Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość i co ja mam myslec

i co ja mam myslec

Polecane posty

Gość i co ja mam myslec

spotykalam sie z facetem zwiazku nie bylo ale byl sobie sex bez zobowiazan.pewien weekend spedzilismy osobno.przyjechal w niedz i powiedzial ze byl w burdelu z kumplami.popili sobie sporo nie chcieli konczyc a wiedzieli ze w burdelu pub jest otwarty wiec tam pojechali.wkoncu wyszlo tak ze wyladowal u dziwki w pokoju seksu nie bylo bo jak sie wykapal i jak sie polozyl na lozko to padl.ochrona chciala go wyrzucic kumple nie chcieli wiec podplacili zeby ochrona go zostawila bo mieli sami tez skorzystac z uslug.taka jest jego wersja. spytalam sie po co mi to powiedzial skoro nic tam nie zrobil?a on ze rano kiedy otrzezwial zorientowal co sie stalo.wie ze moglam sie dowiedziec o tym od kogos bo mamy wspolnych znajomych.wiedzial ze jesli to zatai a ja sie od kogos dowiem to sobie pomysle ze jednak cos tam bylo skoro ukrywa to.wiedzial ze po prostu skonczy sie nasza znajomosc i w tym momencie doszlo do niego ze nie chce mnie stracic wiec sprobowal powiedziec mi co sie stalo.powiedzial ze uszanuje kazda moja decyzje i co teraz?powiedzial mi prawde?czy nie powiedzial calej prawdy?przeciez wogole mogl to olac po co z czego kolwiek mial mi sie tlumaczyc.tak na dobra sprawe my nie bylismy ze soba wiec nawet jakby skorzystal z uslug dziwki to ani nie zdrada....hmm co myslec o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co ja mam myslec
powaznie.mam 23...zastanawiam sie po co mi sie tlumaczyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co ja mam myslec
ehhh jakos nie wydaje mi sie zeby mnie oklamal choc nie powiem ze takie mi mysli nie przechodza...ale jakos nie widze sensu w tym zeby nie mial mi calosci powiedziec.hmmm wydaje mi sie ze on nawet jest pewien ze to cos zakoncze i widze to widzialam po rozmowie ze naprawde do mnie cos czuje.jest w stanie zaakceptowac jak to zakoncze...ehh pewnie teraz sobie myslicie ze malolata naiwna...ja po prostu mowie co czuje po rozmowie...nie wiem po prostu nie widze sensu w tym zeby powiedziec polowe przeciez nawet po tskim czyms sie liczy z tym ze ja nie bede chciala go widziec a mowi ze nie chce mnie stracic bo mu zalezy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×