Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość BASE

Spotkanie z byłym!!!

Polecane posty

Gość BASE

Zapewne już gdzieś kiedyś był taki temat ale nie mam czasu i ochoty czytać jakiś wpisów z 2007 roku. nie ważne... Mam pewien problem, z którym średnio sobie radze, dlatego chcąc pozostać anonimowa, pisze tu, na forum, z prośbą do Was o kilka słów co o tym sądzicie... może udzielenie jakiejś rady. Byłam z mężczyzną ponad 3 lata, kochaliśmy się jak nikt inny na tym świecie, uwierzcie to była TA miłość z najpiękniejszych filmów. Jednak po wspomnianych już wcześniej 3 latach coś się między nami "zburzyło", ani ja ani On do tej pory nie wiemy co i jakim sposobem... w końcu on powiedział ostateczne nie! Nie mogłam się pozbierać przez 7 miesięcy... i gdy się wyleczyłam... wyleczyłam z Ciepienia, nie z miłości, bo kocham go nadal, całym sercem i pomimo tego ze nie jesteśmy razem w każdej sekundzie mogę za niego oddać własne życie. (wiem idiotyczne nie musicie mi o tym mówić) Ale o co chodzi... on właśnie teraz zaczął do mnie pisać... że żałuje, co by było gdybyśmy się nie rozstali, że jest mu źle... i chce się spotkać... umówiłam się z nim. Ale co ja mam mu powiedzieć? czy on chciałby faktycznie wrócić? czy mówić mu o swoich uczuciach? wracać do przeszłości? czy czekać aż to on naprowadzi mnie na tok swojego myślenia... lepiej udawać obojętną na uczucia?? Faaakkk... chyba i tak zrobiłam sobie już nadzieje... czuje że będę znowu cierpiała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak ....
skoro już się umówiłaś to idź ale ja bym Ci radziła podejść do tego spotkania z dużym dystansem ...w końcu to on zerwał więc niech to on robi wszytko żebyś mu na nowo zaufała ...tak na prawdę nie wiesz czemu chce się spotkać czy chce wrócić czy przekonać się że to nadal nie ma sensu trudno gdybać ...rozmawiaj z nim szczerze rzeczowo ale ja bym nie radziła wyznawać mu że kochasz go nadal mimo wszystko ...sama zobaczysz jak przebiegnie spotkanie i czy będzie miało swój ciąg dalszy czy nie ?..a na wyznania przyjdzie czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciezka sprawa cie czeka
idz i zobaczysz.I tak i tak cierpisz wiec cierpienia sie raczej nie powinnas bac.Ja bym sprobowala zeby potem nie zalowac.Jak nie pojdziesz to do konca zycia bedziesz sobie to wymawiac a jak pojdziesz to albo ci przejdzie jak go uslyszysz albo bedziecie razem.Po prostu sobie powiedz ze mam wszystko gdzies,ide i zobacze co bedzie i sie tak strasznie nie przejmuj.Znam takie pary ktore sie rozstaly po paru latach i po jakims czasie zrozumialy ze zyc bez siebie nie moga.Jak wrocili do siebie to od razu slub i dziecko i sa szczesliwi:)trzymam kciuki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
owiem ci jak ja to widze...rzucil cie,zeby sobie poruchac na boku i myslal,ze nie wiadomo co zwojuje...teraz widzi,ze takiej drugiej nie ma,zeby tyle kolo niego robila,ze bedziesz najlepsza na zone i chce wrocic.to moje zdanie. dodam,ze nie uznaje wchodzenia drugi raz do tej samej rzeki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×