Gość kiepi Napisano Styczeń 31, 2010 dlugo by opisywac moja sytuacje i to co sie stalo rok 2009 byl okropnym rokiem dla mnie bilem sie z ojcem popadlem w alkoholizm rzucielm szkole rodzice sie rozwiedli a na koniec stracilem osoba ktora kocham to byl wrzesien pilem a w jej oczach tracilem zaufanie stalem sie agresywny w stosunku doi nie j nerwowy i pewnego razu obiecujac ze nie wypije wypilem i naublizalem jej zerwala ze mna nie dziwie sie jej mowila ze mnie kocha itd ale nie potrafi mi tego wybaczyc kolega wymyslil pare dni po tym ze sie wieszam szukala mnie z ojcem swoim po tym wszystkim zaczelem bardziej pic praktycz nie nie trzezwialem minal tak pazdziernik i kawalek listoopada nei mialem z nia kontaktu zadnego nie odzywalem sie odezwalem sie dopiro w styczniu gdy przeszedlem odwyk i odzysaklem wlasne wartosci mowial mi ze ma kogos ale na moj widok lzy jej polecialy przytuloila mnie na pozegnanie dalem jej kwiatka pare dni pozniej ale mowi mi ze nic z tego juz nie ebdzie ze nie ufa mi i za pozno sie obudzielm a mi serce sie kraja ze ja starcilem Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach