Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bearttte

Nie martwcie sie o pogodę na ślub!

Polecane posty

Gość bearttte

Nie rozumiem, czy pogoda w dniu ślubu jest aż tak ważna? Przecież impreza i tak najczęściej odbywa się w lokalu. A zdjęcia w plenerze zawsze można zrobić później!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale po wyjsciu z kościoła nie mielismy ładnych fotek , życzenia przenieśliśmy na salę co pozwoliło stopniowo usadzaĆ GOSCI I NIE BYŁO BAŁAGANU , mielismy winietki i bałam się jak to wypadnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potwierdzam........
Moja kuzynka rok temu miała brzydką pogodę, więc pojechała do jakiegoś zamku i nie miała pleneru. Mogła robić później, ale musiałaby dać suknię do czyszczenia, po tańcach itp była brudna. Nie bawili się już z tym tylko zrobili dużo zdjęć w zamku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja się martwię o pogodę na ślub i to bardzo,gdyż nasz będzie w plenerze,ale obiad w restauracji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i co z tego że się brudzi? U nas w drodze na sale było straszne gradobicie i ulewa;-) I naprawdę niczego to nie zepsuło w tym dniu;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plener w innym dniu to dodatkowe koszta... fryzura, makijaż. Można się pomalować samemu, uczesać również, ale efekt już nie ten sam. Wiele moich koleżanek robi zdjęcia plenerowe w dniu ślubu, żeby potem nie płacić ponownie za fryzjera i makijażystkę. Poza tym suknię (wypożyczoną) należy oddać zaraz po ślubie. Poza tym ludzie różnie reagują na pogodę, ja np. usypiam kiedy pada, jestem senna, zdenerwowana. Słońce nastraja mnie optymistycznie. Mimo że nie robimy sesji plenerowej i, mimo że będziemy się poruszać samochodem wolałabym jednak mieć w dniu ślubu piękną pogodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałam plan robi plener w dniu ślubu ale teraz nie żałuje że wyszło w ten sposób;-) Wiele rzeczy by mi umknęło z wesela. I wiem że gościom też jest przykro jak młodzi opuszczają wesele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katis-----będę miała suknię wypożyczoną,będzie przez tydzień do mojej dyspozycji,bez dodatkowych kosztów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslalam ze pogoda to problem
w dniu slubu. zepsuty humor, zawsze chce mi sie spac, wlosy mi sie puszą, chcialam plener tego samego dnia, ze wzgledu na makijaz i fryzurę, balam sie pobrudzic suknie itp. gdy przyszedl dzien slubu byla ladna pogoda, swiecilo slonce. jak jechalam na makijaz nadciagala wielka chmura, jak wychodzilam to dosc mocno padalo, ale przelotnie. schowalam sie pod parasolka. potem sie przejasnilo. jak przujechal pan mlody bylo ladnie, ale potem bylismy tak zajeci i zaaferowani, ze nie zauwazylismy jak sie rozpadalo. wychodzilismy z domu to porzadnie lało, ale pomogla parasolka, i wcale nie biała ;) jaka byla. w drodze do kosciola sie przejasnialo i znow wyjrzalo slonko. bylo ladnie do rozpoczecia zabawy, a potem dopiero jak raz szlam do kuchni to sie okazalo ze leje strasznie. nikt nie zwracal na to uwagi. plener sie nie odbyl, nie musialam doplacac, fotograf wiedzial ze inengo wyjscia nie ma i zrobilsmy w poniedzialek. suknie mialam oddac jak bede po zdjeciach.Balam sie makijazu i fryzury. mielismy duzo spraw do zalatwienia i dopiero o jakiejs 15 zajechalismy do domu a o 16-17 bylismy umowieni z fotografem. udalo mi sie slicznie pomalowac samej, nie bylo tak zapierajaco dech jak zrobila to makijazystka, ale na prawde ladnie, az sama sie dziwilam jak zdjecia ogladalam, a co do fryzury to zalowalam ze sama sie nie uczesalam na wesele. wole ogladac zdjecia z pleneru, tam wygladam duzo naturalniej afryzura pani fryzjerki bardzo mi sie nie podoba. ciesze sie ze deszcz pokrzyzowal nam plany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Byłam kiedyś na weselu w niewielkiej miejscowości i gdzieś około 22 była burza, trwała chyba z pół godziny a potem nie było prądu. Ani muzyki nie było ani światła trzeba było siedzieć przy świecach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas padało w dniu slubu nie przejmowalam sie. Zyczenia mielismy w Kosciele . Fryzura sie wcale nie rozpadla ani makijaz nie rozmazal bo gdzie w samochodzie na sali czy pod parasalka? Plener juz przed slubem 2 miesiace zdecydowalismy ze bedzie w poniedzialek. Suknia wcale nie byla brudna w dniu slubu no po kaluzach nie chodzilam a wychodzac z kosciola domu czy auta podnioslam do gory . Za fotografa nic nie doplacalismy , fryzura kosztowala mnie tyle co slubna czyli 50 zl tak tak moja fryzjerka bierze tylko tyle a nie po 200 zl jak inne , makijaz jedynie sama zrobilam. Plener trwał nasz az 6 godzin, super sie bawilismy bylismy z naszymi swiadkami bylo swietnie robilismy w Janowcu i Kazimierzu Dolnym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak się tylko mówi że pogoda nie ważna - ważna i to bardzo - w słoneczny piękny dzień każdy ma inne nastawienie do życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak nie ma pogody to co ludzie śpią na stołach? Bzdura. Ostatnio co byłam na weselu to lało albo była burza i jakoś nikt się z tego powodu nie załamywał. Wiadomo że deszcz utrudnia pewne sprawy ale to nie koniec świata. Jak wychodziliśmy z kościoła pięknie świeciło słonce a zaraz potem przyszła straszna burza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×