Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Andreeea

o co jej chodzi?

Polecane posty

Gość Andreeea

moja mama wielka katoliczka,co niedziele kościółek,ma 54lata ...nielecząca sie alkoholiczka.. pije po kryjomu,ojciec teraz pracuje za granicą,ale przyjezdza co 3tyg. na weekend.. moja mama jest bardzo fałszywa juz sama nie wiem jak to określić.. ciągle sprawia,ze o wszystko siebie obwiniam..a przeciez to ona wybrała takie życie:O pieniędzy jej nie brakuje ,życie ma normalne,córki myśle,ze udane:D moja sostra siedzi w Anglii nie chce być w Polsce wśród tej rodziny,ale ważne,ze jest zdrowa..w kazdym badz razie chodzi o to,ze nie umiem z nią rozmawiać bez krzyków tak wkurza ludzi..:O czuć od niej taką fałszywość ,takie zakłamanie ,że szkoda słów..mój ojciec ją zdradzał(o ile dalej tego nie robi)a ona dalej z nim i tylko na niego tu i ówdzie nagaduje jaki to kurwiasz,szmaciarz itp. nawet do mnie do pokoju przychodzi najebana i go wyzywa od różnych..a ja za rok mam mature i musze jej znosić i jej problemów jakby mi mało było własnych :O .. jak sie nawali to sika do łóżka,wymiotuje(ja potem to zbieram) krzyczy głośno,wydzwania po koleżankach no co tu dużo mówic..jest po prostu alkoholiczką ..ona sie za taką nie uważa bo potrafi nie pić nawet miesiąc..pracuje w opiece społecznej to jest najlepsze w tym wszystkim:O jej własna siostra,a moja ciocia wie o jej problemie ..chce mnie od niej uwolnić,ale poki co musze skończyć szkołe.. dzisiaj z nią chcialam tak o sobie pogadać i mówie jej ,ze kolezanka jedzie na koncert w październiku(ale powiedzialam,ze ja nie chce bo nie lubie tego zespołu itp.) a ona zaraz wielkie halo zrobiła mówiąc" taak ta Ola jest glupia,za rok ma mature,a już sobie rezerwuje na jakies glupie koncerty miejsca,nie sądzisz,ze czas spoważnieć? i wziąć się do roboty? sprężyć? wiesz bo ta twoja Ola to nie jest dobra chyba z matematyki,bo tyy to być mogła jechac bo wszystko rozumiesz itd.itp.)nosz tak sie wkurwiłam..ona narąbana będąc chce mnie udobruchać,zebym nie byla na nią zła chwaląc mnie,a tak naprawde gówno wie o mojej nauce nawet na wywiadówki nie chce jej sie chodzic..fakt,ze z matmy njgorsza nie jestem,ale np. wielu rzeczy nie rozumiem i tez mam jedynki:O .. ale zeby tak obrażać moją najlepszą koleżanke ,która wlasnie w takich chwilach kiedy ona się narypie zabiera mnie do siebie do domu i w ciszy moge się uczyć i porozmawiać z nią o tym? .. bezczelna ,wielka katoliczka,która mnie zmusza,zebym chodziła do kościoła(a mam 18lat:O) ijeszcze sama odmawia różaniec w domu..:O powiem jeszcze coś..nie liczy sie kompletnie z tym co ja czuje..chleje ,śmieje mi sie w twarz,wyzywa,pali w domu mimo tego,ze mówie jej ,aby tego nie robiła..w dodatku jak ojciec przyjezdza co 3tyg. to z nim uprawia seks i ja to słysze..czuje sie wtedy strasznie upokożona.. najpierw nagaduje do mnie na ojca,a potem sie z nim pieprzy:O co za zakłamana rodzina..nienawidze tego domu już sama nie wiem co robić.. wyć mi się chce .. już wyje ..kurwa nikt mnie nie słyszy w tym jebanym domu nikt ! pedagog w szkole też ma kukuryku w głowie głupia blondyna pustaczka,która jak usłyszala o tym co sie u mnie dzieje to wywaliła morde jak szczupak mówiąc mi "nieprawdopodobne,Boże opowiadasz mi tak jakbym oglądała horror..nie wiem co Ci moge poradzić wiesz..dużo dziewczynek do mnie z takimi problemami przychodzi" ..pedagog nie wie co z takimi rzeczami zrobić? to za co jej do cholery płacą?!:O idiotka.. jezu niech ten rok minie byle do matury i juz mam wszystko w dupie..przez nią spotykam sie z chłopakami po kryjomu bo jest mi tak wstyd.. za nią:( dobrze,ze moi bliscy znajomi znają sytuacje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andreeea
