Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hlnljky

niepalący faceci palących kobiet...

Polecane posty

Gość hlnljky

czy to bardzo przeszkadza? a kobiety... jakie mają doświadczenia? rzuciły dla swoich mężczyzn fajki czy szły w zaparte? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja na poczatku mojego zwiazku paliłam. W sumie przez prawie 2 lata tak sie meczylismy, bo mój facet nie palił. I tak i tak chciałam rzucic wiec to że On nie pali jakos dodatkowo mnie motywowało. W końcu rzuciłam, nie pale juz 1,5 roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hlnljky
ja zaczynam się spotykać z facetem, który nie pali... to jeszcze nie etap związku, ale może do takiego dojść. i zastanawiam się właśnie, czy się powstrzymywać, czy go to bardzo odrzuca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Była żona mojego męża paliła i szła w zaparte...nie ważne czy ciąża itd...kiedyś jak coś rozmawialiśmy o tym, on lubi zapalić do piwka, ale nie pali na codzień, ja w ogóle, to mówił, że to ochydne jak jedna strona pali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam nic do palaczy, aby tylko mnie nie truli tzw zimnym dymem. A swoją drogą, czytałem gdzieś o zjazdach bliźniąt jednojajowych. Problem jak najbardziej w temacie, dwie kobiety, identycznie pod względem DNA, jedna paliła i pali nałogowo, mając po 50 lat paląca wyglada na 70, a niepalaca na 40......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja przy moim facecie nie paliłam. Jak wracalismy do domu to ja zapaliłam na dworzu i za chwile wchodziłam. Ogólnie w każdej sytuacji starałam sie przy Nim nie palic. Teraz jak sama nie pale wiem jak dym potrafi draznic niepalacą osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rzuciłam bo mnie poprosił. w sumie i tak by sie tak skończyło, bo fajki to de facto świństwo. fakt że przyjemne - ja bardzo lubiłam palić, nie byłam uzalezniona, ale lubłam - ale przyjemnosci moge miec inne :) czy Twojego to odrzuca - to zależy tylko od neigo. niektorym to nei przeszkadza. ale generalnie jak ktoś nigdy nie palił to sytuacja że mu partner śmierdzi to żadna radocha. a od faj sie smierdzi, nei ma co ukrywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jako, że nie palę zdarzyło mi się raz całować w życiu z palacą dziewczyną, pocałunki z ustami pionowymi, były bardziej przyjemne i dla niej i dla mnie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
choć mam na swoim chomiku, artyskę, która potrafi palić waginą, normalnie cuda niewidy......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facjata zniesmaczona
Babcia mi zawsze mówiła, gdy miałem już 7 lat, polewając winka własnej roboty do naparstka z bulgotającego gąsiora! "Spółkuj wnuczku wyłącznie z kobietami mądrzejszymi o siebie, bo to jest seksualnym gwarantem jedynym!".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam problemu - ja palę partnerka nie - przeszkadzało jej ale zakceptowała - i problem rozwiązany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiok
Facet godzacy sie na zwiazek z palaczka normalny nie jest. Nikt dobrowolnie, w imie milosci nie bedzie obcowal ze smierdzielem i calowal sie z popileniczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heheh no tak moda na nie palenie:P a ja tam nic nie mam pzreciw komom, popielniczkom, fabrykom itp. sam awet czasem częstuje faka moją partnekę;) - facet jesli nie pali, nie pije, nie rucha - to albo warzywo albo dziecko co narazie jedyna rozrywke ma w zyciu to anime i pornhub Kawał specjalnie dla niepalących i takich cacy: lekarz pyta: pali pan? Nie Pije pan? Nie źle się odzywia? Nie Rucha do diaska pan? Nie To po chuj pan zyje:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I dla naszych super duper ogolonych pachnących aPanów - nie ma to ja zapalić fajeczkę, wypić piwko w słoneczny letni dzień nad jeziorem przy wędeczce;) Kobieta w tym czasie sie poopala:d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ta bo facet powinien ładnie pachniec fiłkami:P:P:P:P kuźwa naprawde faceci zmieniają się w baby a baby w facetów:P naszczęście w afryce jest jeszcze po staremu Pale = śmierdzę -> To kurwa nie wąchaj albo spierdalaj z zasięgu wzroku:P Ja tam lubię smak tytoniu;) ba była nawet o t wiersz anpisała:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja właśnie jestem na etapie "rzucania" papierosów, choć muszę przyznać, że uwielbiam palić :D no ale cóż...siła wyższa :) mój facet nie pali :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wstaw ten wiersz, moze
cos w tym jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie kiedys ukrywalam przed moim chlopakiem, staralam sie zapach papierosow zabic, nic nie mowil, sie nie domyslal. Tak mi sie tylko wydawalo ;) Pozniej jak ja sie przyznalam, po jakims roku, to mowil, ze sie domyslal, czul ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludzie rzucacie, kombinujecie - a gdzie akceptacja?! Współczuję wam tych waszych partnerów co to mówią "dla waszego dobra" albo on nie pali o ja tez rzucę:P On wskoczy w ogień albo zabije 20 niewinnych dzieci to ja tez zrobię:P ehh kobiety i te ich serca:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hlnljky
ja sie po prostu boje, ze go tymi fajkami zniechece. tym bardziej, ze poki co jestesmy na etapie spotkan gdzies w miescie itd... nie przepadam za kawiarniami, wiec przewaznie jest zestaw piwo plus fajka. boje sie, ze sobie o mnie zle pomysli :) nie pije duzo, nie pale duzo, normalnie jestem super skupiona na pracy... ale w sumie chyba roztaczam przed nim inny wizerunek :) a jak u was wygladala sprawa alkoholu na pierwszych randkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh...no ja bym chciała by mój to zaakceptował, ale cóż...stanowczo mówi nie, a ja nie chcę się kłócić...tym bardziej, że wiem jakie to świństwo i do czego doprowadza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie zazwyczaj jest to lampka wina, nic więcej...bo jakoś za alkoholem nie przepadam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak paląca baba to tylko na jedna ew. kilka nocy. Strasznie szybko takim cycki więdną. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość granks
U mnie to jest tak,że facet pali już kilka dobrych lat a ja nie nigdy nie probowałam i mnie nie ciągbnie.Mój facet ciagle podkreślam,że wolałby żebym nigdy nie paliła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×