Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Hannach

Chyba nie jestem silna, co robic?

Polecane posty

Gość Hannach

Rozwodze sie i mimo, ze uwazam to za dobra decyzje jest mi bardzo ciezko. Wciaz w mojej glowie siedza wspomnienia i maz dotad tak mi bliski jest zupelnie obcym czlowiekiem. Dowiedzialam sie, ze nasz zwiazek w wielu wypadkach byl fikcja, ze rzeczy, zdarzenia, ktore zapamietalam, z jego strony wygladaly calkiem inaczej. To wszystko przytlacza mnie i z jednej strony nie wyobrazam sobie teraz zwiazku z innym mezczyzna. Z drugiej strony... Jak nigdy potrzebuje teraz bliskosci innego czlowieka. Chyba zdrowiej byloby przejsc ten bol samej i dopiero pozniej, jak emocje opadna szukac kogos. Podobno samym byc jest fajnie (nie wiem, nigdy nie bylam). Czy moze jednak juz teraz probowac kogos poznac? Czuje jednak, ze to troche nie fair, bo chyba nie jestem w stanie nic z siebie dac i byloby to jednak jakies wykorzystywanie innego czlowieka... Jak sobie radzilyscie po rozstaniu? W pojedynke? Czy moze jednak z innym mezczyzna? Co dzialo sie pozniej z takimi zwiazkami na przeczekanie? Przetrwaly? Prosze wypowiedzcie sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hannach
nikt nic nie powie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hannach
prosze... wogole to zastanawiam sie, czy nie pojsc do psychologa... nie wiem, czy dam sobie sama rade... finansowo owszem, organizacyjnie tez, tylko moja psychika siada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×