Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie posiadam pseudonimu

Ni chcę dłużej być grubasem....

Polecane posty

Gość nie posiadam pseudonimu

Otyłość niszczy mi życie, niszczy mi zdrowie. Mam zero silnej woli. Świat mi się zawalił pare lat temu i nie mogę wyjść z depresji. Lecz dziś gdy poczułam że idzie wiosna, zakiełkowało we mnie jedno marzenie, jakby to było cudownie wybrać się na spacer bez nadbagażu, bez tych pierdolonych 30 kilogramów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
abraja - popatrzylam na fotkę i nie widać żebyś miała jakiekolwiek problemy z otyłośćią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
n wiesz 20 kilo nadwagi ;) waze 85 kilo niby nie widac ;) kiedys wazyłam 53 ;) dzisiaj odkryłam ze nie zapinam się w ulubione spodnie no i nastapił przełom zaczynam jutro ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
mnie się ciągle chce jeść, tak jakby ośrodek sytości u mnie nie funkcjonował, nie wiem, a po drugie mało się ruszam, bo ciągle czuję się zmęczona. Zamknięte błędne koło. Nie sądziłam, że osiągnę takie dno. Nie mogę na siebie patrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przesadzaj mnie sie tez ciagle chce jesc niedawno rzuciłam palenie i 5 kilo przyszło bóg wie skąd grunt to sie nie poddawac tez mam bardzo słaba silna wole ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
świetnie was rozumiem, też miałam mega nadwagę, ale sie zawziełam, nie wiedziałam, że mam aż tak silną wolę, naprawdę warto, wzrosła moja samoocena , widzę, że ludzie mnie inaczej odbierają, stałam sie pewna siebie... dodam, że schudłam 25 kg:) i chce jeszcze z 8 kg - mój cel to 59 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
ciutki- jak tego dokonałaś? Jak przetrwać te początki??????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedy byłam szczupła swiat nalezał do mnie dyskoteki chłopacy blistr całkowity a teraz patrze na sebbie i sie zastanawiam dlaczego mój facet jeszcze mnie chce cieższa o te 20 pare kilo wiem wiem po ciazy troche mi zostało ale sam fakt ze wchodze do sklepu i mi mwia ze nio niestety tego rozmiaru nie ma jedna mi kiedys powiedziała ze nie moge kupic spódnicy bo tak duzych rozmarów nie aja szybko odpowiedziałam ze szkoda więc na pania tez nie bedzie marze o białej sukience na lato a w kazdej wygladam jak beza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
ja ważę jeszcze więcej od ciebie więc do sklepów w galeriach już nawet nie chodzę bo tam jest rozmiarówka do 46. Muszę ubierać się w to w co wejdę i tak się staram wyglądać ciekawie, ale to nie to samo gdybym założyła chociaż rozmiar 40, 42.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny, ja zleciałam z rozmiaru 48 na 40, czasami nawet 38, ze spodniami mam problem bo mam spore biodra i tyłek a talia wąska no i biust tez całkiem. zawzięłam sie nie chciałam wyglądać więcej jak pasztet, bo tak sie czułam gruba i mega nieatrakcyjna. odchudziłam sie sama bez dietetyka (choć dzis twierdze, że to było średnio rozsądne) dieta, ruch - basen 3 miesiące dzień w dzień, kompletna zmiana stylu życia no i motywacja.... chciałam wreszcie mieć drugą połówkę, choć jak jej nie miałam tak nie mam nadal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no a jak wazyłam ponad 90 kg przy wzroście 155 cm wiec sobie wyobraźcie jak to musiało wyglądać - kupowałam sobie ciuchy w ciucholandach - same wiecie jak wyglądają takie zakupy, o normalnych sklepach można pomarzyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
może jednak mi się uda, mam całą szafę tabletek na odchudzanie które mi nigdy w niczym nie pomogły, wręcz odwrotnie. Chyba je wyrzucę wszystkie, chrom, linea, reduxil, błonnik, wszystko pieniądze wyrzucone w błoto. Nie działają na mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
ciutki ---gratuluję:-) podziwiam, zwłaszcza ten basen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie przyznam, że stosowałam meridie.... mi pomaga, choc same tabletki nic nie dadzą.... teraz nie tyje, ale nie moge zrzucić jakos tych dodatkowych 8 kg....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość K_alina_
autorko topiku musisz wziac sie w garsc, nie stosuj zadnej diety to Ci nic nie da co bedzie jak dieta sie skonczy???.Po prostu powiedz sobie ZMIENIAM SWOJ TRYB ZYCIA ZMIENIAM SWOJE DOTYCHCZASOWE NAWYKI ZYWIENIOWE... zobaczysz zmiana jedzenia plus sport cwiczenia itp. zmieni Twoje nastawienie do samej siebie:) bedziesz miala wtedy lepsze samopoczucie wiecej energii:) TRZEBA PO PROSTU CHCIEC COS ZMIENIC na poczatku jest trudno nie bede ukrywala ze tak nie jest,ale potem przyzwyczaisz sie:) Mowie Ci WARTO:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
