Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Krak_owianka

Student, studentka i wykładowca

Polecane posty

Gość Krak_owianka

Hej ! Jestem na drugim roku studiów dziennych. Od pewnego czasu podoba mi się mój eks ćwiczeniowiec - zaczęło się podczas wspólnych zajęć, no i trwa nadal. Jest cudownym mężczyzną, mamy wiele tematów do rozmowy, dzieli nas jedenaście lat różnicy ( ja mam 22, on 33). On jest rozwodnikiem, teraz nie ma stałej kobiety, bo spotyka się ciągle z innymi. Niestety jestem zbyt nieśmiała, aby go zainteresowac swoją osobą, za mało wykształconą i może za głupią dla tak inteligentnego faceta. Podobam się za to komuś innemu - koledze z roku. On jest fajny, ale totalnie mnie nie pociąga. Mimo to on uczepił się mnie jak rzep psiego ogona i ciągle pyta, czy się spotkamy sam na sam. Wkurza mnie to, bo chcę być z panem dr, a nie z nim. Niestety, to cholerny natręt, nie daje mi spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zdecyduj sie kobieto
"On jest fajny" a za chwile "cholerny natręt" cholerny natret nie moze byc fajny :O .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Co zrobić ? Zapomnieć o obydwu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
No, to jest taka ciepła klucha, wszystko dla Ciebie zrobi. Ale też męczy mnie to, że ciągle się kręci w moim otoczeniu, to natrętne moim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Z to pan dr... jestem w nim zakochana na zabój. To mój ideał, taki mądry, ciekawy mężczyzna, w dodatku ten uśmiech i wzrok. Nie mam u niego szans, bo nie chcę mu się narzucać, ale też podoba mi sie jk nikt do tej pory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za mloda siksa
gdzie się tacy ludzie rodzą? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Macie też takie zauroczenia ? Ja wiem, że to głupie, ale odkąd jest pan X, przestałam zwracać uwagę na chłopakow w moim wieku, wszyscy wydają mi się tacy niedojrzali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrozumiala
rozumiem Cie- mi tez sie podoba pewnien wykladowca. wszystko co mowi, jak mowi strasznie mi sie pdoba. Dobrza nam sie rozmaiwia nawet po zajeciach- ale tylko o sprawach na temat zajec... tez nie wiem czy ma to jakis sens- wiem ze jest sam. a na moim roku nie ma zadnego faceta :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Nie nazywaj mnie siksa. Takie zauroczeie może się kazdemu zdarzyć, a ja nie jestem głupiutką panienką, która wskakuje komuś do łóżka. Po prostu jest mi smutno, że zakochałam się w kimś takim jak on, bo to uczucie niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
U mnie na roku chłopaków sporo, na równi z dziewczynami, ale co ja mam zrobić, że to w nim się zakochałam. On ma podobne zainteresowania jak ja, słuchamy nawet tych samych zespołów ( widziałam go kiedyś na koncercie :). Nie robię nic, żeby zwrócić jego uwagę, bo jestem bardzo nieśmiała, boję się plotek. Mimo wszystko ciągle o nim myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Ej no, piszta coś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki wykładowcaaa
moze dymac czesto i gesto takie naiwne dupy jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Też się tego boję, tym bardziej, że jest rozwodnikiem. Nie chcę go osądzać, ale ja jestem osobą, która czeka na tego jedynego. Dlatego wypraszam sobie teksty o naiwności i byciu siksą, bo ja ani razu nie pokazywałam cycków w dekolcie ani nie łaziłam za nim jak napalona kurewka. Moim jedynym przestępstwem jest to, że skrycie o nim myślę, to wszystko. Więc proszę mnie zrozumieć, a nie mieć za kolejną pannę, która zawraca głowę wykładowcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
A ty wykładowco powinienes mieć więcej kultury osobistej, bo mówienie o kobiecie "dupa" jest wręcz niesmaczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Poza tym najchętniej to bym o panu dr zapomniała, bo źle się z tym czuję, ale cóż...serce nie sługa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Żadnego odzewu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Kto tak ma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibanak
to idz do niego i zaproponuj kawe wkoncu jestes juz po sesji wiec nie bedzie myslał ze chcesz jakis korzysci..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
No już dawno nie mam z nim zajęć, ale boję sie tego, że się ośmieszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziki imbir
jak jeszcze studiowałam też tak miałam, tyle że wykładowca do mnie zarywał, kręciło mnie to, nawet się zadłużyłam, ale mi przeszło jak zobaczyłam na własne oczy jak tak samo się zachowuje wobec dziewczyn z innych grup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
On do mnie nie zarywa, tylko czasem pyta jak tam moja praca licencjacka. Zgrywa wrednego, ale dla mnie zawsze był w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
A co do innych studentek...na zajęciach pytał zwykle chłopaków, i to w taki sposób, że byli upokarzani, ale dla nas ( razem ze mną w grupie jest pięć dziewczyn) był dużo łaskawszy. Na dyżurach też było okey, chociaż zawsze się jąkałam na jego widok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Jestem taka smutna :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziki imbir
wiem jak to jest, bo jak wspomniałam też się zakochałam, ale dam ci jedną radę, możesz posłuchać albo nie: z tego co piszesz nie wydaje mi się żeby czuł coś do ciebie poza sympatią i troską, gdyby było inaczej to na pewno dałby temu wyraz, lepiej nie komplikuj sobie życia i daj temu spokój... studia są długie, ciężkie i bardzo ważne ( jeżeli robisz mgr), nie znasz go jak zrobisz krok w jego stronę, on może komuś to powiedzieć i będziesz się z tym źle czuła do końca studiów, trochę wiem jak to jest w tym powiedzmy akademicko-wykładowczym świecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
No właśnie, dlatego tak długo się powstrzymuję. Poza tym on ma teraz kogoś, nie wiem, czy na stałe, ale ta kobieta przychodzi niekiedy do dra na dyżurach, no i potem razem wychodzą z uczelni. Ciężko mi z tym...Jak zapomnieć, skoro ciągle go widuję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
To jest dla mnie udręka, przykro mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziki imbir
z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś młodziutka, więc baw się dziewczyno, przecież nikt podobno nie umie się tak bawić jak studenci, chodź na imprezy, do knajpek, pewnie jesteś z Krakowa (ja też), a tu nie brakuje miejsca do zabawy, poznawaj facetów, na pewno któryś ci podejdzie i zapomnisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
Oczywiście, że wychodzę z akademika non stop, tu jakieś imprezy, tu koncerty. Dzieje się, dzieje, bo i dużo cytam, uczę się. Nie zmienia to jednak faktu, że jak widzę pana X na korytarzu, to czuję, że wszystko do mnie powraca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krak_owianka
czytam'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziki imbir
no nie ma złotego środka na zapomnienie, musisz sobie dać czas i otworzyć się na innych facetów, tyle trzymam kciuki żeby ci się udało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×