Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ziołowa_herbata

To znowu wróciło...Co mam robić?

Polecane posty

Gość Ziołowa_herbata

Od prawie 9 miesiecy nie jestem z moim byłym, z którym byłam 4 lata, nikogo nigdy nie kochałam tak jak jego, to była moja jedyna, wielka miłość. Niestety,on postanowił odejsc, przyjelam to z godnoscia, najgorsze były pierwsze miesiace po rozstaniu. Odciełam sie od niego, bo inaczej nie dałabym rady ...Nie dzownie, nie pisze, zero kontaktu. Ostatnio myslalam,ze juz sobie poradzilam z tymi uczuciami do niego. Zaczelam nawet widywac sie z innym facetem, który jest naprawde super człowiekiem i bardzo mi pomógł (oczywiscie nie wtajemniczam go w szczegoły, on nie wie co siedzi w moim sercu). Od kilku dni natomiast -zwykle przed snem , ale nie tylko, wracaja do mnie wszystkie wspomnienia zwiazane z moim byłym, od razu łzy napływaja mi do oczu, tak nardzo za nim teksnie i tak bardzo mi go brakuje.Pamietam jeszcze jego zapach,dotyk,smak ust,nie wiem jak sie od tego uwolnic, nawet dzisiaj kiedy nastawiłam zupe i obieralam ziemniaki, nagle znowu to do mnie wróciło,stałam kroiłam te warzywa w kostke i ryczałam. Wiem,ze nie moge z nim byc,bo to nie miałoby sensu, tylko pytanie-czy kiedys mozna sie uwolnic od tych wszystkich wspomnien?Jak mam sobie z tym poradzic...?Czy to w ogóle jest możliwe???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bez pseudonimu-00
Zapomnieć kobieto, zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyyyyyyyyyyy
PSYCHOLOG POMOŻE CI SIĘ Z TYM UPORAĆ:( przydałby Ci sie jakiś mentor który motywował do działania....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana lekarstwem na nieszczesliwa milosc jest druga milosc... ja tez tak mialam i teraz sie z tego wszystkiego smieje,bo obecny jest moim ukochanym,(ktory jakby nie bylo tez byl w pewnym sensie takim lekarstwem),takze nie rozmyslaj tylko zacznij nowy rozdzial...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ta teraz to pzrezywasz jaka to wspaniała młość - bo to on żucił. Potraktował ciebie jako kogoś gorszego a Twoje ludzkie ego nie moze się z tym pogodzić - jedyne lekarstwo to oszukac te ego;) Żucił Cię ! wiec zastanów się czy chcesz być z kimś kto toba wzgardził? czy zasługuje na Ciebie? Raczej nie! myślisz o nim? Po chuj on o Tobie nie myśli? myślisz ze mu było źle jak Cię zostawiał - chuja prawda cieszył się! - powtarzaj sobie to non stop Będzie bolec Cię długo.... Już kaczmarski spiewał "To co boli nie umiera"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piecyk bez chlebka
Kochana, tez tak mialam i dlugo sie leczylam z tego uczucia, non stop cos przypomnialo mi mojego bylego, a to piosenka ktora leciala w radiu, a to takie same perfumy, kiedy jechalam tramwajem.U mnie dochodzenie do siebie trwało 3 lata, dopiero wteyd bylam gotowa na wejscie w nowa relacje i stalo sie to czego nawet nie podejrzewałam, zakochałam sie na zabój, zwariowałam na punkcie faceta, który pół roku pozniej był juz moim mezem :)) Jestem przeszczeliwa :)) A były? heh, co jakis czas zaglada na mój profil na n-k, wiec chyba sie troche jeszcze interesuje co tam u mnie... Ja o nim juz calkowiecie zapomniałam,ale słyszłaam,ze jest sam,że nie ułozył sobie zycia od naszego rozstania, moze nawet żałuje teraz, nie wiem, nie obchodzi mnie to, tymbardziej mnie nie obchodzi, poniewaz spodziewamy sie dziecka z moim mężem :)) Nic lepszego nie mogło mi sie przytrafic. Z perspektywy czasu jestem mu wdzieczna,że wtedy mnie zostawił, choc pamietam jak bolało, ale gdyby tego nie zrobił,to nie poznałabym mężczyzny mojego zycia. Głowa do góry, powodzenia Ci zycze, zobaczysz,ze kiedys przydarzy Ci się to samo, co mnie sie przytrafiło :))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość april*
:) czytam Ciebie "jak siebie" :) Czas, czas, czas. Głupie ale prawdziwe. Chociaż to uczucię tęsknoty powraca w najmniej oczekiwanych momentach. Ja nauczyłam się je ignorować, unikam myślenia o tym co było. Trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piecyk bez chlebka
Wszystko w życiu dzieje się po coś, dlatego w Twoim rozstaniu na pewno też jest ukryty sens, najwazniejsze abyś kiedyś go odkryła i zrozumiała, a moment w którym zrozumiesz :'dlaczego" będzie przełomowy i od tego tak naprawde zacznie sie wszystko nowe, tego Ci zycze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piecyk bez chlebka
I tak naprawde czlowiek który tego nie przezyl, nigdy tego zrozumie. " Kto z miłosci nie umarł nie potrafi żyć.Moje serce kiedys złamane mocniej kocha dziś."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a-nnna
kochana..ja swojego byłego wydawałoby sie,wyrzuciłam z serca wiele,wiele,lat temu..a bardzo,bardzo go kochałam..Po latach spotkalismy sie ponownie-w 5 sekund uczucie odżyło..cała ta miłosc powróciła,i znow nieustannie trwa trzeci rok..i kocham z kazdym dniem bardziej... Jesli miłosc jest prawdziwa,nie umiera nigdy.Wierz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W@riatka Miśiatka
a-nnna ale odżyło i jestescie znowu razem czy odzyło tylko w Tobie i znowu cierpisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość april*
Wszystko trwa bo pozwalamy na to, smutne ale prawdziwe :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ziołowa_herbata
Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia i pocieszenia, choć na chwile obecna mam chyba ksiązkowa przypadłość - nie wierze,ze jeszcze się zakocham,że ktos inny jest mi pisany,że bede jeszcze szczesliwa z kims innym, mam wrazenie,ze juz zawsze bede sama i,że nic dobrego mnie juz nie czeka. Ehh, nie wiem, moze dzisiaj mam jakis słabszy dzień, strasznie mnie dopadło dzisiaj, a myslałam,ze juz sie uwolniłam od tych wszystkich mysli, od niego, od wspomnien. Od momentu rozstania czuje sie tak jakbym chodziła z nożem w sercu, strasznie płaczliwa jestem ale tylko w samotnosci, otoczeniu nie daje poznac,że cos jest nie tak. Cięzko mi z tym wszystkim sie uporac,ale wiem,ze bede musiała, tylko na razie nie wiem jeszcze jak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość april*
Zakochasz się, zakochasz :) Inna miłością ale pokochasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×