Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość do dupy to wszystko

Moje życie ogranicza się do studiów

Polecane posty

Gość do dupy to wszystko

Idzie mi na nich całkiem nieźle, ale czuję, że to nietrafiony kierunek. Choć nauka nie sprawia mi przyjemności, uczę się, bo nie mam do roboty niczego innego :O - brak mi paczki przyjaciół, chłopaka, poważniejszego hobby albo pasji. Nie umiem się odnaleźć wśród ludzi, czuję że do nich nie pasuję, muszę zgadywać, co w relacjach z nimi jest normalne. Nie czuję się akceptowana przez znajomych, sama zresztą też mam problemy z tym, żeby siebie akceptować. Przeszkadza mi to i nienawidzę siebie za to. Mam tylko 3 bliższe koleżanki (w tym jedną w mieście, w którym się uczę i aktualnie mieszkam) oraz 1 kumpla... Głupio to brzmi, ale brak mi sensu życia. Wcale mnie nie cieszy. Czy ktoś czuje się tak jak ja? Czy komuś udało się to zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaaaaaaaaaafffffffffff
musisz sie zakochac wtedy odnajdziesz sens zycia:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wxxx
ja mam podobnie, moze to kwestia zimy i braku slonca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób sobie wolne, posiedź w domu, oglądaj filmy, poszperaj w necie popatrz co ludzie robią w życiu, może coś cię przyciągnie. Dopóki nie spróbujesz nie będziesz wiedzieć czy to lubisz czy nie. Mnie np. nigdy specjalnie nie kręciły samochody, po prostu normalka. Dopóki pierwszy raz nie wsiadłam za kółko:) Od tamtej pory kocham jeździć, jeżdżę na zloty forda np takie kilkudniowe z ogniskami i różnymi konkurencjami itd. Pracuję nad swoim autem, i może to dziwne bo jestem 23-letnią kobietą, ale nie miałabym nic przeciwko gdybym mogła mieć swój warsztat samochodowy i znać każdą najmniejszą pierdołę w składzie auta;) Próbuj wszystkiego, możesz odnaleźć pasję o jaką siebie nie podejrzewałaś, a ktoś powyżej ma rację, miłość nadaje ogromny sens naszemu życiu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się, że powinnaś popracować nad swoją samooceną. To może być klucz do szczęśliwego przeżywania swojego życia, relacji z innymi ludźmi i relacji ze samą sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile masz lat bo pewnie
mloda dupa jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dupy to wszystko
rodzice zabraniają mi wychodzić z domu po 18 . gadają że mam trzymać dla męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile masz lat bo pewnie
to chyba podszyw. mieszkasz z rodzicami i studiujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dupy to wszystko
Mam 20 lat, studiuję na 2 roku. Wynajmuję mieszkanie ze znajomą, która nie zabrania mi wychodzić po 18 ;P To nie tak, że tylko siedzę i się uczę: słucham dużo muzyki, oglądam filmy, czytam książki, grywam w szachy etc. ale, jakkolwiek głupio to nie brzmi - wcale mnie to nie cieszy. A moja samoocena rzeczywiście kuleje, chciałabym zmienić w sobie milion rzeczy, ale nie mam na to siły (to dopiero głupie). Nieraz zdarzało mi się rezygnować z różnych rzeczy, np. wyjazdu albo spotkania, bo uważałam że np. jestem za gruba, za brzydka, za niefajna, za nudna.. Najgorsze jest to, że gdy widzę np. jak moi znajomi z grupy przytulają się na przywitanie albo idą do kina, to im bardzo zazdroszczę. Ja nie umiem się wśród nich odnaleźć. Nieświadomie się dystansuję i nie potrafię tego przerwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×