Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość SAMANIEWIEMKTO

PROSZĘ POMÓŻCIE

Polecane posty

Gość SAMANIEWIEMKTO
nie umie tak myśleć.może dlatego,że ja jestem sama.a on ma dziewczynę nową,pracuje za granicą,zarabia tylko na swoje przyjemności i rozrywkę.jestem dobrym człowiekiem.nigdy nikomu nie zrobiłam krzywdy(przynajmniej świadomie).więc dlaczego muszę cierpieć?chciałam tylko kochać i być kochaną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niki230372
Na samym początku musisz zrozumieć że ty tu nie jesteś najważniejsza w tej sytuacji. To że źle zainwestowałaś uczucia, nie powoduje że masz teraz płakać i użalać się nad sobą. Po pierwsze usiądź spokojnie i zastanów się jak utrzymać dziecko. Masz trzy co najmniej rozwiązania 1. Złożyć wniosek o alimenty na rzecz dziecka do sądu 2. Jeżeli jesteś z małej miejscowości postarać się o pieniądze z opieki, choćby na czas opieki nad małym dzieckiem. 3. Szukać pomocy u rodziny KONSEKWENCJE TYCH ROZWIĄZAŃ: Być może łatwość osiągniętych korzyści materialnych spowoduje że będziesz chciała żyć tak długo.Choć to g... pieniądze, ale na pewno na jakiś czas pomogą. Dalsze życie już samo od ciebie zależy, i od twoich zasad moralnych. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
wiem,że pracy tu nie znajdę.ale chociaż wirtualnie mogę z kimś porozmawiać.na początek zapisałam się na kurs,żeby podnieść kwalifikacje.może łatwiej będzie znaleźć pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
do niki...wniosek złożyłam,opieka nie pomoże bo mam zasiłek i alimenty,a rodziny nie mam więc nie mogę ją prosić o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
jestem na prawdziwym zakręcie i nie wiem jak wyjść na prostą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikkkkkaaaaaaa
ja powiem Ci tak... dziewczyny mają racje i dobrze Ci radzą...musisz wyjść do ludzi! znaleźć jakąś prace.narazie poprostu poroznos CV i moze akurat cos sie znajdzie.bedzie Cie wtedy stac na opiekunke. co do Twojego stanu psychicznego.wydaje mi się , że wlasnie miedzy innymi dlatego , ze siedzisz w domku ,zasmiecasz sobie mysli tym bydlakiem.myslisz tylko o nim bo nie mozesz myslec o czym innym nie majac zadnego styku z ludzmi innymi. nawet powiem ,,sama się uwiezilas z tymi myslami i zamknelas je w sobie '' i chyba nie chcesz ich wypuscic.ale musiwsz,bo masz dziecko i to jest wazne teraz zeby sie skupic na dziecku! nie znam rozwiazania w Twoim przypadku ale jedynie co moge poradzic to wychodz z domu jak najczesciej.nie mysl i nie zadreczaj sie myslami o kims kto juz w Twoim zyciu nie ma zadnego znaczenia.pomysl ze rozdzial pewien sie juz zakonczyl i nadszedl nastepny! bierz dzieciaka wychodz na spacery...zacznij myslec o przyszlosci Twojej i Twojego dziecka. idz do fryzjera,zmien cos w sobie...zacznij zycie od nowa.kiedy masz chwilke wolnego czasu od dzieciaka to zadbaj o siebie..rób relaksujace kapiele..nie wiem...ćwicz sobie ! poprostu zrob cos dla siebie nowego,innego. kiedy ja mam jakies dziwne dni wlasnie tak robie wtedy czuje wielka ulge psychiczna jak i fizyczna.nie mysle wtedy o niczym zlym.skupiam sie jedynie na pozytywnym mysleniu. moge Ci jeszcze zaproponowac ksiazke ktora bardzo mi pomogla jak ja mialam depresje.polecam ja tu co jakis czas dziewczynom.nie wiem czy skorzystaly ale mnie osobiscie wyciagla z najgorszego.nazywa sie ..potega podswiadomosci''.J.Murphy. zycze Ci spokoju ducha i powodzenia i pamiertaj , ze cokolwiek by sie nie dzialo jest w zyciu jakims znakiem.moze tak mialo byc.teraz bedziesz silniejsza,uodparniasz sie na ból...masz kogos dla kogo warto zyc,warto sie usmiechac , warto byc szczesliwa mamą.Twoje dziecko napewno by tego chcialo...zebys byla szczesliwa chocby dlatego , ze ono jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
dziękuje nikkkaaaaa.potęgę podświadomości czytałam kiedyś i chyba warto znowu po nią sięgnąć.ostatnio obejrzałam film sekret.jest tam mowa o sile przyciągania pozytywnych wydarzeń pozytywnymi myślami.za cholere nie udaje ni się wdrożyć tego w życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja akurat po tej ksiazce odzyłam a byłam juz kompletny wrak pod postacią człowieka.zmarnowałam 2 lata zycia siedzac i szlochając w poduszke...co najlepsze na wlasne zyczenie.wyprowadzilam sie z domu bo chcialam sie usamodzielnic a praktycznie dostalam do glowy i ciezko bylo.szybko musialam wracac i niestety ale juz bylo za pozno na szczesliwe zycie.nabawilam sie fobii i do tego duzo piłam. az sie obudzilam ze snu i musialam podjac walke..inaczej chyba bym zwariowała. bylo ciezko ale dzis ciesze sie zyciem.cokolwiek by sie nie dzialo ja ide dalej i juz sie nie ogladam za siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
dziękuje wszystkim,którzy dzisiaj znaleźli chwilkę,żeby ze mną porozmawiać.bardzo mi pomogło to naprawdę.później poszłam z dzieckiem na spacer i starałam się nie myśleć o tym wszystkim,nie zagnębiać.myślę,że gdybym miała kilka takich osób przy sobie,łatwiej byłoby przejść przez ten trudny dla mnie moment

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
moze ktos chcialby cos jeszcze dodac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAMANIEWIEMKTO
po takim czasie nikt tu już nie zagląda??a mi dalej źle...coraz bardziej izoluje się od ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×