co ja moge zrobić? już tyle lat się z tym męcze.. juz naprawde nie mam sił..mając 18lat czuje jakbym miała co najmniej 70... wracam po szkole i już mnie nic nie cieszy... nawet jak zdobyłam jakies tam miejsce 7 chyab w szkole z konkursu to i tak chwila ucieszenia,a potem zapomnialam...jak zaczęłam sie z chłopakiem spotykać,na którym już dawno mi zależało to tez w koncu przestało mi nagle zależeć na nim,przestał mnie cieszyć ,interesować,zaczęłam mieć wszystko w dupie.. czasami jak pojde gdzies na impreze z kolezankami to wole sie narypać jak moja mama i zapomniec o problemach:O byłam u psychologa,ona zna moją mame,powiedziala,ze to ciężki przypadek i jej się tego nei da udowodnić bo jest bardzo cwana .. w koncu pracuje w opiece spoełcznej..kiedys ją ponoc z 20lat temu wysłali na terapie przymusową z pracy .. ale zebrała podpisy od pracowników i pozwolili jej wrócic do roboty.. :( czekam byle do wakacji ..jade na obóz do hiszpanii z kolezanką,ale znowu boje sie tego mojego rozpicia ,tego brudnego stylu bycia.. w sensie beztroskiego ..nie wiem jak to określić...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Szukaj po maturze pracy, idź na studia, wyprowadź się. Zostając w takim domu gwarantuję, że prędzej czy później wylądujesz u psychiatry. Tak się czasem układa, nikt niestety rodziny nei wybiera. Ale możesz zawalczyć o normalne życie. Na razie trzeba zacisnąć zęby i skupić się nie maturze a opuszczenie patologicznego domu powinno być najlepszą motywacją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukradlam slonce!!!!
oj straszna historia. naparwde. czego oczekujesz od nas? nie wiem jak mam ci pomoc. i tak jestes dzielna, bardzo!!! czy tata wie co sie w domu dzieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andreeea
powiem brzydko..mój ojciec to pojebany wojskowy huj.. obecnie pracujący z Niemczech.. brzydze się go za to ,ze tak znecał się nad całą rodziną ..ja kiedy dorastałam pamiętam jak od tego pedanta opieprz zbierałam o to,ze niechcący wysypałam cukier na stół..stale byłam obserwowana jak nakładam sobie jedzenie na talerz... nauką sie jakos nie przejmowali bo dobrze sie uczyłam,starałam się.. na chwile obecną nie wiem co się ze mna dzieje,czy to juz z niechęci,moze depresja nie wiem..,ale nie chce mi sie uczyć.. opuściłam sie sporo ..w 1semestrze mialam bardzo dobre oceny jak na 2LO ...5,4-niem.ang,biologia-5,matma-4 .. no takie oceny spoko ..a teraz? same prawie 3 ..i juz nic z tym teraz nie zrobie.. mam dziwne widzenie na świat,mam głupie myśli.. stale sie odchudzam mam 174-57kg w wakacje wazylam 54 bo sie odchudzalam,teraz sobie odpuściłam bo wylądowałam w szpitalu dostalam jakiegos skrętu jelit..teraz znowu mam zamiar od jutra zacząc się głodzić.. chyba chce w cos popaśc za wszelką cene.. nitk ze mnie nie chce rozmawiac w tym domu,ja jestem tylko po to,zeby sie uczyć.. i mieć swoje życie,a najlepiej to jakbym za nią wymioty ścierała i zbierała sztuczne usmiechy od sąsiadów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andreeea
mój tato o wszystkim wie.. o tym,ze ma żone alkholiczke wie od ho ho.. mało tego,jeszcze ją kryje..moja mama własnie gada przez telefon będąc nawaloną.. zaraz moja kolezanka przyjdzie ...Boże tak mi wstyd.. :O przez nią nie mam ochoty sie z nikim spotykac,wychodzic z domu czy cos.. spotykam sie teraz z pewnym chłopakiem i znowu mi cos odbija,ze nie chce go.. ze nie chce,anby wiedział co sie u mnie dzieje i jaka jestem naprawde.. a na pewno nie taka jak on myśli (spokojna,poukładana,mądra,delikatna) tak naprawde to jestem wulgarna,pyskliwa,z patologicznego domu i mało inteligentna.. :O po prostu umiem dobrze grać.. :( źle mi z tym bo wychodzi na to,ze też jestem zakłamana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andreeea
znowu sie nawaliła:( ...lata z gołym tyłkiem po domu ..była u mnie kolezanka.. ojciec dzwonil o wszystkim wie.. a mi sie odechciało wszystkiego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukradlam slonce!!!
spokojnie. skoro rozmowy nic nie daja na trzezwo, musisz zacisnac zeby,albo isc do dzielnicowego powiedziec jaka jest sytuacja, bedzie sprawa i moze dostanie sadowny nakaz pojscia na odwyk!!!! nic innego nie moge poradzic. na szczescie jestes pelnoletnia, nikomu cie nie oddadza ani nie umieszcza w osrodku opiekunczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×