Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jedenaście

toksyczna ja?

Polecane posty

Gość jedenaście

witam opowiem wam moja historie, poniewaz chcialabym pznac opinie osob zupelnie bezstronnych. Bylam z chlopakiem 5 lat (kazek), zerwalam z nim dla innego (maciek). Bardzo sie w macku zakochalam, na zaboj, jak w liceum, milosc od 1 wejrzenia itd. Bylo nam razem super, wiadomo, do czasu. Pierwszy zgrzyt pojawil sie wraz z pojawieniem sie jego bylej dziewczyny - rozmawiali na gg o ewentualnym powrocie- ja to gg prezczytalam (bo jestem nienormalna jesli chodzi o sprawdzanie). I okazlo sie, z rozmawiali o wspolnym zamieszkaniu, ze ona by chciala u niego mieszkac, ale jest ze mna to jak, on na to, ze z nia by sie na pewno lepiej mieszkalo niz ze mna itd. Jak to przeczytalam to oczywiscie zerwalam:) na 2 tyg. po 2 tyg sie odezwal i jak glupia wrocilam. Zerwal z byla kontakt - sielanka, chociaz wcale nie chcialam zeby zrywal z nia konakt (uwazam to za bessensowne - wolalam wlasnie, zeby mial konatkt i ze chce zobaczyc jak wyglada ich relacja, jak jest normalna, kolezenska to ok, po co zrywac konatkt??). zreszta wiedzialam, z jak on zerwie konatkt z byla, ja bede musiala zerwac konatkt ze swoim bylym (kazkiem). I tak sie stalo - kazal mi z nim zerwac knakt dla naszego dobra - tak tez zrobilam, chociaz uwazam to za niepotrzebne. Potem wyjechalam na szkolenie na pol roku do innego miasta (weekendy w miescie rodzinnym - spedzone z mackiem) wtedy wszytsko bylo ok. Jak bylam w katowicach czesto mialam wyrzuty, ze chodze na pwiko ze znajomymi itd (a to sie zdarzalo dosc rzadko - zadnych zdrad itd - piwko dla abicia czasu ze znajomymi z pracy). On sie denerwowal i zabanial chodzic (wiadomo - chodzilam i tak, tyle ze klamalam ze nie chodze)... o kazde wyjscie niezatajone klotnia. wolalam nie mowic. na grilla nie moglam isc nic, kompletnie. Wracalm do siebie - bylo ok. W miedzyczasie moja kolezanka sie hajtala i robila wieczor panienski - maciek zostal zaproszony na wieczor kawalerski - nie poszedl. Ja poszlam na panienski, ktory byl robiony w jakiejs knajpie, spotkalam kolege i zamienilam z nim dwa slowa, nagle ktos do mnie podchodzi i mowi "powodzenia" heh, to byl maciek, ktory przyszedl na wieczor panienski "zrobic mi niespodzianke" i sie mega obrazil za to ze gadam z kolega. Innym razem inna kolezanka sie hajtala, zostalismy zaproszeni na slub - maciek nie poszedl. Poszlam sama - to moja wina, bo dzien wczesniej gralismy w monopoly i ja jestem nienormalna, nie znosze i nie umiem przegrywac i przegralam i poszlam do 2 pokoju sobie ponarzekac, i on przyszedl mne pocieszyc, a ja sie nie dawalam uglaskac, znajomi poszli i sie poklocilismy, maciek mnie chwycil za szyje, i mowilam zeby mnie puscil, nie puszczal - uderzylam go w twarz, z liscia. kazal wypirdalac, co tez zrobilam. Pojechalam na slub sama. cdn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam i oczom nie wierze
jak mozna byc tak glupim?i co chcesz?rady?idz sie leczyc bo jestes nienormalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rookkeee
nie czytam za długie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś głupia
pipa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mu zabraniam, on mi. On zerwal znajomoasc z nia, wiec ja musialam z nim. On mi zakazywal pojcia tam i siam, posluchalam, albo klamalam. Chore. Chory zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×