Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

23081985

czy jest jakaś szansa?

Polecane posty

Witam mam dylemat spotykam sie z chłopakiem i on od początku wiedział ze jest mi trudno zapomnieć o byłym że bardzo to przeżywałam powiedział ze on jednak chce spróbować że jeśli nie wyjdzie to nie będzie miał do mnie pretensji spotykaliśmy sie jak tylko był na miejscu bo pracuje na razie w niemczech i teraz jak ostatnio był pytał mi sie czy sie ciesze ze w ogóle przyjechał czy mam go w d.... czy nie i czy moze u mnie zostać olałam go chociaż tego nie chciałam bo zaczęło mi na nim zależeć olałam go bo się bałam tego uczucia i stwierdziłam ze musze dokładnie to jeszcze przemyśleć ale na drugi dzień napisałam mu ze bardzo sie ciesze że przyjechał i że nie mam go w d.... ale nic mi nie odpisał:( jak jechał do niemiec później to puszczał mi sygnały napisałam mu potem że ten nasz ostatni pocałunek był dla mnie troche inny niz te wczesniejsze i że częściej gości w moich myślach i coraz bardziej chce żeby był częściej ze mną i ma mi pomóc bo nie wiem czy to dobrze czy źle( w tym sensie ze nie wiem jak on to traktuje ale nie wiem czy zrozumiał ze o to mi chodzi) też na to nie odpisał po tygodniu napisałam ze widze ze niepotrzebnie mu o tym mówiłam ze ma o tym zapomnieć i że zostanie tak jak było na to też nie odpisał ale po tygodniu puścił mi strzałke co to znaczy? czy jest szansa na coś więcej czy już nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoka
stosujesz czasem znaki interpunkcyjne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
kto to moze wiedziec co siedzi w jego głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem nie pisz nic więcej...jeśli wróci do domu a mu zależy napewno się spotkacie,czekaj teraz na znak od niego...jeśli puszcza strzałkę odpuśc,ale nic po za tym no chyba że napisze albo dryndnie!!i jeszcze jedno jak już zjedzie a nie da znaku to go zlej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwiiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
A ja bym do niego zadzwoniła. Wściekła jak diabli. Powiedziała mu że jestem na niego wściekła i powiedziała że po cholere pyta sie mnie jak jakiś ostatni baran czy sie ciesze że do mnie przyjeżdza czy mi zależy czy nie, skoro gdy mu odpowiadam stwierdząco olewa to i sie nie odzywa. Więc po cholere sie mnie o takie rzeczy pyta a teraz siedzi cicho jak jakis ostatni baran. I czy może mi jakoś to wyjaśnić czy nawet na to go nie stać? Byłabym przy tym wściekła, bo ja bym sie naprawde wkurzyła za takie debilne zachowanie. Jak coś wytłumaczy inteligentnie i zacznie przepraszać, to i tak bym była zimna i obojetna. Jakby np. pytał sie czy sie spotkacie to bym mówiła, że w tej chwili jest mi to obojetne bo jestem na niego wściekła i jeszcze trace kase na całą tą rozmowe, chociaż to nie ja powinnam dzwonić. heheh, oj dałabym kolesiowi popalić za taki numer :) A jak zacznie sie głupkowato tłumaczyc albo opryskliwie. To powiedz tylko że nie sądziłaś że jest takim kretynem, powiedz "żegnam" i nie czekając na odpowiedz odłóż słuchawke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×