Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ewelii

czy opłaca sie być nauczycielka?

Polecane posty

Gość młody gej
nauczycielka seksu . NAwiecej zarabiaja te co stoja pod latarnią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody gej
to zależy ile ta nauczycielka pał stawia . JEzeli dużo to sie opłaca .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcesz użerać się z wiecznie niesłuchającą Cię młodzieżą itd? no właściwie to zależy jeszcze w jakiej szkole chcesz uczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody gej
to zależy czy lubisz stawiać pały .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a trudno zanleść prace? czy na tym forum sa jakies nauczycielki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie opłaca się. Znalezienie pracy bez znajomości jest niemożliwe. Zresztą ze znajomościami też łatwo nie jest, bo niż i szkoły zamykają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość praca nauczycielki nie jest
zla ... * maja dluzsze wakacje, wolne w kazde swieto * moga strajkowac i nikt ich praktycznie nie ukarze, ba dostana podwyzke * nauczyciele z dlugim stazem bardzo dobrze zarabiaja, najgorzej maja ci po studiach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uczycielka
Opłaca się. Jak się lubi swoją pracę. No i ma się przyzwoicie zarabiającego męża. Zarobki bowiem są całkiem niezłe w stosunku do godzin pracy, ale w stosunku do wydatków "życiowych" to już niekoniecznie. Sama nie dałabym rady. No chyba, że się kombinuje po pięć etatów i zażyna korepetycjami. Ale też nie na każdy przedmiot jest zapotrzebowanie. Generalnie ja osobiście nie narzekam. No może tylko na gardło, które po raz kolejny w tym roku wysiadło :P No nic, nie będę się wogóle odzywać przez weekend - to i mąż i dzieciaki zadowolone będą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhij
zalezy czy twarda jestes. bo jak msz slaba psyche to nie dasz rady. zarobki niskie i pracy duzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhij
poza tym trzeba KOCHAC dzieci. i umiec je uczys. i lubic to robic i miec dobre efekty. trzeba miec poziom i miec szybki mozg. trzeba miec morale i dyscypline. a zarabia sie ok 1500

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhij
i trzeba umiec rozmawiac z trudna mlodzieza, nie bac sie ich. trzeba miec tez podejscie do slabych psychicznie i umyslowo. trzeba miec ochote zalatwiac psychologow i jezdzic do nich z dziecmi np. chcacymi popelnic samobojstwo oczywiscie wszystko za swoja kase. t trzeba miec 10 rak, turbo szybkie nogi na dyzurach, usmiech od ucha do ucha, 100000 % normy cierpliwosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W OGÓLE!!!!!
Zależy do jakiej szkoły pójdziesz. Jeżeli jesteś słaba psychicznie to absolutnie odradzam gimnazjum bo możesz skończyć z koszem na śmieci na głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhij
jak masz powolanie to znajdziesz prace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość egfrthgtyhtryhtryhrtyh
tiaaa, i ciekawe co by ci nauczyciele mieli w te wakacje robic, zamiatac chodniki?????:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciekawe jakie niby tak dobrze zarabiają :O chyba tylko ci co w technikum mają mgr inż i zrobioną speckę od uczenia przedmiotów zawodowych to owszem a takk to lipa ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nauczycielka przedszkola
* nauczyciele z dlugim stazem bardzo dobrze zarabiaja, najgorzej maja ci po studiach hmmm, chyba ci się coś pomyliło... ja jestem stażystą i zarabiam 100 zł mniej od nauczycielka mianowanego (moja siostra jest mianowana, pracuje 15 lat). Na początku roku stazyści dostali największe podwyzki i dlatego tak jest. A co do samej pracy- ja pracuję drugi rok, moją pracę uwielbiam, bo bardzo lubię dzieci. Jednak ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad zmianą pracy z kilku powodów. Te godziny, które jestem w pracy są niczym w porównaniu z tymi, które spedzam w domu przygotowując się na następny dzień. A poza tym praca z dziecmi jest teraz w polskiej oświacie na drugim miejscu. Codziennie robię darmowe nadgodziny i opracowujemy wspólnie z koleżankami jakieś bzdurne papiery, nie wiadomo do czego potrzebne. Biurokracja jest przerażajaca. Ja nie wiem, jak radzi sobie moja siostra polonistka, której do tego wszystkiego dochodzi sprawdzanie klasówek, opracowywanie egzaminów, planów wynikowych itd. Po prostu czasu dla rodziny nie ma wcale niestety. To nie ma znaczenia, ze nauczyciel ma mało godzin w etacie- w domu spedza o wiele więcej na pracy. Dlatego czasem myślę, ze chyba wolałabym zmienić pracę na 8- godzinną, np. w biurze, ale po powrocie do domu mieć już święty spokój. A zarobki w sumie takie same. Decyzja nalezy do Ciebie. ja sama nie wiem jeszcze, co zrobię, bo naprawdę ta praca daje wiele satysfakcji (z dziećmi w wieku przedszkolnym jeszcze można współpracować :)). Tylko, ze chodze wiecznie padnięta- hałas, natłok obowiązków, zarwane noce dają sie we znaki niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nauczycielka przedszkola
odpowiedź na pytanie z tematu- jeżeli mąż dobrze zarabia- opłaca się. Jeżeli będziesz zyć sama- nie dasz rady się utrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Choćby mieli te chodniki zamiatać, to przecież nie może być tak, że jedni mają tak dobrze, a drudzy nie... Naród nie może na to patrzeć i trzeba to ukrócić... Ja bym się nawet cieszyła, wreszcie by się wszyscy odpierdolili od tych wakacji. I tak na wczasy dwumiesięczne nie wyjeżdżam, a większość czasu kombinuje dodatkowe zajęcia. A tak to by szkoła była czynna dla dzieci, których rodziców na wakacje też nie stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po rozmowie z moim kuzynem, który jest nauczycielem doszłam do wniosku, ze się opłaca. Gość cieszy się, ze pracuje max. 20 h/tyg, ma kupę wolnych dni, od lat wałkuje te same tematy więc przygotowywać się do nich nie musi, za korepetycje podatków nie płaci...Jak sam twierdzi, żyć nie umierać, tylko mogliby mu zdecydowanie więcej płacić :O bo przeciez on się musi użerać z cudzymi dzieciakami :O Cały czas słyszę, że jestem głupia bo było iść na nauczycielkę a nie pracować w biurze i czasem jeszcze zostawać po godzinach pracy :O Przy czym ja na swoją pracę nie narzekam, lubię to co robię. Jednak on usilnie próbuje mi wmówić, ze popełniłam życiowy błąd :O I bądź tu człowieku mądry i dojdź do tego o co tym nauczycielom chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nauczycielka przedszkola
od lat wałkuje te same tematy więc przygotowywać się do nich nie musi hmmm, ciekawe, jak to robi, skoro wymagania zmieniają się z roku na rok... Czego uczy? Wychowania fizycznego? Katechezy? jeśli tak, to rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhij
wiesz po 10 latach to nawet jak co roku masz inne wymagania to wszystko masz tak obcykane ze lekcje prowadzisz jednoczesnie myslac o tym co na obiad i robisz to dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×