Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

młodamężatka89

problemy z mężem ??!!??

Polecane posty

Mam pytanie do młodych małżeństw i chyba nie tylko. Chodzi o to ze 10 kwietnia wyszłam za mojego obecnego męża. Nie znalismy sie dlugo bo rok i kilka mies. chcielismy tego slubu bo bardzo sie kochalismy i bylo nam razem dobrze. Świetnie sie rozumielismy. przed slubem zaplanowalismy ciąże. niestety w 11 tyg poroniłam. Od tego czasu moj maz jest bardziej indywidualista. Mysli raczj tylko o sobie, nie za dobrze sie do siebie odnosimy, niepotrafimy w niektorych kwestiach sie porozumiec. Najgorsze jest to ze zaczyna mi byc dziwnie z nim w lozku. tzn. chciala bym zeby dawal mi wiecej niz do tej pory. kazda uwaga w jego strone konczy sie klutnia. zachowuje sie tak, jakby nie mozna bylo zwrocic mu uwagi. jest strasznie drazliwy. nie mowiac o tym ze włączyla mu sie zazdrosc i to okropna. gdziekolwiek bym nie szla, vzy do pracy czy na zakupy czy gdzies z kolezankami to zawsze co chwile przychodzi mi sms. " a jak sie czujesz, a gdzie jestes, a co robisz" ... i takie tam ... sam z reszta przyznaje sie do tego ze boi sie ze go kiedys zdradze, ale nigdy w zyciu nie dalam mu do tego powodow. nigdy niczego nie zrobilam i nie mam zamiaru. Moze jest to spowodowane tym tez ze od czasu slubu mieszkamu z moja mama a wczesniej mieszkalismh przed slubem sami, ale on z moja mama bardzo dobrze sie rozumieja i lubia sie wzajemnie. niewiem co robic... miedzy nami jest spora roznica wieku. ja mam 21 on 28 ale nigdy nie przeszkadzal nam wiek. jak widzi jak czytam sobie czasem post na kafeterii to kaze mi to wył bo twierdzi ze to glupoty i mam tego nie czytac. ja juz sama chyba niewiem co mi w nim nie gra... czy to ze jest dla mnie oschly, czy to ze w lozku jest inaczej niz bylo, czy co wogole :( czym to moze byc spowodowane ze taki jest ? jak probowac z nim rozmawiac skoro on nie za bardzo chce . :( czuje sie troche samotna , mimo iz go mam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młodymąż
mówiłem ci kurde ze masz nie czytać tej głupiej strony, bo znowu dostaniesz łomot!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aksw
Może to trudne początki, ja jak zamieszkaliśmy razem to też przez jakiś czas było różnie, ale po jakimś czasie dogadaliśmy się i teraz jest dużo lepiej. To takie docieranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aksw
oczywiście w łóżku też musimy się dotrzeć, wiec na razie wazeliny nie żałujemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arek k0
co do tego co mowił o kafeterii, nie dziwie musie bo tu sa bzdury i tylko debile to czytaja i biora do glowy, a poza tym pogadaj z nim ze tak nie moze byc, zadbaj o siebie wieczorem jakas sexi bielizna, cos innego wprowadz i nie łaź z kolezankami tylko siedz w domu na dupie z chlopem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteście krótko razem wiec kiedys musiał nastac taki moment gdzie życie toczy się bez wielkich uniesień szkoda tylko ze zaraz po slubie!to napewno minie... a ty chyba nie potzrebnie sie tym az tak przejmujesz! uwierz mi ze ludzie maja większe problemy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyszczekana:)
już cię zdobył :( i cię ma:( więc się nie stara:( normalka:(:(:([beksa}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie tego sie obawiam... ze mnie zdobyl i to juz koniec starań. choc czasem jeszcze kwiatuszka przyniesie bez okazji ale zadko to sie zdarza. prawie wcale juz teraz... teraz jestem w trakcie zmiany pracy tzn pracuje ale szukan innej i umawiam sie na spotkania. chce poprostu wiecej zarabiac zeby bylo mnie stac na wiele rzeczy. Niestety niemam zadnego wsparcia:( zamiast podtrzymac mnie na duchu tak jak bym chciala czyli powiedziec dobre słowo ze trzyma kciuki i ze we mnie wierzy to mowi mi "ciekawe co to za pajace beda z toba rozmawiac" ;/ no poprostu super;;/ ehh :( ja mam juz coraz to bardziej dojsc ... ;/ jak do niego dotrzec? niechce go zmuszac do niczego ale czasem warto jest chyba wysluchac tez opinii nie doibrej a złej. Czasem trzeba zwrocic uwage i zrozumiec to jak ktos chce cos wyjasnic tobie... wysluchac, a ne sie obrazac . Trzeba wszystko przyjmowac na klate! zarowno te dobre slowa jak i złe . każde czegos uczy . takie jest moje załozenie. Ale Wg mojego mężą wrecz odwrotnie. za nic nie mozna zwrocic mu uwagi . Bron boże powiedziec ze mi źle w jakims stopniu i w jakims wzgledzie. MASAKRA!!! :(( nie chce nigdy powiedziec ze zaluje ze wyszlam za maz bo tyle mowi sie o rozwodach ze az uszy bola, z reszta moi rodzice tez sa po rozwodzie. wiec wiem jak to jest . niechce przzywac tego samego. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×