Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kwiatek11

Chce kochać i być kochana!

Polecane posty

rzeczywiscie piekny poczatek jak z bajki i ktory nie zdarza sie kademu :) wogle jestem pod wrazeniem tego co napsialas...ja bedac na Twoim miejscu czas poswiecila nauce aby byc w zyciu kims a po ukonczeniu 18 sie wyprowadzila...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki;)) Narazie mam taki plan: nauka nauka nauka, potem studia, potem znalezienie dobrej pracy, oddanie się tylko pracy...kupie sobie psa;))) I tak innego nie chce(Tylko mojego D.);) Jak nie jestem z nim to niemam serca kiedyś byłam dla wszystkich miła teraz jestem wredna , byłam zadowolona z życia a teraz wolałabym żeby go wogóle nie było. :))) Może kiedyś znowu się spotkamy i będziemy szczęśliwi ale wtedy mojej matki nie bedzie na moim ślubie i wiecej mnie nie zobaczy;) a druga opcja to że będe sama;))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja rowniez nie mam najlepszej sytuacji...bylma z chloapakiem 2,5 roku alee mailam podobnie jak TY ii poznanlam innego...zakochalismy sie w sobie on byl taki czuly ...ja jestem strasznie romantyczna i dal mi to wszystko czego brakowalo mi wxczesniej..niestety po kilku miesiacach okazalo sie ze jest moim kuzynem :( nasze prababcie byly siostrami ale nie wiedzielismy o tym boo w tamtych sronach rodzina jest sklocona...poza tym..byly mnie zdzradzil mama z obecnym zabronila mi kontaktow jak siedze na gg patrzy i jej dogryzki czasem wyzwiska :( wie ze byly zdzadzil ale nadal go faworyzuje bo ze sie przyzwyczaila do niego. ma w nosei to ze zadal bol jej corce...on jest wazniejszy dla niej... bo ja zawsze w jej oczach bylam gorsza...a nie naleze do takich ktore sie puszczaja i tez sie dobrze ucze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sania498: I to jest dobry plan;))) To nie tylko taki początek był ale dalszy nasz związek tez był taki słodki romantyczny magiczny... Każde jego słowo było wypowiedziane do mnie tak jakbym była dla niego najważniejszą osobą na świecie już od początku....;) Nie potrzebne mi były słowa wystarczyło że spojrze w jego piękne oczy pełne uczucia a już wszystko było jasne;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez mam 17 lat on 19 :) zamierzma poswiecic sie szkole potem praca i studia ii wiem ze po skonczeliu liceum sie wyprowadzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysle ze powinnas walczyc o to uczucie ..;) niezaleznie od matki...przeciez niedlugo bedziesz pelnoletnia, on juz jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sania498 : z kim jesteście dla siebie tak dokładnie to, to napewno jest taka bliska rodzina nie ma żadnego wytłumaczenia ani możliwości żeby było inaczej? No ja w oczach mojej matki też zawsze jestem najgorsza głupia, nie mądra, leniwa, brzydka itd. a tak naprawde mam bardzo dobre ocenki, nie jestem leniwa ciągle się ucze w pokoju utrzymuje idealny początek wszystko jest zawsze poukładane itd. a to że jestem brzydka hee tylko ona tak uważa, ja sie nie uważam że jestem nie wiadomo jak ładna ale każden chłopak się za mną ogląda a u siebie w szkole jestem najbardziej lubiana przez wszystkich chłopców itd...;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tak ..znam too...i ludzie jeszcze o mnie gadaja ale i tak wiem ze to nieprawda tylko ona tak zmysla zeby mi sprawic bol ? dogryzc...nie mowie gdybyy tak mowila dla mojego dobra itp ale ona tak mowi zeby mi dogryzc i ja to wiem ii jej wcale nie chodzi o to ze to rodzina boo to dalea w sumie a moja sasiadka jest w takiej samej sytuacji ze z kuzynem ii ok. Jej chodzi o to zebym wrocila do bylego. Noo sorki ale jako moja matka powinna chceic mojego szczecia i skoro mnie zdradzil to chciec zebym z nim nie byla.Pyta mi sie czy co u niego ii takie tam i caly czas ona go broni :( aa mnei boli to ze woli jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sania498 : Życzę Ci dużo szczęścia z ukochanym;) Mam nadzieje że chociaż Tobie się uda;)) Ale wiesz to nie takie proste jest... On był taki cierpliwy ... minoł rok jak się znamy... a aż tak dużo razy sie nie widzieliśmy... jest wkońcu mężczyznom i też ma jakieś potrzeby...:( a jeśli przez ten czas kogoś pozna... nawet nie chce myśleć, nie przeżyłabym tego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie smutaj. Mam identycznie. Nauczyłam się jednym uchem wpuszczać drugim wypuszczać, Tobie radze to samo... I pamiętaj że jeśli Ci zniszczy zycie nie pozwalając być z tym chłopakiem...to... to prawda Ty bedziesz nie szczęśliwa ale ona też jak nigdy nie zobaczy jak jej córka bierze ślub czy też nigdy nie bedzie miała wnuczki... Wtedy to ją będzie bolało bardziej niż Ciebie... lub jeśli wam się ułoży to i tak będzie tak samo bo nie zobaczy ani Ciebie ani wnuczków( jeśli oczywiście jesteś mściwa i zdążyłaś znienawidzić matke). Ale to Ty masz ją w garści a nie ona Ciebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiadomo ze w nieskonczonosc czekal nie bedzie... mysle ze powinnas sie z nim spotkac...:) pamietaj ze jesli pozna inna mozesz tego potem bardzo zalowac. zacznie sie gdybanie i wiesz sama...takiego uczucia nie wypuszcza sie :) wiec zycze wszystiego dobrego :) wiem ze rozum mowi inaczej ale nei powinnas myslec o tym co bedzie dalej...;) bo i tak wszystko sie samo ulozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to nie takie proste... Jeśli czytałaś od pierwszego wpisu to wiesz to poprostu... Ale on powiedział stop miał dość, mimo to i tak ciągle piszemy...nie będe mu mówić teraz ze chce sie spotkać po pierwsze dlatego że niemam prawie takiej możliwości na okrągło pilnowanie itd. a po drugie znowu mu narobie nadzieji ze jednak możemy być normalną parą a potem sie okaże że nie i jeszcze bardziej bedzie cierpiał i ja też...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurdee...z jedej strony tak ale z drugiej po co to pisanie skoro nie dajecie sobie sznasy...bedziesz z nim tak pisala 2 lata ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macie nadzieje...moze jednak kiedy sie zbuntujesz i powiesz matce prosto w oczy wszystko co myslisz ..wiadomo ze nie dopusci tego do siebie i dalej sie bedzie tak zachowywal ale to tylko pozornie bo od srodka moze pomyasli nad Twoimi slowami...moze kiedy zobaczy jak Ci na nim zaezy albo przyprowadz go do domu, przy nim awantury Ci nie zrobi. No musi byc jakis sposob :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz jak Cie to boli i co myslisz o niej ...zrob to tak by ja zabolalo...alei przemowilo do rozumu. Ja mykam spac ;) wiec dobranoc i pomysl nad tym co napisalm ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma takiej możliwości żebyśmy teraz dali sobie szanse...:( Niemam innego wyjścia niż to pisanie narazie... Jeżeli on wytrzyma to bedzie dobrze bedziemy szcześliwi a jeśli nie to poprostu będe strą panna hehe... Ale chce tak zrobić że na 18 on przyjedzie normalnie do mnie jako mój chłopak i będę miała to gdzieś wiem że go wygoni ale wyjde razem z nim;))))))) A do tego że tak cierpie teraz to musze się jeszcze użerać z tym K. On do mnie coś tam mówi żebym dała mu buzi czy coś itd. a jak na niego patrze to mi sie robi nie dobrze nie cierpie go;/ Alem usze mu dawać buzi i wogóle bo od niego też zależy czy bede mogła sie uczyć;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale ja milion razy tak mówiłam robiłam jej awanturę krzyczałam płakałam ona nie ma uczuć każdy tak mówi kto jej dobrze nie zna żeby tak zrobic czy tak na nią nic nie działa jej to nie boli ona sie z tego smieje...Teraz już przestałam sie "buntować" udaje że nie kocham D. że jestem happy i wogóle ukrywam w sobie ten smutek ukrywam łzy...i wogóle... przynajmniej nie chodze już posiniaczona xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×