Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość upodlona10

emocjonalne rozterki - pomocy

Polecane posty

Gość upodlona10

Witam, Mam ogromny problem z emocjami. Zakochałam się w facecie o 7 lat ode mnie młodszym, który nawet nie wie o moim istnieniu i mieszka teraz za granicą. Jam mam 30 lat, męża od 10 lat i 2 dzieci. Prowadzimy razem firmę. Męczę się tak już parę miesięcy, jestem cały czas przybita, aż mi duszno. Nie ma ochoty na seks z mężem, bo marzę o tamtym. Szczerze to nasze życie erotyczne nigdy nie było fascynujące, może tylko po ślubie. Rutyna dnia codziennego i ciągłe kłopoty dają mi mocno w kość. Ja już chyba tak dłużej nie wytrzymam. Wiem, że zachowuję się jak głupia nastolatka albo podła osoba, ale tak się czuję, po porostu podle. Nikomu o tym nie mówiałam - bo nie mam komu, ujawniam się tutaj bo jestem u kresu wytrzymałości. Dręczą mnie sny, domyślcie się jakie. Myślę, że chyba oddałabym wszystko aby móc być z tamtym i mam przeczucie że byłoby nam super. Gdy widzę jakiegoś "fajnego" faceta to zastanawiam się jakim on jest kochankiem, lub gdy zobaczę jakąś scenę romantyczną zaraz mam pretensje do całego śwaita, czemu mnie nic tak przyjemnego się nigdy nie przytrafia. Mam ogromny mętlik w głowie, trudno mi się skupić na życiu.Dałabym wiele za to aby ktoś mi pomógł wypłatać się z tej głupiej sytuacji, bo sama jestem bezradna. Jak uda mi się na jakiś czas o nim zapomnieć, to coś lub ktoś mi o nim przypomina i znów zaczyna się mój osobisty koszmar. POMOCY!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upodlona10
Ten młody o niczym nie wie, o niczym nie ma pojęcia. Tu na forum pierwszy raz opowiedziałam co się ze mną dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upodlona10
Proszę niech ktoś coś do mnie napisze, poradzi. Ja już dłużej nie chcę cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hglkfdj
Ktoś będzie cierpiał. Alby ty albo twoja rodzina. Naprawdę znasz go na tyle dobrze, by go pokochać ? Może kochasz tylko swoje wyobrażenie o nim i w ten sposób uciekasz w złudzenia przed niechcianą codziennością ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upodlona10
Dziękuję za odpowiedź, dopiero teraz mogę swobodnie coś napisać. Chyba masz rację. ciągle o tym myślę i sądzę, że ja raczej kocham moje wyobrażenie o nim, takiego jakiego chciałabym mieć. Jego wygląd zewnętrzny to mój ideał mężczyzny, a jeśli chodzi o charakter to tak dobrze go nie znam, gdyż nigdy nie mieliśmy okazji się poznać. Wiele o nim wiem z otoczenia. Myślę, że pozostało mi tylo jedno wyjście - uprać się samej z tym natrętnym uczuciem, gdyż zbyt wiele mam do stracenia.Raczej nie mam fizycznej możliwości nawiązania z nim kontaktu. Czasem o nim zapominam, ale życie chyba specjalnie się nade mną pastwi, gdyż ciągle mi o nim przypomina i ból powraca. To jest niesprawiedliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×