Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość złazłazła

CO Z TĄ BABĄ ZROBIĆ? DŁUGIE

Polecane posty

Gość złazłazła

Czyli z teściową? Ewidentnie buntuje mojego męża przeciwko mnie. Ile razy do niej pójdzie tyle razy wrtaca podminowany. Nie zawsze chce mi powiedzieć co się stało ale często się przyznaje. Chodzi jej o to że jak mój mąż po coś do niej wpadnie to ja zaraz( czyli za godzinę średnio) dzwonię. Odpowiednio to oczywiście komentuje czyli: co tobie się nigdzi ruszyć nie można! A on do niej wpadł np. po korespondencje. No chyba wolno mi zadzwonic do niego jak coś potrzebuje? Poza tym ma waty ze jak mamy ją odwiedzić to ja jestem z nim a nie on sam. Poiedziała :ona zawsze za tobą lezie a my mamy swoje sprawy! To samo jesli ona chce zeby on pojechał z nią coś załatwic. Czasem z nimi też jadę bo np odrazu chcemy jechać na zakupy. Wtedy też jest problem bo po co ja jade. Przecież mogłam poczekać w domu i później pojechac.Raz zrobiła taki numer jak chciała kupic telefon. Ja też byłam bo to był punkt w supermarkecie i mieliśmy isc na zakupy. Oczywiscie ja wkurzyło ze ja też pojechałam. Było tam strasznie duszno i zrobiło mi sie słabo. Poprosiłam meza żeby ze mną wyszedł bo mi sie w głowie kreci. A ona z gebą ze mam isc sama bo ona musi umowe podpisac i on ma z nią zostac! Oczywiscie poszedł ze mna ale nerwy musiały byc Ma pretensje jak mąż mnie gdzieś zabierze, bo jej nigdzie nie zabierał. Ja mam siedzieć w domu a ona powinna być dla niego najważniejsza. Klamie że ja coś zrobiłam czy powiedzioałam żeby myślał jaka to ja jestem niedobra. Ostatnio kiedy była u nas na rodzinnej imprezie wszyscy musieli słuchać uwag jak to jej syn się zmienił, oczywiście na gorsze, jaka to ze mnie żona że pozwalam mu pić na tej imprezie, że tu pomagał mi w przygotowaniach a w domu nigdy tego nie robiił co oczywiście nie jest prawdą. Nie wspominam juz o tym ,ze moje dzieci sa ubrane według niej jak łachmaniarze, syn jej córki za to jest cudownym dzieckiem i powiedzieć ze jakieś inne dziecko jest madre w jej towarzystwie to powód do kłótni, że mój syn z pierwszego zwiazku to dla niej wogóle nie istnieje- mimo że mój mąż go kocha jak syna i syn mówi do niego tato -daje to bardzo odczuć. A ja ni pozwolę dzielić moich dzieci na lepsze i gorsze bo to jest rodzeństwo. Wogóle według niej powinien po pracy lecieć do niej, później do swojej siostry bawić się z jej synem a o swoich nie musi pamiętać. Nie wiem już co robić. ćhcieliśmy z mężem iść i porozmawiać z nią. Doradźcie czy to dobry pomysł. Nie chcę pogorszyć sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg mnie on powinien sam z nią pogadać i wbić do pustej głowy że Ty jesteś jego żoną i nie ma przed Tobą tajemnic itd.. i może postraszyć troche że wcale nie bedziecie przychodzić jak jej sie coś nie podoba.. moja też ma różne wąty... był tu gdzieś już taki temat, poszukaj sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złazłazła
wiem że on powinien i to robi ile razy się nadarzy okazja. ?Ale myślałam że ona się uspokoi dopiero wtedy jak będzie wiedziała że ja wiem o wszystkim. Bo narazie myśli że jej synuś jej pokornie słucha a ze mnie robi idiotkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój powiedział kiedyś swojej że nie ma tajemnic przedemna bo razem żyjemy itd i to bez sensu potrafiła coś mu mówić i na koniec dodać tylko nic nie mów M. teraz się trochę uspokoiła i poprostu niektórych rzeczy mu nie mówi, mam a myśli problemy w jego rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złazłazła
pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złazłazła
to moja robi to samo. Nagada nagada a na koniec tylko nic jej nie mów. Tylko że do niej nie dociera jak mój jej tłumaczy że jesteśmy małżeństwem i on nie ma tajemnic przede mną i nie ma zamiaru wszystkiego rzucać i latać na kiwnięcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odizolować się od niej jak żadne tłumaczenia nie docierają Na stare lata będzie Cię błagała żebyś ją do siebie wzieła bo kochane dzieci nie będą jej chciały. Ja mam przeczucie ze z moją tak będzie bo już teraz te dzieci którym non stop pomaga mają ją w d**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złazłazła
to z moją tez tak jest. Jak jej córka cos chce to ona jej w dupe włazi ale jak mamusia to wtedy nigdy nie mają czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedynie izolacja może pomóc wg mnie jeszcze zatęskni za Tobą ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złazłazła
dzieki jeśli ktoś jeszzcze by mógł coś doradzić to będe bardzo wdzieczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×