nie stosowałam meridi ale się boję bo przy moim nadciśnieniu i stanach depresyjnych nie odważyłabym się tego brać. Kurde, nawet nie mam się czym wspomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
Wiem, grunt to pozytywne myślenie i postanowienie zmiany trybu życia. Więc co? Może codziennie coś tu skrobnę wieczorem by się wyspowiadać z ewentualnych grzechów i drobnych sukcesów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to faktycznie nie polecam, tego brać - musisz zacząć od tego, że uwierzysz, że ci się uda i się nie poddawać... teraz jem ciasto - czyt dalej mam poczucie winy, ze je jem, wiec jutro 1,5 godz na siłownie i cały dzien marchewka - ehh trzeba sie nauczyć akceptować siebie a ja wciąż mam z tym problemy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zochasamocha
Rozumiem cię doskonale, przy moim wzroscie 165 wżzylam 83kg, teraz udało mi sie zrzucić 8. Walcze dalej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elanna
Nie stosujcie meridii, bo posiada ona w skladzie substancję wpływającą negatywnie na działanie mózgu, ale to może wyjść za kilkanaście lat.Słyszalam wypowiedż specjalisty na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość K_alina_
jedz chleb razowy tylko na sniadanie na kolacje jedz waze jakies salatki rybe ser bialy;) zrezygnuj ze slodyczy napojow slodkich gazowanych smazonego fast fodoow a poza tym jedz wszystko tylko w ograniczonych ilosciach... raz na jakis czas mozesz pozwolic sobie na cos slodkiego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie posiadam pseudonimu
ja może i wyskoczyłabym na basen czy na siłownie, ale po pierwsze wstyd że tak wyglądam, a po drugie to wszędzie mam daleko, 10-15 km. A na dodatek nie mam prawka i musialabym jeździć autobusami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadowolona z
Serdecznie witam wszystkich i pozdrawiam, szczegolnie autorke tematu. Jesli chodzi o odchodzanie- sama mialam 84 kilo ( w lepsze dni) i nie przeszkadzalo mi to. Dopiero, kiedy pewnego dnia wybralam sie do lekarza, a ten, zamiast dzien dobry rzucil mi 'od kiedy jest pani taka otyla?' załamałam sie :( Pol miesiaca pozniej wzielam sie za siebie. Ktos pytał- jak wytrzymac pierwsze dni? Uwierzyc. Wierzyc, wierzyc sie sie uda, ze sie da rade. W moim przypadku wygladalo to mniej wiecej tak: 1200 kalori, przyzwyczajenie sie do uczucia glodu, zero słodyczy. Czy wiedza moje drogie panie ze podczas snu )gdybysmy spaly przez caly dzien) spalimy 1700 kalori? Wniosek jest prosty: czym wiecej chcesz schudnac, tym wiecej sie ruszaj! Ja mam taki przyrzad do rozciagania, wiec sie rozciagalam, robilam brzuszki, chodzilam na basen i spacerowalam z psiakiem. Pisze autorka, ze wstydzi sie isc na basen. och mialam ten sam problem :( Jeszcze mialam dwuczesciowy stroj, przezywalam to cala droge tam. Ale jakos weszlam do wody i dalam rade. Za kazdym razem pozniej bylo juz latwiej. Najnizsza waga jaka osiagnelam to 70 kilo. I powiem wam szczerze: uczucie, kiedy wchodzi do markowego sklepu, i kazde ubranie pasuje na ciebie (wiekszosc ma rozmiar 40) jest....niesamowite. Zycze tego kazdej, bo to jest uczucie prawdziwego zwyciestwa! Teraz znow waze 75, bo zima nabralam i juz szykuje sie do walki. Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz, moge odpowiedziec na jakies pytania lub podyskutowac. Ps. Pani, ktora ma swoja fotke w podpisie jest przeprzepiekna kobieta. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z doswiadczenia powiem wam ze
najlepiej jest wybrac czy czlowiek woli jesc malo i sie nie ruszać, czy jeść dużo i sie ruszać. Oczywiscie najlepiej jeść mało i sie ruszać dużo, ale komu by sie chciało. Ja nigdy nie mialam problemów z nadwagą, ale jak przytyję jakies 2 kg to od razu to czuje i wtedy wybieram jedną z powyzszych metod. Zimą nie bede przeciez biegac, wiec poprostu mało jem, w lecie jem ile tylko chce, bardzo duzo, ale tez duzo sie ruszam i jest spoko :D Jak ktos lubi jesc to niech kupi jakis przyrzad do cwiczen albo buty do biegania i tyle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAWQE
abraja masz okropny wyraz twarzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadowolona z
przypuszczam, ze to nie wyraz twarzy, tylko gymas niezadowolenia z wlasnej wagi i chec jej zmiany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana ja wazylam 99kg ale powiedzialam stop-trzech cyferek nie bedzie;) i schudlam duuuuzo:) bez wspomagaczy,cwiczac tylko w domu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×