Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tusia91919191919191

Matka alkoholiczka

Polecane posty

Gość Tusia91919191919191

Witam, Zdaję sobie sprawę,że jest bardzo późna godzina i nikt zapewne nie odpisze. Nie wierze wogle, że to piszę, ale mam chyba problem. Moja mama pije od około 2 lat. Pije co weekend, zaczyna w piątek i kończy w sobote wieczorem. Po alkoholu zawsze jest grzeczna, nie robi awantur i grzecznie idzie spać, aczkolwiek drażni mnie jej nieustannie plączący się język, krzywy chód, i zataczanie się. Raz podnosiłam ją z podłogi- straszny widok. Co dziwne na codzień moja mama jest normalną kobietą, niczym nie różniącą się od innych, przykładna matka. Nie wiem już co robić. Nie jesteśmy rodziną ani zadłużoną, ani biedną, wfręcz przeciwnie, mamy dom nad jeziorem i nie tylo tam, jestesmy powiedzialabym nawet wysoko usytułowaną rodziną. Mój tata co weekend wyjezdza nad jezioro i tam siedzi,bo nie zyje mu sie zbyt dobrze z moja mama. Mówiłam mu o tym,że mama pije, ale on nic z tym nie robi, bo sam rownież sobie "pociąga" nad jeziorem, więc jest to bezx sensu. Zostałam z tym sama i nie wiem co robić. Płakać mi się chce gdy ją widze w takim stanie. Do tego popadłam w bulimie, myślałam,że to przez to,że chce schudnąć, ale czytałam,że bulimia ma podłoże psychiczne i bulemiczki "zajadają problemy", myślę,że z tąd mogłam popaść w to bagno. Generalnie myślałam,że bulimie mam już za sobą, bo nie głodziłam się i nie miałam napadu już od dawna, ale znowu to zaczęło do mnie wracać, ostatnio znów to zrobiłam, opycham się, po czym biore tabletki przeczyszczające i głoduje koljne 2-3 dni. Staram się tego nie robić i chyba jestem jeszcze na tym etapie,że wiem, że mogę mieć problem. Wstyd mi o tym wszystkim pisać. Wyglądamy na normalną rodzinę, a tak chyba nie jest, a ja przynajmniej staram się myśleć inaczej,że to może przejściowe. nie wiem co robić. Proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaśkaDolata
U mnie nie było problemu pijaństwa, za to się żarli między sobą. Żyliśmy w skrajnej biedzie, wręcz nędzy. Miałam straszne kompleksy z powodu biedy. Teraz jako dorosła kobieta, jestem szczęśliwa, że miałam taką wspaniałą rodzinę w porównaniu do ciebie. Bogaci też mają straszny kompleks. Pijaństwo. Twoja matka nie pije bez powodu, pewnie ojciec ma kochankę, lub olewa twoją matkę - a ona topi smutki w kieliszku. Cóż bogactwo nie dało jej szczęścia. Ty będziesz miała wspomnienia z dzieciństwa - zbieranie matki z podłogi a ja mam tylko wspomnienie, zaplamionych , brudnych ubrań, poprzecieranych i łatanych. Wszy na głowie, brudne ręce. Ale nie mam wspomnień pijanych rodziców. Jeden raz w życiu widziałam pijanego ojca, gdy się upił, jak goście do nas przyszli. Było mi strasznie wstyd i ledwo powstrzymałam łzy. A ty zamiast zbierać matkę z podłogi to zacznij z niej wyciągać te jej problemy i pokazuj jej że jesteś po jej stronie, a potem zgłoś ją do Anonimowych Alkoholików. Jak już ci zaufa. Masz czysty dom i bogaty, ale masz nieszczęśliwą matkę. Ona jest nieszczęśliwa!!! Wolę swój brudny i biedny dom ale abstynencki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tusia91919191919191
Kobieto nie pomagasz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsdsf
faktycznie porownanie super:O sama piszesz,ze rodzice czesto sie klocili...jest czego zazdroscic...wszy?bez komentarza... nie ma co sie licytowac kto ma gorzej a kto lepiej...nie o to tu chodzi.. Tusia-ja mam dobry kontakt z mama..cos mnie boli-mowie.moze mama nie zdaje sobie sprawy jak ta sytuacja na Ciebie dziala? mam ciotke i wujka...corki na studiach......Opowiadaja,ze dopiero teraz sie wyluzowali na "stare lata"i moga sobie wieczorekim wypic w spokoju drineczka,pogadac...nawet sie upic...Moze Twoja mama tez chce sie po prostu odstresowac w weekend? a moze faktycznie cos jej nie "pasi"w zyciu? wiesz...klimakterium i te sprawy...kobiety naprawde sie wtedy zmieniaja...nie wiem ile Twoja mama ma lat... nawet nie wiem co radzic...trudna sytuacja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsdsf
i mam wrazenie Kasko,ze dalej nie uporalas sie ze swoimi komplekasmi z dziecinstwa...z tego co i jak piszesz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tusia91919191919191
mam 18 lat, jak na swój wiek jestem dość ukształtowaną i dojrzałą osobą.hm. wiesz, bardzo krępujące było napisanie mi o moim problemie, dlatego uważam że jednak tenj problem istnieje skoro zdecydowałam się o tym wkońcu komuś powiedzieć i nie jest to zwykłe odstresowywanie się. Takie odnosze wrażenie, a do Kaski mam tylko jedno do powiedzenia- kobieto zastanów się co piszesz, ja szukam tutaj pomocy a nie podcinania skrzydeł, i nie mów mi jakie będę mieć wspomnienia z dzieciństwa, bo jesteśmy dobrtym, szanującym się domem, lecz mamy problemy, i jestem tu po to, by jakoś je rozwiązać, a komentarze kto ma lepiej w domu są zbędne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tusia91919191919191
czy naprawde nikt mi sie potrafi nic doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×