odizolowac, dla własnego dobra. I dać sobie szanse na szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghkyot
jakos mnie dopada poranne zrezygnowanie :) niby to wszystko wiem, ale tez ciagle patrze na telefon zastanawiajac sie, kiedy moge do niego zadzwonic. nie za wczesniej, bo pewnie lezy w lozku z inna kobieta. chore chore chore :) wszystko we mnie krzyczy, by mu zaproponowac spotkanie... gdyby sie zgodzil na jutro, to do jutra robilabym maseczki i chodzila jak na szpilkach. chore. RATUNKU!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piszesz ze nie przeszkadzaloby Ci to że Cie zdradza... ja mialam taka sytuacje ze po roku chlopak ze mna zerwal i w miesiac znalazl sobie inna...powiedzial mi o tym...ja do niego dzwonilam i prosilam zeby wrocil...i wrocil....ale nie na dlugo, znowu sie rozstalismy .... jak zobaczylam biling za komorke kiedy przez ten miesiac kiedy byl z nia dzwonil do niej codziennie, a w tym zcasie ja do niego downilam i prosilam o rozmowe i jak pomysle o tym ze jej opowieadal to samo co mnie i zreszta sam fakt ze potrafil tak bezuczuciowo do tego podejsc.....to sie odkochalam, nie mozesz siebie nie szanowac i byc z czlowiekeim kt Cie nie szanuje i jest wykorzystywaczem, nigdy nie bylabys szcesliwa nie mogac mu zaufac...podejdz do tego nie uczuciowo tylko racjonalnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jak sytuacja ghykot
jednak dzwonilas do niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podnoszenie...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offerma ma racje
przytaczając przykład Simona Mola. Chcesz skończyć z HIV (a potem AIDS), opryszczką (a potem rakiem szyjki macicy), czy inną rzeżączką (a potem bezpłodnością)? Ekscytacja ekscytacją, ale tu chodzi o Twoje zdrowie i życie. Mój były, także klasyczny psychopata, jak się okazało poniewczasie, sprezentował mi opryszczkę, świadomie i z pełną premedytacją :O I jeszcze sugerował, że może ja zdradzam! A sam sypiał z połową miasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do - to nie słonkoo -
Wiesz, co masz zrobić, autorko? Masz stać się sama tak zajebista, jak ten facet. Wtedy nie będzie robić na tobie takiego wrażenia. Krótko mówiąc - dąż do doskonałości, i zakończ ten pożałowania godny układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiec kobieta
Łatwo poradzić trudniej wcielić rady w życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do - to nie słonkoo -
Droga do doskonałości łatwa nie jest ;). Ale rada jest dobra - zrób coś dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
unikanie go nie jest najlepszym rozwiązaniem. nie mozna od niczego uciekać, to źle wpływa na nasze zdrowie emocjolane. Problemy trzeba rozwiązywać. Porozmawiaj z nim, bez ściem. Może dowiesz się od niego czegoś czego nigdy się nie spodziewałaś. Co było powodem tych kłótni z piekła rodem? Gorąco pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do - to nie słonkoo -
Swoją drogą, kobitko, w ogóle się nie cenisz. Czy twoi rodzice byliby szczęśliwi, gdyby wiedzieli, że ich ukochane dziecko, któremu poświęcili tyle miłości, energii, czasu, tak daje się wykorzystywać przez jakiegoś dupka - faceta, który traktuje ją jak dziewczynę do łatwego seksu? Nikt nie chce takiego losu dla ciebie, a tym bardziej ty nie powinnaś chcieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do - to nie słonkoo -
Możesz postawić sprawę na ostrzu noża - mówisz, ze albo wracacie do siebie albo koniec kontaktów. I to by było na tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idź na terapię kobieto
jak sama nie potrafisz sobie z tym poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilllaaaaaa
wiesz, bardzo dobrze rozumiem w czym "tkwisz" - mam tak samo. Jestem przed 30-stką, on ma 36 lat, Oboje mamy świetną pracę - on architekt, ja kierownik budowy... poznaliśmy się przy jednej z inwestycji kilka lat temu. Najpierw "luźny związek", później "próba związku", ale żadne z nas nie potrafiło zrezygnować ze swojej niezalezności.... następnie jakiś czas NIC, a teraz spotkania na telefon, kolacja, sex, kino, spacer. niby "jak w normalnym związku", ale męczę się, bo wiem, że jednak jest ten "luz", którego jakiś czas temu zaczęłam się bać i z chęcią zamieniłabym to na stabilizacje. Poza tym "układem", zdecydowana babka ze mnie, z gronem sprawdzonych przyjaciół, podrywana przez facetów na imprezach, nienagannie ubrana, zadbana, żaden budowlany babo-chłop, a jednak wobec niego bezsilna... chwytam każdą chwilę i jestem na jego zawołanie, a kiedy budzę się rano przy nim czuję się jak szmata i zwykła dziwka oddająca się za darmo, idę pod prysznic i powstrzymując łzy zbieram wszystkie swoje rzeczy i ukradkiem wychodzę... a wychodząc myślę czy wieczorem zasne tu ja czy małoletnia panienka z jakiegoś klubu... żałosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghkyot
no wiec jestem, po paru dniach, ale jestem :) po raz kolejny dziekuje za komentarze. spotkalam sie z nim oczywiscie i oczywiscie bylo jak zawsze. ale powiem wam, ze potem lezalam w tym rozbebeszonym lozku, patrzylam na ten rozwalony pokoj pelen jakis dziwnych przedmiotow bez ladu i skladu. patrzylam na nagiego spiacego czlowieka, ktorego kocham/kochalam i zadalam sobie jedno podstawowe pytanie "co ty tutaj w ogole robisz? co jeszcze musi sie stac, bys sobie dala z tym spokoj? co jeszcze musi ci zrobic, swiadomie badz tez mniej, bys w komcu przestala wlazic w to samo bagno?" i powiem wam, ze wstalam, ubralam sie i wyszlam. i usmiechalam sie na ulicy. czuje sie od tego czasu dobrze... zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jakże
"..... powiem wam, ze wstalam, ubralam sie i wyszlam. i usmiechalam sie na ulicy. czuje sie od tego czasu dobrze... zobaczymy. " No i proszę jaka "męska" decyzja. Są jednak kobiety z jajami;) :)) Tak trzymaj.🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia...
po fajnym seksie, zawsze czujemy sie dobrze, jestesmy szczesliwi i pewni siebie...poczekaj tydzien, dwa...nie wierze w zadna twoja zmiane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lillllaaaa
tak jak pisałam już wcześniej - po każdej wspólnej nocy wchodzę u niego pod prysznic żeby zmyc z siebie wyrzuty sumienia, zbieram swoje rzeczy, ogarniam "bałagan", który zrobiliśmy i zbieram swoje rzeczy, a później uciekam jak złodziej, żeby tylko się nie obudził... jednak zawsze wracam:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×