Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lilith.

Kocham, nie kocham...

Polecane posty

Gość lilith.

Mam dobrego chłopaka, który o mnie dba, który mnie kocha itd. :) Ale ja czasami nie wiem co do niego czuję... Bywają dni, kiedy wszystko mnie w nim denerwuje, kiedy nie mam ochoty na żadne pocałunki, pieszczoty, kiedy najchętniej bym się z nim nie spotykała. A jednak nie wyobrażam sobie bez niego życia! Wierzę w prawdziwą, głęboką miłość. Wierzę w uczucie, które nie gaśnie z czasem, kiedy można wskoczyć za drugą osobą w ogień. Ale to chyba nie to... Dodam, że od dawna już jesteśmy w związku na odległość, ale spotykamy się w każdy weekend :) Właściwie nie szukam rady, nie pytam Was co zrobić itd. Pytam - czy któraś z Was ma/miała tak samo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JoAsiekk
Tak... zerwałam :) To nie była miłość... I jakoś podświadomie od zawsze o tym wiedziałam, ale liczyłam że mi się odmieni, że może nie poznaję miłości, nie jestem w stanie jej rozpoznać, może ona tak wygląda... Rozstałam się z nim jednak. I 4 miesiące po tym pokochałam całym sercem i teraz widzę jak smakuje miłość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilith.
JoAsiekk -> dzięki za odpowiedź :) czuję podobnie jak Ty to opisałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilith.
Szkoda, że nikt więcej się nie wypowiedział... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilith.
Masz rację. Ale to zawsze pocieszające wiedzieć, że ktoś ma podobny problem, a tym bardziej że jakoś udało mu się go rozwiązać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×