Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Adrian70

Puszczyc czy walczyc ?

Polecane posty

Gość Adrian70

Jestesmy razem 5 lat, zwiazalem sie z kobieta ktora ma dziecko i jest po rozwodzie, ja tez jestem po rozwodzie i tez mam dziecko, nasze dzieci juz maja po 12 lat. Tak sie ulozylo w naszym zyciu ze ja wyduje swojego syna co drugi dzien bo mieszkam blisko a ona swojego syna tylko raz w miesiacu, zawsze pomagalem zeby widiwala sie z synem i zawsze dalem jej znacz ze nie trzymam jej bo nie chcem zeby czula ze nie jest z dzieckiem dla mnie. Wczoraj uslyszalem ze ona juz tak nie moze, ma za duze wyrzuty sumienia, nie wie co chce robic ale chyba wraca do dziecka, nie chce mi powiedzic co z namy. Co naj lepiej w takiej sytuacji zrobic, czekac az zmieni zdanie czy puszczyc ja calkiem bo taki zwiazek nie ma szansy ? Jak ktos mial cos podobnego to prosze o pomoc i rade :( Dodam ze polski to nie moj pierwszy jezyk, to przepraszam na przod za gramatyczne bledy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To czy walczyc, zalezy od Ciebie. Ciezka sytuacja bo w gre wchodza uczucia dziecka i jej uczucia do dziecka. Zawsze bedzie jego matka, ale to ze wraca do dziecka nie oznacza ze musicie sie rozstac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dde443434
a co to za matka ktora porzuca swoje dziecko dla jakiegos FACETA??? nie czaruj sie, gdyby jej na dziecku zalezalo bylibyscie wszyscy razem a tak??? nadstawila tobie dupy pobawila sie odpoczel od bachora a teraz wraca do szarej rzeczywistosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian70
Tak rozumiem, ale mowi mi ze ja nie dbam zawsze o zwiazek bo ja widuje sie zdzieckiem za czesto, ale to nie tak, dbam na rowno o niej i o swoje dziecko. Mowi ze ciagle na mnie czeka, ale mnie nie ma w domu moze 3 godzin i wracam, a jak ona wyjezdzia do dziecka to jej nie ma 2-3 tygodnie i ja wytrzymuje bo rozumiem ze tak musi byc. Narzeka coraz bardziej na mnie mimo tego ze nic jej zlego nie robie, tak jakby szukala powod do tego. Wiem ze jej nie jest latwo ale myslalem ze razem to przetrwamy bo rozumiemy sie itd. Wyglada ze po rozwodzie to juz nie ma milosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dde443434
Adrian70 narzeka bo to niezla suka jest, jak byliscie kochankami to tylko sex i przyjemnosc a teraz szara rzeczywistosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian70
do dde443434, ona nie rzucila dziecka dla jakiegos faceta, nie bylo tak. Jak ja spotkalem to byla w trudnej sytuacji i mieszkala gdziesz indziej juz nie z dzieckiem. Ja pomoglem jej stanac na nogi, i oproc tego to mocno sie kochalismy, nie wiedzialem ze tak mozna kogos kochac. Teraz dopiero to ma wyrzuty sumienia, ale ja tez mam ze nie wytrzymalem zle malzenstwo dla dziecka, kazdy tak ma po rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian70
dde443434, czy ty masz dzieci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego
jej dziecko nie moze mieszkac z wami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian70
Bo mnieszka za daleko i oproc tego to jej dziecko jest bardzo zazdrosne, jak sprobowalismy gdziesz jechac razem na urlop to byly bardze trudne sytuacje. Ignorowala mnie wtedy bo dziecko bylo bardzo wymagalne, ale to nie wszystko, sama pojechala z dzieckiem na urlop, i sama twierdzila ze jej syn to nie pozwalal jej rozmawiac z innymy ludzi, bo robil awanture. Trudno jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego
z kim mieszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian70
Jej dziecko mieszka z ojcem i z reszte rodzina, tak zostalo bo nie mogla wtedy utrzymac dziecko sama i mieszkala z siostra, wiec zostawila z eks, plan byl ze ulozy zycie i chyba miala wrocic do dziecka. Pozniej, duzo pozniej my sie spotkalismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego
Widzisz kobieta to tak skonstruowana istota, ze jak zostawi dziecko, to juz pewnie do konca zycia sie nie odnajdzie, zawsze bedzie cierpiec i cos udawac! Ale to jedynie dobrze o niej swiadczy! Ja na waszym miejscu dazylabym do tego, zeby tego dzieciaka miec przy sobie, moze nie teraz ale za jakis czas jak juz sobie wszystko poukladacie! Mowisz, że dziecko jest zazdrosne- nic dziwnego, skoro tak malo czasu z matka spedza! Gdyby bylo z wami na stale, to mineloby! A ona spojrzy rowniez na ciebie inaczej, gdy wiedziec bedzie ze razem z nia dazysz do odzyskania dziecka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×