Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zuza88

problemy w malzenstwie

Polecane posty

witam wszystkich!!! jestem nowa na forum i szukam pomocy.... otuz w wieku ni spelna 17 la poznalam jarka bylismy normalna para jarek mial wtedy 19 lat lubil wypic ale ja mialam zle skojazennia z piciem i moj jarek postanowil nie pic przez ok rok trzymal sie w tym postanowieniu bardzo mocno potem na jakiejs imprezie zdarzalo mu sie wypis jakies piwo lub dwa ale ja na to nie zwracalam uwagi po jakis trzech latach postanowilismy sie pobrac moja rodzina nie byla tym zadowolona bo mialam dopiero 20 lat ale po jakims czasie przyzwyczaili sie do teg . jeszcze przed slubem mieszkalismy razem i juz wtedy zaczynaly sie klopoty jarek coraz czezciej zdazalo sie wypisc a po alkocholu nie zachowywal sie normalnie nie mowie zeby byl agresywny wobec mnie czy cos w tym stylu ale zawsze bylo mu malo i czesto wychodzil zeby sobie ''dopic'' . jakies 3 miesiace przed slubem pil coraz czesciej np 2-3 dni w tygodniu a potem przestawal i nie pil wogule przez 4-5 tygodni przez to stracil prace . slub odbyl sie w sierpniu i przez jakis czas bylo super do czau bo przed bozym narodzeniem moj maz dlugo nie wracal z pracy dzwonilam do niego i mowil ze jest z kolegami bo maja oplatek czy cos w tym stylu i popijaja wiec dobrze zdenerwowalam sie ale jakos o musialam przezyc czekalam na niego w domu ale uplywaly godziny i jego wciaz nie bylo dzwonilam do niego ale nie odbieral po polnocy wkoncu odebral i mowil zee wraca do domu gdy wrocil byl kompletnie zalany zrobilam mu awanture i wtedy przyznal sie ze byl w burdelu poprostu sie zalamalam jarek zapewnial mnie ze mnie nie zdadzil zazekal sie na wszystko przepraszal przyzekal ze to juz sie nigdy nie zdarzy a ja z racji swiat i tego ze go bardzo kocham wybaczylam mu. przez dlugi czas jarek sie zmienil nie pil bylo tak jak dawniej do czasu gdy zmienil prace towarzystwo znowu zaczol pic raz w rozmowie z naszym wspulnym znajomym znowu wyszlo na ja ze michal poraz 2 odwiedzil budrel ale tym razem nie przyznal sie do tego a ja jestem poprostu zbyt naiwna i wierze mu . dalej zdarza sie mu nie wracac na noc nie mowie zeby to bylo czesto ale bywa ze zapijaja z kolegami i zostaje u nich na noc wteddy moje prozby grozy zeby wrocil na noc nic nie dziala po takich wybrykach miedzy nami sa ciche dni ale potem mi przechodzi i wszystko wwraca do normy. jestesmy po slubie juz 5 lat nie wiem co mam robic ja go kocham on zapewwnia ze mnie tez ale moim zdaniem dla niego najwazniejszy jest alkochol zwlaszcz wtedy gdy pije.poza tym mam problemy z zajsciem w ciaze a mojeg meza bardzo to boli bo on bardzo chce miec dzieko. juz smam nie wiem co mam robic bo gdy jest wszystko dobrze to czuje ze jestem najszczesliwsza kobieta na ziemi a gdy maz zaczyna pic to zaluje ze go poznalam prosze napiszcie co sadzicie o tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zasta now sie
michał czy jarek w końcu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Terapia i poradniaAA. Razem! I to gazem,bo szanse maleją. Tu nic kafe nie pomoze tylko się najwyżej podzielą swoimi doświadczeniami. Jest drugie wyjście-zostawić go,bo nawet wyleczony alkoholik jest alkoholikiem do końca życia. Trochę poczytaj w necie na ten temat.Rany czemu tyle ludzi ląduje tu i traci czas na kafe zamiast działać?Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaj sie podziewocie
sądzimy ,że jak na 25 lat robisz dużo błędów :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobiecość ???????????
Tez to zauważyłam i zgłupiałam :o Jarek czy Michał , czy też jakiś inny Robert :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takie długie, a poza powitanie raptem osiem zdań... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×