Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość midribb

Kiedy nauczyłyście się gotowac?

Polecane posty

Gość midribb

Ja mam 20 lat, jestem na studiach, jadam głównie kanapki i na mieście. Potrafię też zrobić naleśniki i jajecznice . Ile miałyście lat jak już umiałyście gotować zupy, ziemniaki i wogóle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaa2o
ziemniaki ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb
no np. ziemniaki, trzeba wiedzieć ile osolić, jak długo gotować, ile dać wody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jak mialam 13 lat
rodzice cieagle byli w pracy metoda prob i bledow, 1 razem ugotowalam makaron na twardo ale szybko nabralam wprawy, to zadna sztuka, tylko trzeba chęci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie było tak że w pewnym
momencie zaczęłam się uczyć. Patrzyłam w dzieciństwie jak mama i ciotki robiły różne rzeczy w kuchni, pozwalały mi pomagać, aż w końcu ugotowałam to czy tamto. I tak zostało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb
a ja teraz nie mam nawet od kogo sie uczyc, kiedy cos tam probowalam zrobic to skonczylo oczywiscie w koszu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehhehe ja mam 22 lata i nie umiem gotowac do dzis. tzn cos tam upichce, ale na całe szczescie mieszkam z facetem i gdyby on nie umial gotowac to bysmy poumierali z glodu..;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rhino22
jak ty chcesz męża znaleźć ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rety,ale żeby nie umieć ugotować ziemniaków....ja się tego od nikogo nie uczyłam,po prostu to jakoś tak samo przyszło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb
na razie mojemu facetowi to nie przeszkadza, no ale wiadomo że będę musiała kiedyś gotować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam 22 lata, ucze sie od kilku miesiecy. Mieszkam sama poltora roku, ale do tej pory zylam na kanapkach i gotowych daniach. Godziny pracy nie sprzyjaly checi posiadania umiejetnosci kulinarnych. Od pol roku mieszkam z mezczyzna, ktorego kocham. To mnie zmotywowalo do gotowania. Milo jest robic cos widzac, ze sprawia mu to przyjemnosc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasioo1
moja kolezanka wlasnie skoczyla studia, ma 27 lat rodzice kupili jej mieszkanie ,a ona w kuchni ma szafki, mikrofalowke i lodowke , bez kuchni (w sensie agd) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb
A może gotowanie nie powinno byc postrzegane jako obowiazek zony ? no ale z drugiej strony kto dzieci wykarmi , ktos w rodzinie gotowac musi potrafic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwer
dopiero po slubie nauczylam sie gotowac bo to byl przymus.mialam 22 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja do tej pory nie potrafie gotować (ziemniaki ugotuje oczywiście). Mój facet świetnie gotuje dlatego nie grozi mi śmierć głodowa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marielo
mam 19 lat i jestem w trakcie, dobrze mi idzie. Nieumieć ugotowac ziemniaków to jest porażka na całej linii, w ogóle nie przyznawaj się :D A wodę zagotować potrafisz?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb
zapomniałam dodać że nawet parówki potrafię w wodzie odgrzać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34letnia dziewica
to z czasem przychodzi.. metoda prob i bledow i checi twej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
midribb specjalnie dla ciebie przepis na ziemniaki gotowane (na jedną os.) : obierasz 2 ziemniaki,myjesz,możesz przekroić na pół ,żeby ugotowały się szybciej,wrzucasz je do garnka z zimną wodą,dodajesz szczyptę soli,stawiasz na gazie.gdy zaczną się gotować (woda zacznie tworzyć bąbelki :D ) ,daj im jakieś 10 min. i możesz sprawdzać co jakiś czas widelcem czy są miękkie. jeśli będą już miękkie,odcedzasz wodę,ziemniaczki dajesz na talerzyk,troszkę asełka,koperku i gotowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość midribb
wiesz że może jutro spróbuję 🖐️ :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marielo
trzymamy za ciebie kciuki kochana! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie nauczylam jak poszlam na studia, w pazdzierniku:D mieszkam w akademiku wiec musialam:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahi
A ja po swoim slubie , mialam wtedy 30 lat :-) :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nauczyłam sie gotowac juz tak bez stresu i problemu jakies 2 lata temu czyli w iweku21 lat,przed wyprowadzka od rodziców juz powoli zaczynałam uczyc sie gotowac zupy na poczatku była to dla mnie czarna magia ale teraz to jest banalne:)lubie gotowac i eksperymentowac,no wiec jesli takie totalne beztalencie sie nauczyło to kazda kobitka nauczy sie bez problemu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abc gotowania...
Ja zawsze,od małego pomagałam w kuchni mamie i babci. To samo robie ze swoimi dziećmi. Syn ma 15 córka 12 i nie ma żadnego problemu aby sami ugotowali obiad. Córka piecze ciasta. Niedziela to ich dzień , oni gotują i pieką. Sprawia im to frajde .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeeew
ja sie nauczylam w wieku ok 15 lat już coś tam pichcic. w wieku 18 umialam prawie wszystko, teraz mam 21 i od 2 lat mieszkam z facetem i codziennie ma wymyslne danie. nauczylam się robić nawet pierogi i gołąbki. a ziemniaki to pryszcz :D obierasz, wkladasz go garnka.. wody możesz wlać w sumie tyle ile chcesz, byle byly cale zakryte. solić nie musisz wcale, tylko dopiero sobie na talerzu do smaku i gotujesz az beda nadawaly sie do jedzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×